Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65263 miejsce

Mało kto nie słyszał śpiewu Chóru Mariańskiego z Krakowa

Chór Mariański powstał w 1932 roku. Podczas wojny jego śpiew umilkł. Chór wznowił działalność w 1950 roku. Od 1968 roku zespołem śpiewaczym dyryguje Jan Rybarski, organista w kościele NMP z Lourdes w Krakowie.

Melodia kolędy "Przybieżeli do Betlejem pasterze" zawiera się w kilkunastu taktach i jest tak prosta, że śpiewają ją przedszkolacy i grają ci, co dopiero zaczynają sposobić się do muzykowania. W historii muzyki znajdujemy wiele wybitnych utworów, które powstały na kanwie znanych motywów. Wymienić tu można chociażby mozartowskie wariacje na temat piosenki "Wyszły w pole kurki trzy", mazurka Chopina opartego na ludowej piosence "Cielę ogon ma matulu", czy wreszcie V Symfonię Beethovena osnutą na motywie trzech nut.

Jestem świadkiem próby, na której Chór Mariański pracował nad kolędą "Przybieżeli do Betlejem" w układzie Zdzisława Rybki. Najpierw do Betlejem pospieszyły basy zestrojone jakby w góralskich kwintach, po kilku taktach dobiegły ich tenory. Po chwili włączyły się alty, zgęstniałej faktury dopełniły soprany; w czterogłosowym chórze słychać miejscami głosów sześć, siedem, a nawet i osiem. Wrzawę radości z betlejemskiego wydarzenia muzycznie ilustrują dysonanse rozwiązujące się na niebiańskie współbrzmienia. Muzyka przechodzi w rytm krakowiaka i kończy się polonezem. Trudno sobie wyobrazić Betlejem bez poloneza. Pięknie o tym mówił profesor ks. Józef Tischner w jednym ze swoich kazań:

"Ktokolwiek przyjmuje to Słowo, jak ziemia przyjmuje siew, ten sam zaczyna promieniować Słowem, a promieniując śpiewa. Czy to nie zdumiewające? Kto tylko spotkał się wtedy ze Słowem zaczynał śpiewać. Maryja była pierwsza: 'Uwielbiaj, duszo moja, Pana tak bardzo dobrego'. Pasterze też śpiewają. Aniołom nie ma się co dziwić, bo one całe są ze śpiewu. Za kilka dni zaśpiewa nawet Symeon starzec, chociaż starcom przeważnie nie jest do śpiewu. My także śpiewamy, cali w rytmie poloneza. Nie może nie być poloneza w Betlejem. Co właściwie w człowieku śpiewa? Nie gardło! Naprawdę śpiewa w nim wolność. Stoimy przed stajenką betlejemską, widzimy Dzieciątko, Maryję i Józefa, a czujemy: wolność. Czyżby tu rodziła się nasza wolność? Poczynała wyzwolenie? Zdumiewające! Coś podobnego będzie czuł jeden rybak, gdy usłyszy: 'Odtąd już ludzi łowić będziesz' ".

Dr Jan Rybarski zastawia sieć na śpiewaków od 1968 roku. Przygarnia ich do Chóru Mariańskiego, a potem poprzez trafnie dobrany zestaw ćwiczeń emisyjnych solidnie, profesjonalnie pracuje nad rozwojem ich muzykalności, skali głosu, jakości brzmienia i muzycznej artykulacji. Dzieciństwo Jan Rybarski spędził w Czernichowie w Beskidzie Żywieckim. Na muzykalność Jasia zwrócił uwagę miejscowy organista, absolwent Salezjańskiej Średniej Szkoły Muzycznej Organistów w Przemyślu. Organista poradził jego rodzicom, aby go posłali do tej szkoły. Znaną z wysokiego poziomu szkołę Jan Rybarski ukończył z wyróżnieniem. Potem studiował muzykę w Wyższej Szkole Muzycznej w Krakowie i w tejże uczelni przemianowanej na Akademię Muzyczną uzyskał tytuł doktora sztuki.

