Facebook Google+ Twitter

Malone i Pippen pierwsi w kolejce do Hall of Fame

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-11-30 20:34

Carl "Mailman" Malone i Scottie Pippen, byli gracze NBA, mają największe szanse na dołączenie do ekskluzywnego grona najlepszych graczy w historii amerykańskiej ligi koszykówki, czyli NBA Hall of Fame.

 / Fot. Belousov Vitaly PAP/EPAOprócz nich, nominowane zostały między innymi tak wielkie gwiazdy jak Chris Mullin, Jamaal Wilkes, czy Dennis Rodman. Jednak to właśnie Malone i Pippen są tutaj faworytami, jako ci, którzy w latach 90. wspólnie z takimi legendami jak Michael Jordan tworzyli amerykańską koszykówkę.

"Listonosz" przeszedł na emeryturę w roku 2004, po sezonie spędzonym w Los Angeles Lakers. Był to jedyny raz w 19-letniej karierze Malone'a, kiedy zawodnik ten nie nosił koszulki Utah Jazz. Wszystkie poprzednie lata spędził właśnie tam, stając się legendą i bohaterem Jazzmanów. Skończył karierę jako drugi najlepiej punktujący zawodnik sezonu 2003/04. Oprócz tego, dwa razy był MVP, 14 razy grał w Meczu Gwiazd, a jego średnia punktowa w całej karierze to równe 25 punktów na mecz plus 10 zbiórek. Z takimi osiągnięciami może być spokojny o miejsce w Galerii Sław.

Pippen z kolei przez 17 lat gry w takich drużynach jak Chicago Bulls, Portland Trail Blazers czy Houston Rockets ciężko pracował, by zostać zapamiętanym jako jeden z najlepszych skrzydłowych w historii. Potrafił zarówno celnie rzucać (średnia punktowa Scottiego to 16.1 pkt na mecz), jak i świetnie bronić swojego kosza- zanotował w swojej karierze ponad 6 zbiórek na mecz. Kiedy opuścił Central Arkansas College i trafił do NBA, nikt nie sądził, że wiecznie pogodny Pippen zostanie w przyszłości dwukrotnym złotym medalistą olimpijskim. Scottie był również 8 razy wybrany najlepszym obrońcą ligi NBA.Obaj mają świetną sportową przeszłość, dlatego też obaj mogą być pewni swojego miejsca w Hall of Fame.

Wszyscy kandydaci, by myśleć o tym zaszczycie, muszą najpierw przebrnąć przez wstępne, tajne głosowanie. Głosowanie to odbywa się w odpowiedniej komisji. Kandydat musi uzyskać przynajmniej 5 na 7 możliwych głosów. Ci, którzy zdobędą taką liczbę głosów, będą podlegać kolejnemu głosowaniu, tym razem już jawnemu, które odbędzie się w lutym, podczas Meczu Gwiazd. Tam 24-osobowa komisja, złożona z członków Hall of Fame i dziennikarzy, wyłoni zwycięzców.

Źródło: nba.com

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kandydatura Mullina jest chyba trochę na wyrost... co do "Mailmana", "Robaka" czy Pippena pełna zgoda. Pippen-Rodman-Jordan (i wchodzący z ławki Kukoc) - ostatnia WIELKA ekipa w NBA!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.