Pozycja materiału w rankingach:
Indie. Spotykam tu wiele kultur. Zastanawiam się, ile różności łączy w jedność. W końcu znajduję czas na spotkanie z małymi mnichami buddyjskimi, aby tego doświadczyć...
W świątyni grupa ludzi siedzi w kole, wokół starszego nauczyciela. Wszyscy słuchają go w milczeniu. Podchodzę do głównego posągu Buddy – jest inny niż te najczęściej spotykane, tylko uszy tak samo długie jak zawsze, dlaczego? Nauczyciel kończy wykład i zaprasza chętnych do pozostania w świątyni. Patrzy badawczo przez grube okulary. Dowiaduję się, że długie uszy Buddy są oznaką jego zamożności (której wyzbył się dla większego rozwoju duchowego) – pochodził bowiem z bardzo bogatej rodziny, nosił wiele ozdób...
Sławny europejski podróżnik, Marco Polo, porównywał Sri Lankę do rajskich ogrodów, samo tłumaczenie nazwy brzmi „Promieniejący Pięknem Kraj”. To małe państwo ma już za sobą dwa i pół tysiąca lat istnienia, o czym mówią świadectwa dziejów (i to burzliwych!), naznaczone śladami wielu kultur. Ponad 500 lat p.n.e. dotarli na tę wyspę Syngalezi, wprowadzając buddyzm. Teraz stanowią 80% ludności kraju (potomkowie ludów z południowych Indii, którzy wymieszali się z mieszkańcami Indii północnych). W dawnej stolicy Sri Lanki, w Anaradhapura, sprzed 2200 laty Budda doznał olśnienia (pod świętym drzewem BO, wyrosłe z gałęzi figowca). Dziś to miejsce jest ośrodkiem kultu. Na znak takiego wydarzenia można spotkać świątynie z posągami uśmiechniętego Buddy i wspaniałe pałace (w których rezydowało 119 królów)....
...W świątyni medytacja. Bicie w wielki bęben. Słychać specyficzny śpiew mnichów, powtarzających te same zwroty. Pomiędzy małymi mnichami przechodzi ich nauczyciel. Może zwracają się do niego „Mistrzu”? Wszystko odbywa się w wielkim skupieniu. Niektóre maluchy przysypiają. Nauczyciel delikatnie budzi i składa ich ręce do medytacji. Każdy mnich klęczy, siedząc na swoich stopach.
Modlitwa po około 30 minutach przeradza się w procesję na zewnątrz, gdzie znajduje się „stupa” kamienna, wyglądająca jak kopuła. Mnisi zbliżają się to stupy. Okrążają ją z prawej strony. Nieopodal mieści się posąg Buddy pod drzewem, wśród lampioników, typowych dla Indii. Mały mnich kładzie kadzidło i świeczkę przed posągiem... I tak zostawiam ich, pogrążonych w codziennym rytuale. „Życie pozwala nam doświadczać różności w jedności”.Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 62 | Miejscowość: Kowary | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
monika 18.09.2010 10:07
medytacja w sferze religijnym jest modlitwą. Z polskiego słownika - iluminacja «nagłe uświadomienie sobie czegoś, zdobycie jakiejś wiedzy, niepoprzedzone odpowiednimi studiami; olśnienie» Iluminacja poznawcza.
Doznać iluminacji. Przeżyć iluminację.
Gwidon Opuszko 30.08.2010 14:42
Budda nie doznał olśnienia, tylko oświecenia. Medytacja buddyjska nie jest modlitwą.
Monika Łoboda 21.04.2007 09:44
tak, to zdjęcia mojego autorstwa. Otrzymałam pozwolenie na robienie zdjęć. (Buddyści mają spokojne i pokojowe nastawienie do Człowieka).
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +1054)