Facebook Google+ Twitter

Mały wałbrzyszanin zachwycił świat

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2007-10-29 15:29

Damian Ul został uznany w Tokio za najlepszego aktora. Damiana Ula, odtwórcę głównej roli w filmie "Sztuczki", uznano najlepszym aktorem Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Tokio.

 / Fot. Dariusz GdeszNagrodę w jego imieniu odebrał reżyser Andrzej Jakimowski. To już czwarte poważne wyróżnienie dla obrazu kręconego w Wałbrzychu, a pierwsze indywidualne dla młodego aktora. Film zachwycił krytyków w Wenecji, zdobył Złotego Lwa w Gdyni i nagrodę specjalną Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Mannheim-Heidelberg w Niemczech.

- Jestem niesamowicie szczęśliwa. I aż trudno mi w to uwierzyć - mówiła nam podekscytowana Ewa Ul, mama małego aktora, która o nagrodzie dowiedziała się dziś rano od reżysera. Chłopiec był bardziej powściągliwy w emocjach. - Bardzo się cieszę, ale tak naprawdę jeszcze nawet nie wiem co to za nagroda - przyznał. Od rana Damian odebrał już wiele telefonów z gratulacjami i na pewno jeszcze wiele go czeka.
- Ale nie dotarło do mnie, co tak naprawdę to znaczy - dodał chłopiec i zapewnił nas, że nie uderzy mu woda sodowa do głowy. Przyznał jednak, że w przyszłości chciałby być aktorem. - Jednak długa jeszcze przed nim droga i teraz najważniejsza jest szkoła - mówi jego mama.
Uczeń IV klasy wałbrzyskiej Szkoły Podstawowej nr 5 do filmu "Sztuczki" trafił zupełnie przypadkiem. Namówiony przez kolegów zgłosił się na casting . I niespodziewanie dla samego siebie, rodziców i kolegów ze szkoły, wygrał.
- On tam był po prostu sobą. Nikogo nie grał. Wykonywał tylko po swojemu polecenia filmowców - opowiada Aleksandra Marszałek, jego wychowawczyni.
- Pewnie w poniedziałek przyjdzie do szkoły i z ręką w kieszeni, z pokerową miną i spokojem będzie odpowiadał na pytania bardziej niż on podekscytowanych i dumnych kolegów - dodaje z uśmiechem nauczycielka.
W filmie Damian zagrał Stefka. Chłopiec razem z siostrą Elką próbują przechytrzyć los i sprawić, żeby ich ojciec wrócił do domu.
Tatę Stefka zagrał Tomasz Sapryk, aktor Teatru Powszechnego w Warszawie.
- Damian to istny wulkan. Spuszczenie go na chwilę z oka było bardzo ryzykowne i kończyło się zwykle długimi poszukiwaniami - wspominał w rozmowie z nami po festiwalu w Gdyni, na którym też wyróżniono "Sztuczki".
Sapryk zdradził nam, że Damian nieraz zasypiał na krześle albo chował się na drzewach.
- Przekomarzał się, że nie będzie dobrze grał, dopóki nie dostanie lodów. I wtedy wszystko kręciło się wokół niego - mówił aktor. Premiera kinowa filmu odbyła się w piątek.

Festiwal filmowy w Tokio od 1985 roku zaliczany jest do dwunastu najbardziej prestiżowych festiwali konkursowych, umieszczonych przez Międzynarodową Federację Stowarzyszeń Producentów Filmowych na liście, obok Berlina, Cannes czy Wenecji. Oprócz konkursu głównego, są tam również sekcje pozakonkursowe: prezentacja kina światowego, najnowsze trendy w kinematografiach azjatyckich oraz kino japońskie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brak literki a na końcu zajawki. Rzuca się to w oczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.