Facebook Google+ Twitter

Maloney rozjemcą w konflikcie Boruca i McGeadiego

Przed niedzielnym, niezwykle ważnym, meczem z Rangersami Shaun Maloney, skrzydłowy The Bhoys stara się uspokoić nerwową sytuację, która pojawiła się w klubie po kłótni na sobotnim treningu dwóch graczy drużyny: Artura Boruca i Aidena McGeady'ego.

 / Fot. MAGI HAROUN"W szatni wszystko jest w porządku. Dalej jesteśmy kolegami" - twierdzi Maloney na łamach thescottishsun.co.uk. Nalega także by gracze the Hoops wykazywali takiego samego ducha walki na boisku jak poza nim. "To kontaktowy sport. Takie rzeczy dzieją się na treningach. Nie chcemy by się działy, ale czasem się dzieją" - dodaje. Po kłótni piłkarze stanęli po stronie McGeady'ego, ale Polakowi, według Maloneya, to co się stało zostanie wybaczone. Teraz najważniejszy jest najbliższy mecz.

Szkoccy dziennikarze są jednak sceptyczni wobec zapewnień Maloneya. Według nich mowa ciała obydwu skłóconych zawodników, a także to w jaki sposób powitali się na ostatnim treningu, nie wskazuje na to, że pogodzili się ze sobą a co najwyżej, iż zamierzają się tolerować. Był to pierwszy trening po kłótni i koledzy z drużyny zastanawiali się czy obu graczom uda się uspokoić nerwy przed meczem, który może decydować o mistrzostwie Szkocji. Sam Maloney do końca nie wie czy McGeady i Boruc naprawdę się pogodzili. "Trzeba by ich spytać" - mówi. Wyjaśnień próżno szukać w prasie, bo klub zabronił obu graczom kontaktów z dziennikarzami.

Warto dodać, iż w grudniu Aiden McGeady dostał czasowy zakaz występów w drużynie a także został ukarany grzywną przez klub po kłótni z trenerem Celticu Gordonem Strachanem. Teraz wina za scysję między Polakiem a Irlandczykiem poszła na konto tego pierwszego. Klub nie chciał ujawnić jaką karę dostał Boruc.

Nerwowa atmosfera w klubie udzieliła się zawodnikom podczas sobotniego meczu pucharu Szkocji z Queen's Park. Wysoko opłacani zawodowcy z Celtiku wygrali ten mecz z amatorami tylko 2:1. Fani mieli prawo się zdenerwować.

Jeszcze nie tak dawno Celtic miał siedem punktów przewagi nad kolejnym zespołem w tabeli. Teraz ta różnica zmalała do dwóch punktów. Już 15 lutego The Bhoys grają mecz z odwiecznym rywalem z Glasgow Rangers. To właśnie ten klub traci do Celtów dwa punkty. Jeżeli Celtic przegra straci pierwsze miejsce w tabeli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.