Pozycja materiału w rankingach:
Posłowie przegłosowali ustawę Prawo prywatne międzynarodowe, mówiącą o uznawaniu małżeństw zawartych za granicą. W praktyce oznacza to, że w naszym kraju będą ważne także zawarte poza Polską małżeństwa homoseksualne.
- Przy paru spektakularnych pomyłkach przeszedł wniosek Lewicy o legalizacji związków homoseksualnych w prawie krajowym poprzez przyjęte prawo międzynarodowe - napisał poseł PSL Janusz Piechociński w swoim profilu na Facebooku.Zobacz także:
Artykuły
(123)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.18)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Lubię czytać, lubię pisać ;-)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Obara 28.07.2011 00:37
Panie Jerzy, obawiam się, że cierpi pad na orientację egodystoniczną. Gdyby był pan całkowicie hetero miałby Pan w nosie, czy osoby homoseksualne mają prawa do małżeństw, czy nie.
Pozdrawiam
Kamia 04.03.2011 00:44
płacenie podatków nie daje przywilejów do zalegalizowania par homoseksualnych - gdybyśmy szli takim nurtem to wtedy każdy obywatel mógłby zgłaszać , powiem wiecej domagać się realizacji nawet najbardziej absurdalnych pomysłów korzystając z przywileju płacenia podatków, składek. Skoro mieszkamy w państwie demokratycznym to dlaczego nie było referendum w tej sprawie- dlaczego nikt nie daje możliwości wypowiedzenia się o tej sprawie swoim obywatelom, dlaczego od 2008 roku rząd PO nie zrobił nic by przygotować się z przygotowaniem tej ustawy- co robili przez 2 lata ? Dlaczego nikt tej sprawy nie nagłaśniał-gdzie są media tego kraju? gdzie są dziennikarze? gdzie jest to śpiące społeczeństwo któremu można wmówić każdy kit , byle został powiedziany przez jakiegokolwiek specjalistę / mądrą głowę z TVN lub Gazetki Wyborczej.
Następna sprawa obłuda- od kilku dni bierzemy udział w festiwalu kto z kim jedzie na beatyfikacje, kto jak bardzo pamięta/ szanuje Jana Pawła II- rządzący PO łacznie z prezydentem ( którego ja osobiście nadal nie uważam za swojego prezydenta) lecą na beatyfikację papieża Jana Pawła II po tym jak dzisiaj przegłosowali ustawę dot. zalegalizowania par homoseksualnych- w takim razie drodzy Rodacy gdzie sens i logika- czy tak ma wyglądać uwielbienie Jana Pawła II - jak można z jednej strony 'kochać ' JP a z drugiej występować przeciwko temu co nauczał nasz papież- czy uwielbienie papieża ma być sprowadzone tylko do stworzenia sobie kolejnej pop ikony?
pavellino76 17.02.2011 00:34
nie wiem zupelnie skad te dziwne znaki w tresci... nie pisze z polski, moze to klawiatura robi sobie zarty...
pavellino76 17.02.2011 00:31
Panie Adamiak, nie wiem, kim pan jestes, i choc podoba mi sie pana zaciecie w dyskusji, po co te bufonady jezykowe? To nie jest juz modne! Uczylem sie laciny w szkole, ale na litosc boska, nie uzywam jej w codziennym jezyku! Poza tym lamiesz pan zasady dyskusji panelowej (jesli takowej zasady sa panu znane). Piszesz pan w wiekszosci do prostego ludu (i nie zamierzam nikogo tu obrazic, jest to metafora). Po co PLENIPOTENCJA, jesli jest w jezyku polskim, 'SILNY ARGUMENT', choc to dalekie od doslownosci (PLENUS - pelny, zupelny; POTENS - potezny, mocny, silny) albo VIDE co oznaczaloby w jezyku polskim PATRZ, forma trybu rozkazujacego od czasownika VIDERE - WIDZIEC. Po co to? Po co LARUM, ktorego prawie nikt nie rozumie, a moznaby napisac WRZASK. Czy podbudowuje pan tym swoje EGO (JESTESTWO), a poniewaz wiekszosc czytelnikow nie rozumie, to o tyle czuje sie pan wyzszy w wlasnym mniemaniu? Poza tym AGING (od angielskiego STARZENIE SIE) nie ma jeszcze formy w jezyku polskim AGEISTA; po pierwsze jest to niefonetyczne dla jezyka polskiego, po drugie nie ma sensu ortograficznego i tu sie z panem zgadzam, ma pan prawo nie wiedziec; pan Eustachy Bielecki zapewne nauczyl sie tego slowa na “Callanie”  i niezupelnie wie jak go uzyc. No i oczywiscie uwielbiam pana stwierdzenie “tam, gdzie konczy sie rozum, tam rodza sie upiory”; po prostu takie to prawdziwe… Bez sarkazmu zgadzam sie z panem. W Polsce upiorow nie brakuje. A tworzone sa ostatnio i nowe..., choc wydawaloby sie, ze jest ich juz dostatek...