Jan Rybarski jest organistą przy parafii NMP z Lourdes w Krakowie. Koncertował też na organach w kościołach w Asyżu, Monte Cassino, w Rzymie i w Nowym Jorku. Był wykładowcą w Papieskiej Akademii Teologicznej. Uczył zasad muzyki, historii muzyki i śpiewu gregoriańskiego w krakowskich seminariach duchownych. Pełnił ważne funkcje w Polskim Związku Chórów i Orkiestr.
Współpracuje z komisjami do spraw muzyki sakralnej w Archidiecezji Krakowskiej. Jego chórzyści darzą go wielkim uznaniem i sympatią. Za to, że na każdej próbie i podczas występów doznają radości we wspólnym tworzeniu piękna. Za jego mistrzostwo warsztatowe i pasję. Za zdolności pedagogiczne i za to, że jest znakomitym organizatorem.

Za owocną aktywność muzyczną Jan Rybarski uzyskał wiele wyróżnień, nagród i odznaczeń. Za zasługi dla Kościoła papież Benedykt XVI przyznał mu Order św. Grzegorza Wielkiego. Prezydent Lech Kaczyński nadał mu Złoty Krzyż Zasługi za działalność na rzecz społeczności lokalnej. Z odznaczeń państwowych ma jeszcze Medal Komisji Edukacji Narodowej i Odznakę Zasłużonego Działacza Kultury. Posiada tez odznaczenia od władz krakowskich i krakowskiej archidiecezji.

Chór Mariański powstał w 1932 roku. Zespół rozwijał się z powodzeniem. Podczas wojny umilkły śpiewy chóru . Wznowił swą działalność w 1950 roku.
Mało kto w Polsce nie słyszał Chóru Mariańskiego, tyle, że wielu z tych, którzy słyszeli, nie wie o tym, kogo słyszeli. A wszystko za przyczyną Jana Pawła II. Zanim został papieżem, Karol Wojtyła słuchał ich koncertów kolęd i śpiewów na opłatkach akademickich. A kiedykolwiek Polacy oglądali w telewizji transmisje ze spotkań z Janem Pawłem II na krakowskich Błoniach,
na Cmentarzu Rakowickim i w Łagiewnikach, zawsze śpiewał Chór Mariański. Z Papieżem Polakiem dwukrotnie chór spotkał się na audiencji w Watykanie. Śpiewał mu w Castel Gandolfo, a w Kaplicy Klementyńskiej wykonał "Sonet Słowiański", w którym muzykę do tekstów Karola Wojtyły napisał J. Łuciuk.

Podczas 40 podróży zagranicznych zespół koncertował między innymi w Nowym Jorku, Paryżu, Pradze, Splicie, Rzymie, Berlinie, Turynie, Marsylii, Zagrzebiu, Wilnie, Wiedniu, Lwowie, Mohylewie, Oslo, Amsterdamie, Hamburgu, Kamieńcu Podolskim.
Chór bardzo często przystępuje do konkursów i przeglądów, zdobywając na nich nagrody. Zespół ponadto ma w swoim dorobku kilka nagrań płytowych.
Chórzyści są bardzo muzykalni, mają wybitnego dyrygenta, ale też solidnie pracują. Aby się o tym przekonać, wystarczy spojrzeć na ich kalendarz od niedzieli do niedzieli.
Niedziela 16.01.- Koncert kolęd w swojej parafii NMP z Lourdes. Wtorek- próba. Czwartek- Koncert kolęd w Klubie Adwokackim. Piątek- próba. Niedziela 23.01.- Koncert kolęd w kościele na Stradomiu.

W śpiewie chóralnym oprócz walorów estetycznych może pociągać jeszcze jeden aspekt: współpraca. W zmaganiach nad oporem muzycznej materii nie ma miejsca na chaos i jałowe dyskusje. W porównaniu z innymi jesteśmy narodem mało rozśpiewanym. Dlatego tym bardziej należą się brawa dla Chóru Mariańskiego za jego ważki udział w polskim życiu kulturalnym.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Rzeczywiście słyszałem a nie kojarzyłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj Tadeusz Tadeusz! Czy aby to wszystko co piszesz jest prawdą? Żeby w PRL-u działy się takie rzeczy "nieprzyzwoite"? I żeby instytucje kościelne robiły coś pożytecznego, przecież one tylko sieją ferment społeczny, zacofanie. A Ty wypisujesz same pozytywy - ? To ci dopiero?
Ale tak między nami, to tylko się cieszyć, że nie wszyscy ludzie żyją życiem promowanym przez polskie media publiczne.
Niech ich Pan Bóg wspiera! - tych Chórzystów i im podobnym. Ciebie też.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.