2009-11-10 10:32, aktualizacja: 2009-11-10 10:32:03
W cieniu i przy niewielkim zainteresowaniu mediów, na Bliskim Wschodzie rozgrywa się kolejny konflikt. Mimo, że władze Arabii Saudyjskiej ogłosiły koniec "operacji", to rebelianci Houthi z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.
Jak poinformował w poniedziałek (09.11) asystent saudyjskiego ministra obrony i lotnictwa, książę Khaled bin Sultan, odbito wszystkie obszary przygraniczne, które zostały opanowane przez rebeliantów, w tym także rejon góry Al Dokhan. Asystent ministra dodał, że w starciach zginęło ogółem trzech saudyjskich żołnierzy, a 126 zostało rannych. Nie podano statystyk dotyczących strat wśród sił rebeliantów. Wystąpienie było również znakomitą okazją do podkreślenia wysokiego poziomu wyszkolenia i uzbrojenia saudyjskiej armii, która od dłuższego czasu nie brała udziału w działaniach zbrojnych.
Tomasz Hens 10.11.2009 11:30
I jak tu mieć cień szacunku dla rządzących Iranem? Władze tego kraju robią bardzo wiele aby zdestabilizować sytuację w regionie, czego przykładem jest opisany konflikt.
Wielki plus dla Łukasza, że porusza takie tematy. Ode mnie 5
Remy Gwaramadze 10.11.2009 14:32
Proszę bardzo, oto jak daleko nie najdemokratyczniejsze reżimy potrafią współpracować w sferze militarnej, żeby wytępić robactwo. Po prostu nie mogę się powstrzymać od antyanalogii rosyjsko-gruzińskiej. Gdyby Rosja była normalnym, poszukującym stabilizacji państwem to umyła by ręce i dała Gruzinom wyczyścić Południową Osetię z separatystów, a być może nawet zaprosiła Gruzję do ofensywy na Północnym Kaukazie.
Gruzini z ogromną przyjemnością wyrżnęli by czeczeńskich separatystów, tych samych którzy rżnęli nas w Abchazji. A tymczasem musimy z tymi wahhabitami sympatyzować bo gdyby nie oni to dopiero była by nam czapka na południu...
Jacek Walczak 10.11.2009 17:58
Gdyby Rosja była normalnym .....państwem... ?
Remy Gwaramadze 10.11.2009 23:02
no tak, bo czemuż by nie?
Wybrane oferty pracy: