Facebook Google+ Twitter

"Małysz" z Kamiennej Góry

Mieszkańcy Kamiennej Góry sobotnie popołudnie mogliby spędzić przed telewizorami śledząc poczynania zawodowców skaczących w Oberstdorfie, jednak kilkudziesięciu fanów skoków narciarskich wolało przyjść na Wiejską by podziwiać młode talenty.

Młodzi zawodnicy w czasie skoku mogli poczuć się jak prawdziwe gwiazdy / Fot. Bartosz SenderekWiejska 2010 to już trzecia edycja konkursu skoków narciarskich dla amatorów (poprzednie miały miejsce w 2006 i 2009 roku). Zawody w Kamiennej Górze organizacyjne nieco odbiegały od tych, które możemy obserwować w telewizji. W konkursie mógł wystartować każdy. Zawodnicy nie posiadali specjalistycznego sprzętu - większość z nich skakała na zwyczajnych nartach zjazdowych. Do pomiaru odległości skoków nie wykorzystywano fotokomórki, zastępowała ją kilkunastometrowa miarka.

Oprócz sportowych emocji w wykonaniu skoczków, dla kibiców przygotowany był punkt gastronomiczny, w którym można było zjeść kiełbaskę z grilla i napić się gorącej herbaty. Całkowity dochód ze sprzedaży kiełbasek został przeznaczony dla 6-letniej Aleksandry Bogumiło, która od ponad roku choruje na białaczkę.

Gościem specjalnym kamiennogórskiego konkursu skoków był Wojciech Migacz. Zawodnik KS Śnieżka Karpacz przekazał swoje narty na nagrodę dla zwycięzcy. Skoczkowie jednak jeszcze przed rozpoczęciem drugiej serii jednogłośnie zrzekli się nagrody i przekazali ją na licytację, z której zarobione pieniądze mają trafić do potrzebującej Aleksandry.

W sobotnie popołudnie dopisała pogoda, dopisali też kibice / Fot. Bartosz SednerekW tegorocznej edycji najlepszym zawodnikiem okazał się 22-letni Karol Fryzowicz, który objął prowadzenie w konkursie już po pierwszej serii skoków. Skoczkowie-amatorzy byli zadowoleni z tego, że dostali szansę pokazania się przed szeroką publicznością. Każdy chciał wypaść jak najlepiej. Młodzi zawodnicy liczyli na to, że zawody będą obserwować trenerzy okolicznych klubów. Dla młodych, ambitnych skoczków marzeniem są treningi na prawdziwej skoczni choćby w Lubawce czy Karpaczu.

Być może, wśród tych młodych, ambitnych chłopców, którzy od najmłodszych lat marzyli o tym by skakać znajdzie się następca Adama Małysza i w najbliższych latach powalczy o czołowe lokaty w konkursach Pucharu Świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

(+) za relację.

Dla organizatorów też plus ale mam takie pytanie: czy rzeczywiście każdy powinien skakać? Każdemu powinno się pozwalać? A co jeśli amator spadnie, rozbije się i złamie kości?

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* za relację :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Byłem kiedyś na szczycie stosunkowo niskiej skoczni, spojżałem w dół na rozbieg i byłem pełen podziwu dla odwagi skoczków.
Dobrze, że odbywają się takie zawody dla młodych talentów i dobrze, że jest ktoś kto to opisuje. Brawo Bartku!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.