Facebook Google+ Twitter

Mallorca musiała uznać wyższość FC Barcelony. "Czerwień" Thiago [WIDEO]

Katalończycy wygrali na wyjeździe 2:0 z Mallorcą. Bramki dla "Dumy Katalonii" strzelili Leo Messi i Gerard Pique. Warto dodać, że goście kończyli mecz w dziesiątkę.

Sonda

Mecz zakończy się:

 / Fot. EPA/MONTSERRAT T DIEZSpotkanie na Iberostar Estadio miało dwa oblicza: pierwsze, czyli takie w którym pod każdym względem dominowała FC Barcelona, i drugie, w którym wspomniana drużyna musiała się bronić, grając w dziesiątkę. W obu przypadkach, Barca wygrała po 1:0, a zatem ostateczny wynik, po prostej kalkulacji - 2:0 dla zawodników Guardioli.

Pierwsze minuty nie należały do najszczęśliwszych dla gości. Mallorca kilkukrotnie przeprowadziła groźne akcje pod bramką Victora Valdesa. Głównym atakującym był Castro - jeden z najlepszych zawodników kadry "Wyspiarzy".

Barcelona poczekała aż gospodarze "wyszumią się" i ruszyła do konstruowania swoich akcji. Goście próbowali, próbowali, aż w 25. minucie gola, w kuriozalnych okolicznościach, zdobył Leo Messi. Początkowo wydawało się, że Argentyńczyka "ubiegł" Alexis Sanchez, bowiem piłka do dośrodkowaniu mogła się lekko otrzeć o Chilijczyka, jednak powtórki wykazały, że "9" Barcy tej piłki nie dotknęła, a zatem gola, 35. w La Liga, można przypisać Messiemu.

Do końca pierwszej połowy przyjezdni dominowali nad przebiegiem boiskowych wydarzeń, stwarzając liczne okazje. Najbliżej strzelenia drugiej bramki dla "Dumy Katalonii" był Alexis, który trafił w poprzeczkę bramki Aouate. Przed bramką Messiego, próbował sam Argentyńczyk, jednak jego lob zatrzymał się na obojczyku izraelskiego bramkarza "Wyspiarzy".

Druga połowa zapowiadała się na podobną do pierwszej, i tak właśnie było, ale tylko do 57. minuty. Wówczas Thiago Alcantara otrzymał drugą żółtą kartkę i Barca musiał zacząć radzić sobie w dziesiątkę. Warto dodać, że Hiszpan otrzymał kartkę niesłusznie (arbiter zobaczył zagranie ręką, podczas gdy rozgrywający mistrza Hiszpanii przyjął piłkę klatką piersiową). To znacznie podcięło skrzydła gościom, którzy w tym meczu zagrali trójką defensorów.

 / Fot. EPA/MONTSERRAT T DIEZDrugie oblicze meczu wyglądało w ten sposób, że można było obejrzeć obrazek naprawdę rzadko spotykany - gracze Guardioli musieli ograniczyć się do bronienia dostępu do własnej bramki, a za rozgrywanie wzięli się gracze Caparrosa. Mallorca nieraz szturmowała bramkę Valdesa, ale za każdym razem portero Barcy wychodził obronną ręką.

Po przeprowadzeniu kilku zmian, gra gości "ruszyła". Katalończycy zaczęli operować piłką i opłaciło się to. W 79. minucie, po przytomnym rozegraniu rzutu rożnego, Leo Messi zdecydował się na strzał. Piłka zatrzymała się na słupku, a do bezpańskiej futbolówki dopadł Gerard Pique. Obrońca Barcy w momencie strzału Leo nie był na spalonym, a zatem bramka została prawidłowo zdobyta.

Do końca meczu Barcelona próbowała w pełni kontrolować mecz, ale kilka okazji stworzyła sobie jeszcze ekipa Caparrosa. Szansę na 3:0 zmarnowała także drużyna Guardioli, a konkretnie wprowadzony w drugiej połowie Montoya.

"Blaugrana" wygrała swój mecz, zbliżając się na trzy punkty do Realu Madryt. "Królewscy" także zwyciężyli, gromiąc Real Socedad 5:1. Różnica między obiema ekipami zatem ani drgnęła.

Czytaj o tym, jakie nastroje panowały przed spotkaniem oraz zobacz SKRÓT meczu:


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

andrzej szczepanik
  • andrzej szczepanik
  • 24.03.2012 18:45

Jade autobusem i po przeczytaniu o bramce ucieszylem sie jak glupi, az sie ludzie krzywo spojrzeli. Dzieki za relacje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.