Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2661 miejsce

Mało znana "Bitwa pod Grunwaldem" we Wrocławiu

Współautorzy: Mira Giza

Największy na świecie obraz przedstawiający bitwę pod Grunwaldem (10 x 5,15 m) Tadeusza Popiela (1863-1913) i Zygmunta Rozwadowskiego (1866-1928) można będzie oglądać w dniach 1-28 lutego br. w gmachu Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

"Bitwa pod Grunwaldem" autorstwa Zygmunta Rozwadowskiego i Tadeusza Popiela. / Fot. Leszek Lubicki/Mira GizaKażdy z nas, Polaków, wie jak wygląda obraz Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem", w naszej świadomości istnieje tylko on. Natomiast obraz Popiela i Rozwadowskiego jest prawie całkowicie nam nieznany, bowiem od czasu swego powstania w 1910 r. i jego prezentacji w Krakowie w tym samym roku dla uczczenia pięćsetnej rocznicy bitwy pod Grunwaldem, słuch o nim zaginął. Nie trafił do Muzeum Narodowego, lecz został wywieziony prawdopodobnie do Lwowa. Nikt go nie widział aż do 1990 r. kiedy to został właśnie w tym mieście odnaleziony w magazynach Muzeum Historycznego przez prof. Zdzisława Żygulskiego.

W 2003 r. obraz zaprezentowano w Gdańsku z okazji 550. rocznicy powrotu grodu nad Motławą do Polski. Natomiast w listopadzie 2009 r. trafił na Wawel, gdzie poddano go konserwacji po wielu latach przebywania w muzealnych magazynach. A wszystko po to, żeby pokazać go w Krakowie na wielkiej wystawie "Na znak świetnego zwycięstwa", dokładnie 15 lipca, w 600. rocznicę grunwaldzkiej wiktorii.

Zanim jednak będzie mogła obejrzeć go krakowska widownia zostanie on wystawiony w kilku polskich miastach. Pierwszym jest właśnie Wrocław. My mieliśmy szczęście widzieć go przed oficjalna prezentacją, gdyż byliśmy obecni podczas jego montażu w gmachu Muzeum Narodowego.

Obraz zachwyca oddaniem szczegółów. / Fot. Leszek Lubicki/Mira GizaScena z jeńcami krzyżackimi i zdobytymi chorągwiami. U góry król Jagiełło. / Fot. Leszek Lubicki/Mira GizaHistoria powstania tego przeogromnego dzieła (51 metrów kwadratowych) jest zadziwiająca. W 1910 r. Kraków przygotowujący wielkie obchody 500-lecia grunwaldzkiego zwycięstwa chciał wypożyczyć słynny obraz Jana Matejki "Bitwa pod Grunwaldem" od Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie (obecnym właścicielem obrazu jest Muzeum Narodowe w Warszawie). Niestety, Warszawa odmówiła (ponoć obecnie, na 600-lecie, także powiedziała "nie"). Wtedy to postanowiono zlecić namalowanie "Grunwaldu" dwóm uczniom Matejki, Popielowi i Rozwadowskiemu (artyści ci uczestniczyli także w pracach nad Panoramą Racławicką).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Obraz urzeka swoim rozmachen, dynamicznościa i scenami batalistycznymi, być może jest nawet bliżej historycznej bitwy, dla mnie jednak jest on zbyt..."hollywodzki" ; )) Mimo wszystko wolę film "Krzyżacy" w rez i pamieci Aleksandra Forda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fantastyczny obraz i relacja także !!! Szkoda, że jestem tak daleko.
Dziękuję za relację. Super!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyslalam Twoje rewelacje znajomym w kraju i za granica , moze ktos bedzie wiedzial cos o losach obrazu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziekuje za dokladne informacje i zdjecia " dobra robota ".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uzupełniłem artykuł o dokładne terminy trasy obrazu po Polsce, które niestety dopiero dzisiaj otrzymałem od organizatora.
Wyżej napisałem, że ponoć Muzeum Narodowe w Warszawie nie chce wypożyczyć Grunwaldu Matejki do Muzeum na Wawelu, który w lipcu organizuje wielką wystawę z okazji 600-lecia zwycięstwa grunwaldzkiego. I stało się, Warszawa odmówiła jak donosi Gazeta Stołeczna z 29 stycznia. Co ciekawe, prawdopodobnie mają wyrazić natomiast zgodę na pokazanie tego obrazu w 2011 r. w Berlinie na ekspozycji prezentującej tysiąc lat polsko-niemieckiej historii. W decyzjo odmownej stwierdzono, cyt.: że wielkie płótno źle zniesie tyle wyjazdów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję. art. wpisuję w ulubione, aby śledzić podany kalendarz wystaw.
SZkoda wielka , że REDakcja nie podała informacji o otwarciu wystawy w mailingu.
Może warto 1 lutego zrobić krótką notkę z otwarcia wystawy i zalinkować tutaj.
Wiele osob zapewne z radością dowie się o tej sensacji.... arcydziele, które nam jakoś "wyślizgnęło sie z rąk"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbaro - pracuję nad datami, ale nie jest to chyba proste, bo nawet na stronach tych muzeów ich nie podają. Napisałem do organizatora wizyty obrazu w Polsce, ale nie odpowiada. Jak się dowiem dzisiaj jeszcze, to uzupełnię.
Raczej wojska niemieckie go nie schowały, raczej to my schowaliśmy i to bardzo dobrze, że dopiero w 1990 roku go odnaleziono. Wyczytałem że "losy tego obrazu są jeszcze nie zbadane". Tyle, co udało mi się na szybko wyszperać, to wyżej napisałem.
Marku - zaszczyt mieć takiego przodka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

świetnie, Bardzo proszę jeszcze o kalendarium, tych ekspozycji obrazu. są podane miejsca , lecz bez dat. Aby zaplanować wizytę trzeba by znać daty i np. zdecydować Bytom czy Częstochowa czy Książ albo Szczecin... Obraz najprawdopodobniej jak i racławicki najpierw "schowały" wojska niemieckie. a następnie jako zdobyte na wrogu uwiozły do siebie sowieckie, albo po prosstu był we Lwowie i został tam schowany gdzieś przed najeżdzca, no i został tam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo dla Autorów za zaangażowanie, a wrocławianom to pozazdrościć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tadeusz popiel to był historią rodziny marka kraussa i napisania przez autora pt " historia rodziny kraussa - pradziadków marka kraussa i mozna przeczytac w : link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.