Tak wiec panie Adamiak, moim zdaniem jesli chcesz pan by lud zrozumial, pisz pan po polsku  (“pun intended”, ale nie “pan” w znaczeniu jezyka polskiego)
mike 07.02.2011 14:23
patrząc przez pryzmat "wolności człowieka" która jak każdy wie chyba jest dziś baaaardzo wypatrzona i naciągana na wszystkie strony, odnoszę wrażenie że niebawem można będzie przymknąć oko a wręcz zalegalizować związki zoofilskie. Tam też o seksualność chodzi i zaspokojenie swoich "potrzeb".
Wiecie co Wam powiem? może i mógłbym przymknąć oko na to że ktoś za przeproszeniem "......" się z kimś jednakowej płci. może to i jego sprawa.
ALE NIE WYŁAŹCIE DO CHOLERY NA ULICE Z PROTESTAMI I PARADAMI TAK ZWANEJ RÓWNOŚCI BO NIE ŻYCZĘ SOBIE ŻEBY MOJE DZIECI OGLĄDAŁY DWÓCH ŚLINIĄCYCH SIĘ FACETÓW W CIASNYCH KALESONACH LUB LATEKSOWYCH GACIACH LUB DWIE WYUZDANE LIŻĄCE SIĘ KOBIETY !! TO jest własnie WASZ OBRAZ który kreujecie sobie WY SAMI ! I WY CHCECIE BYĆ AKCEPTOWANI ? CHORZY JESTEŚCIE CHYBA
A CO DO WYCHOWYWANIA DZIECI? - jak sobie sami je będziecie rodzić to sobie je sami wychowujcie ale NORMALNE PRAWA NATURY SĄ INNE. I to was pewnie bardzo boli zboczeńcy.
??? 07.02.2011 13:21
Co wy najlepszego chcecie zrobić??? Homoseksualizm? Dzieci wychowywane przez dwóch ojców?? Czy wiecie co to oznacza?? Zastanawialiście się jakie te dzieci kiedyś będą jak dorosną??
Jerzy Adamiak 07.02.2011 12:52
@Weronika Lis.
Po kolei, będzie mi łatwiej. ;)
"Jestem lesbijką i nie odczuwam z tego powodu żadnego fizycznego bądż psychicznego dyskomfortu. Zatem wysuwany przez Pana argument jest delikatnie rzecz ujmując "naciągany"
Jeśli przemawia pani z upoważnienia wszystkich homoseksualistów i lesbijek, i ma pani na to plenipotencję, to z chęcią odszczekam.
Jeśli takowymi pani nie dysponuje, to opis jednostkowego przypadku nie jest dla mnie żadnym argumentem - mój sąsiad uwielbia mieć katar, co wcale nie jest powodem do wykreślenia nieżytu górnych dróg oddechowych ze spisu ICD-10.
"Pan wybaczy ale pracuję, płacę podatki i..."
To, że ktoś pracuje i płaci podatki wcale nie znaczy, że będzie miał dodatkowe przywileje, bo adopcja cudzych dzieci jest przywilejem także dla par heteroseksualnych.
Chyba, że ma pani dowód na to, iż każdy może sobie wejść do domu dziecka i natychmiast dostanie jakieś dziecko do adopcji - każdy, prócz pary homoseksualistów.
Wówczas znowu szczekanie mnie czeka. ;)
"To żart?
Nie bardzo wiem jak odnieść się do tak bezczelnej i głupiej argumentacji ."
Jak na razie, to pani argumentacja jest głupawa, pani Weroniko.
"Osoby o orientacji homoseksualnej wychowują dzieci i wbrew obiegowej opinii nie są to jednostkowe przypadki."
