Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14528 miejsce

Mały chrząszcz, duży problem

Tak już zazwyczaj bywa w naturze, że małej wielkości owady potrafią wyrządzać znaczne szkody. Zanim jednak przystąpimy do walki z wykorzystaniem związków chemicznych, poznajmy bliżej nieproszonego gościa naszych ogrodów

Ogrodnica niszczylistka

Ogrodnica niszczylistka (Phyllopertha horticola) / Fot. Artur HampelTen niewielki chrząszcz przypominający miniaturkę chrabąszcza majowego potrafi przysporzyć nie lada problemów nie tylko w leśnych uprawach, ale i ogrodach. Ogrodnica niszczylistka (Phyllopertha horticola) jest niewielkimPędrak chrabąszcza majowego. Znacznie większy, ale podobny do pędraka ogrodnicy niszczylistyki / Fot. Artur Hampel chrząszczem (około 1 cm długości) należącym do rodziny żukowatych. Głównym pożywieniem chrząszczy są liście drzew i krzewów z rodziny różowatych, dlatego też mogą szerzyć spustoszenie wśród ulistnienia między innymi gruszy, jabłoni, śliw, czereśni a także kwiatów.

W tym roku zaobserwowałem jednak dość nietypowe zjawisko. Otóż ogromne ilości tych chrząszczy występowały na wierzbie i brzozie, gatunkach należących do zupełnie odmiennych rodzin. Rozszerzenie bazy pokarmowej o gatunki mające znaczenie gospodarcze, może w przyszłości przysporzyć nie lada problemów leśnikom.

Nie tylko chrząszcze wyrządzają szkody wśród roślin. Poważnym problemem są pędraki. Podobne, choć mniejsze od pędraków chrabąszcza majowego, to jednak potrafią skutecznie nękać systemy korzeniowe mniejszych roślin, również traw.
Najmocniej uwidacznia się występowanie ogrodnicy niszczylistki w miesiącu czerwcu. Wtedy to właśnie chrząszcze przystępują do rójki.Ogrodnica niszczylistka (Phyllopertha horticola) / Fot. Artur Hampel Można je dostrzec w ciągu całego dnia , od rana do wieczora. Najintensywniej jednak występują podczas ciepłych, słonecznych dni. Obserwowałem niniejsze owady występujące w ilości kilku tysięcy sztuk na nieużytkach w okolicach trójmiasta.

Skoro mówimy o takich ilościach, to rzeczą oczywistą jest, że śladem tak licznego występowania idą szkody wyrządzane w aparacie asymilacyjnym roślin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Wspaniały i ciekawy materiał o chrząszczach, pędrakach i nie tylko...Tak prawdę mówiąc, to i ja po trosze, przyczyniałem się pomniejszenia populacji pędraków. Będąc na urlopie nad jeziorem Necko w Augustowie łowiłem całkiem ładne leszcze...A te pędraki kupowało się u ogrodnika po 2 złocisze za sztukę. Dziękuję, za pouczający artykuł, Panie Arturze. Skorzystam z tej wiedzy na działce obserwując na co dzień owady i nie tylko...Serdecznie pozdrawiam, oczywiście piąteczka, jak zwykle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Marek Chorążewicz - Wczoraj 18:59 "Tylko co na to myśliwi..? "
Otóż Marku, jak napiszę, że to dzięki m.in. myśliwych przedstawiciele tych kuraków można obserwować na naszych polach i łąkach odezwie się grupa ludzi pozbawionych wiedzy nt. gospodarki łowieckiej i myślistwa, jak również kłusowników. Bo to właśnie oni mają najwięcej w tym temacie do powiedzenia. Ilość ptactwa odstrzelonego przez myśliwych do ptactwa wpuszczanego w łowiska jest o wiele mniejsza, co jest logiczne, i co niewątpliwie ma zachować zdrowe zasady gospodarki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taka prawda, każde ogniwo ma w przyrodzie swoją rolę. Ważne aby tego łańcucha nie przerywać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prawą jest jednak, że bażanty nie są naszym rodzimym gatunkiem Zostały wprowadzone do środowiska w sposób sztuczny kilkaset lat temu. Łatwo się aklimatyzują oraz z łatwością adoptują się z hodowli do środowiska naturalnego. W pewnym sensie wypełniają niszę innych naszych kuraków, jak chociażby, cietrzewi czy głuszców a nawet kuropatw. Wypełniają też niszę po dropiu, gatunku, który nie tak dawno zniknął z polskiej fauny. W przypadku cietrzewi i głuszców odnowienie stad jest o wiele bardziej złożonym problemem. Odnośnie dropia, to już ogromne inwestycje. Stanowi to zresztą temat na zupełnie odrębny artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tylko co na to myśliwi? Wydaje mi się, że dla nich te piękne ptaki są zbyt cennym trofeum, aby je zostawili w spokoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Słowem - pomóżmy bażantom, aby doprowadzić do wzrostu ich liczebności, a one się odwdzięczą :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.