Facebook Google+ Twitter

„Mały zdrajca” - historia przyjaźni

9 listopada zakończył się VI Warszawski Festiwal Filmów o Tematyce Żydowskiej. Jednym z filmów wyświetlanych w ramach festiwalu był „Little Traitor” w reżyserii Lynn Roth. Była to europejska premiera tego filmu.

Lata 40. XX wieku. Brytyjskie wojska pełnią misję w Mandacie Palestyny. Społeczność żydowska w tym regionie liczy coraz więcej członków. Kilkunastoletni Proffi – pełny energii chłopak – jako mały Żyd-patriota wmawia sobie nienawiść do Anglików. Z dwoma przyjaciółmi bawią się w działania małego sabotażu. Pewnego dnia chłopak zostaje złapany przez sierżanta Dunlopa (Alfred Molina) po godzinie policyjnej. Jednak Brytyjczyk nie aresztuje go, lecz odprowadza do domu. Tak zaczyna się przyjaźń między dwoma wrogami. Pewnego dnia, dziecko zostaje posądzone o przekazywanie informacji okupantom.

Film powstał na podstawie książki znakomitego pisarza izraelskiego, nominowanego do Nagrody Nobla Amosa Oza. Reżyserka Ruth w jednym filmie poruszyła wiele istotnych kwestii. Pokazała rodzinę, która tuż po tragedii Holocaustu, znów znajduje się na terytorium kontrolowanym przez obce wojska. Po latach okrutnej wojny, po ucieczce z Polski, działają w konspiracji w nowym miejscu. Ukazała rozterki małego chłopca, który nie rozumie sytuacji politycznej, walczy na swój sposób z Brytyjczykami, po czym niemal mimowolnie zaprzyjaźnia się z sierżantem obcych wojsk – który jest przeciwieństwem surowego, niedostępnego ojca. Ukazała formujące się społeczeństwo Żydów powracających z diaspory i początek nowego państwa.

Mimo tak poważnej tematyki poruszanej w filmie, obraz nie przytłacza. Jest to niewątpliwy sukces twórców – w sposób lekki, przystępny przedstawiono problemy trudne i ciężkie do rozwikłania. Piękne zdjęcia, dobra muzyka, scenariusz napisany z humorem tylko wzmacniają pozytywne wrażenia tyczące się „Małego zdrajcy”.

„Little Traitor” to film o przyjaźni, przeznaczony dla przyjaciół i najgorszych wrogów. Pokazuje jak silna może być przyjaźń i jak wiele może zdziałać. Przyjaźń nie jest lekarstwem na wszystkie problemy tego świata, ale choć odrobina tego uczucia mogłaby przyczynić się do złagodzenia obecnego konfliktu palestyńsko-izrealskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.