Fakt, że osoby o preferencjach homoseksualnych wychowują dzieci wcale nie znaczy, że takiż przywilej (pod postacią prawa) ma być zagwarantowany wszystkim parom homoseksualnym.
A co społeczeństwo ma skrzywione, to mnie też nie obchodzi, dopóki to skrzywienie nie haczy o moje interesy.
"Pracujemy, bawimy się, wychowujemy dzieci. I domagamy się jedynie równego traktowania. To czysty pragmatyzm ( kwestie finansowe, zdrowotne etc itp)."
A co mnie to obchodzi?
Jestem przeciwny przyznaniu przywileju adopcji dzieci przez pary homoseksualne, a nie ich pracy, zabawom, czy kwestiom finansowo-bytowym.
Jerzy Adamiak 07.02.2011 12:30
@levy - ''...I nie jest to jedyna przesłanka za tym, by był uznawany za dewiację, chorobę czyli był zwyczajnym zboczeniem, ......''
W tym zdaniu, jak i w całym tekście, homoseksualizm jest ujęty z kilku pozycji: jako przejaw dysfunkcji społecznej, z punktu siedzenia stricte medycznego, oraz, hm, kolokwialnie.
Czyli jest to metoda pisania lekko manipulacyjna, ale nie w złych intencjach i dla średnio inteligentnego osobnika zrozumiała (tu też manipulacja, ale sygnalizowana;)).
Takie hybrydowe ujęcie tematu sygnalizowałem również, choćby w zdaniu: "homoseksualizm nie jest akceptowany społecznie."
Mnie również wszelkie cudze orientacje czy preferencje, łącznie z seksualnymi, nie obchodzą, ale do czasu, gdy zaczynają mnie kosztować, lub haczą w jakikolwiek sposób o moje interesy, panie levy - wówczas mogą mnie zacząć interesować vide homoadopcja.
Bo podpisuję się pod warunkiem, że te preferencje czy zboczenia nie obchodzą mnie tak długo, póki dotyczą tylko i wyłącznie dorosłych osobników.
Weronika Lis 07.02.2011 10:51
Pan pozwoli, że odniosę się do Pana wcześniejszej wypowiedzi
"Choroba jest takim stanem organizmu, kiedy to czujemy się źle, a owego złego samopoczucia nie można jednak powiązać z krótkotrwałym, przejściowym uwarunkowaniem psychologicznym lub bytowym, lecz z dolegliwościami wywołanymi przez zmiany strukturalne lub zmienioną czynność organizmu."
Jestem lesbijką i nie odczuwam z tego powodu żadnego fizycznego bądż psychicznego dyskomfortu. Zatem wysuwany przez Pana argument jest delikatnie rzecz ujmując "naciągany"
A może nie wywołuje "złego samopoczucia", hę?- to w takim razie po cholerę homoseksualiści stale walczą o poprawę swego wizerunku, niespecjalnego przez orientację seksualną właśnie?- i równe traktowanie, bo nie są równo traktowani ze względu na swój homoseksualizm?
Pan wybaczy ale pracuję, płacę podatki i domagam się takiego samego traktowania jak każdy obywatel. To zbyt wiele?
"Czy te wszystkie pochody i manify to tylko mnie się śniły?
Heteroseksualiści jakoś o swoje wizerunki hetero pochodów nie organizują."
To żart?
Nie bardzo wiem jak odnieść się do tak bezczelnej i głupiej argumentacji . Zakładam, ze autor po prostu radośnie żartował.
Nie jestem fanką pochodów, parad i tym podobnych manifestacji . Społeczeństwo przez takie marsze ma skrzywiony obraz społeczności homoseksualnej ( pan z piórem w zadku nie przekona przeciętnego Kowalskiego iż jest normalny).
Osoby o orientacji homoseksualnej wychowują dzieci i wbrew obiegowej opinii nie są to jednostkowe przypadki.
Pracujemy, bawimy się, wychowujemy dzieci. I domagamy się jedynie równego traktowania. To czysty pragmatyzm ( kwestie finansowe, zdrowotne etc itp).
Maciej Natanael Gniadek 07.02.2011 09:23
Na szczęście Konstytucja RP dokładnie określa że małżeństwo to tylko związek kobiety i mężczyzny, więc "Zboczeńcom dziękujemy i kopa dajemy!" ;) (subiektywnie)
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)