Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

30524 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 34pkt

Oceń:

Mali bohaterowie


Historia Kamila, Jadzi i Zosi, którzy musieli wziąć sprawy w swoje ręce, żeby wypłynąć. Wypłynąć z biedy, głodu, braku pieniędzy. Mali bohaterowie zaczęli walczyć wcześniej niż powinni.

 / Fot. Waltraud Grubitzsch PAP/EPAW pokoju Zosi wisi tekst Artura Schopenhauera "Każdy człowiek potrzebuje stale nawet pewnej ilości trosk, cierpień lub biedy, tak jak okręt potrzebuje balastu, by płynąć prosto i równo. " Kamil, Jadzia i Zosia musieli wziąć sprawy w swoje ręce, żeby w ogóle wypłynąć. Wypłynąć z biedy, głodu, braku pieniędzy. Mali bohaterowie, którzy zaczęli walczyć wcześniej niż powinni.

Metalowe zdobycze


Podwarszawski skup złomu Metor. Codziennie trafiają tu tony metali. Sprzedają tutejsi mieszkańcy, mechanicy, przyjeżdżają całe ciężarówki. W nocy miejsce to nie jest strzeżone. Zdarzają się kradzieże. Lokatorzy pobliskich bloków narzekają na hałas późnym wieczorem lub nocą. Policja nie reaguje już na wezwania. Strażnicy tylko czasem przegonią. Pod warunkiem, że mają służbę.

Czwartek, godzina 23. Przed Metorem pojawia się 12-letni Kamil z trzema kolegami. Betonowe ogrodzenie nie stanowi dla nich problemu. Niejeden mógłby im pozazdrościć sprawności fizycznej. Po pokonaniu toru przeszkód, przystępują do dzieła. - Znamy miejsca, gdzie układają najcięższe części, tam uderzamy. Wie pani, więcej waży, więcej płacą. Czasem tylko palce sine jak się to niesie - opowiada Kamil. - Jak kolega kiedyś dźwigał to na nogę sobie upuścił. Oj, było biedy.

Po kilkunastu minutach wychodzą z metalowymi częściami. Każdy dźwiga pokaźna figurkę. Kamil przystaje co chwilę, musi złapać oddech. Zdobycze niosą do Rudego. - Chowamy je wszystkie w stodole. W nocy wiadomo, nie sprzedamy tego, dopiero jutro - wyjaśnia Kamil. - Mój ojciec by nam zabrał, dlatego przynosimy do Rudego. Jego stary jest w porzo, tylko czasem trzeba mu grosza odpalić, ale to niewiele.
Dagmara Olewińska OFFline profil autora

Autor: Dagmara Olewińska

Napisz do autora

Artykuły (27) Galerie (0) Średnia ocen (4.70)

Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Uwielbiam zapach teatru. Spragniona rozmów z ludźmi. Każdego dnia oddycham inaczej. Zakochana w tym innym świecie, ciekawa tego, co podsunie los ...

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Henryk Kokot 18.03.2010 14:29

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 67

Bardzo dobry materiał, widziany nieco młodszymi oczyma. Mało kto dostrzega problemy takich dzieci. One same przyniosą wódkę rodzicom - byle nie trafić do bidula. To najbardziej boli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Braciszewski 18.03.2010 12:13

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 76

Za artykuł gwiazdeczki.
Marto za PRL-u próbowano leczyć na siłę. Chwilowe odosobnienie tylko zwiększa głód alkoholowy u delikwenta. Musi sam chcieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 18.03.2010 12:04

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 66

Arturze, przez całe lata próbowałam, choćby jako drużynowa ZHP.
Niestety, jest coraz gorzej, bo przybywa pijących rodziców, którzy zaniedbują i demoralizują dzieci. Jednocześnie pieniądze podatników i środki unijne wydaje się na tworzenie coraz to nowych projektów, które ładnie wyglądają na papierze, ale nie sprawdzają się w praktyce. Nie tędy droga, ale kolejne rządy udają, że tego nie rozumieją, bo tani populizm się opłaca... Pora dopuścić do głosu i wesprzeć organizacje pozarządowe i tzw. "ludzi dobrej woli", którzy wiedza, co i jak trzeba zrobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Koralun 17.03.2010 18:42

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 71

5 za reportaż, rzeczywiście chwyta za serce. Ale, Panie Romanie, mam wątpliwosci czy do czego dobrego dojdą te dzieci, no może Zosia. Oczywiście, to nie ich wina, radzą sobie, bo muszą, ale czy to jest dobra szkoła na przyszłość?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman Woźniak 17.03.2010 17:13

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 69

Chwyta za serce - to dobrze powiedziane. Te dzieci do czegoś dojdą. Wiedzą czego chcą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Zyskowski 17.03.2010 16:46

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 69

Przemysław, Marta - zamiast narzekać i doradzać rozejrzyjcie się wokół siebie i do dzieła!
Jeśli chodzi o artykuł, to chwyta za serce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kamil Bieńko 17.03.2010 16:45

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 72

Świetny reportaż. Szkoda tych dzieciaków, ale na całe szczęście są bardzo zaradni i pewnie wyjdą na ludzi. Niestety w większości przypadków patologia rodzi patologię, zataczając błędne koło. Alkoholizm to plaga naszych czasów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Jenner 17.03.2010 14:22

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 57

"Zbierają na nowe buty, zapasy jedzenia i trochę wódki dla rodziców."
"Rodzice Jadzi mieszkają w jednej z łódzkich kamienic. Ich adres jest doskonale znany, bo często przychodzą tam całe grupy znajomych. Tylko butelki stukają. Wtedy imprezy nie kończą się po jednym wieczorze."
"Niech się lepiej trzyma od nich z dala. Wódeczka dla nich najważniejsza."
I kolejny raz wódka w tle dziecięcej tragedii...
Jeśli alkoholizm to choroba, to proponuję PRZYMUSOWE leczenie, zamiast zapomóg nieuchronnie przeznaczanych na "przelew"!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Bąk 17.03.2010 14:08

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 81

Bardzo ważny materiał!
W bardzo dobry sposób pokazuje tragedię, która spotkała te dzieci.
A opieka społeczna leży... :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.