Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
- Przytłaczająca większość rozmaitych patologii łącznie z pedofilią zdarza się właśnie w związkach nieformalnych - powiedział w wywiadzie dla Radia Zet Jarosław Gowin.
Zobacz także:
Artykuły
(23)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.85)
Wiek: 30 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 23.04.2008 16:22
Niestety statystycznie w konkubinatach takie rzeczy częściej się zdarzają . Lecz ślub jakikolwiek nie zrobi z dobrego małżeństwa złe i na odwrót. Trudno mi powiedzieć czy jestem za czy przeciw in vitro, lecz jeden nie dopowiedział a drudzy szukają na przekór jakiś wyjątkowych przypadków
Autor usunął profil 22.04.2008 18:19
Co do uwag archiego_, za które dziękuję zresztą.
1. Czemu tak gonię za liczbami? Jeśli Jarosław Gowin stwierdza, że "przytłaczająca większość patologii zdarza się w związkach nieformalnych" to ja chcę sprawdzić czy ma rację. Jak inaczej zmierzyć tę "większość" i określić jej "przytłaczający" charakter jak nie za pomocą liczb. Bardzo możliwe, że dane nijak się mają do rzeczywistości ale nawet te niesprawdzone nie potwierdzają słów posła.
2.Jaki jest według Pana ten słuszny element bo z dalszego ciągu Pana wpisu on nie wynika. Ja uważam, że ta deklaracja jak to Pan ujął niesie przede wszystkim skutek prawny. Para może nie chcieć zawierać związku małżeńskiego i teraz jest kwestia światopoglądowa czy państwo ma wymuszać po przez różne utrudnienia jego zawarcie. Podstawowa różnica natomiast sięga już początków terminu konkubinat. Jak Pan zapewne wie wywodzi się on z rzymskiego prawa, gdzie terminem contubernium nazywano nie prawomocny związek pomiędzy niewolnikami. Dokładnie łac. contubernium oznacza mniej więcej "życie pod jednym namiotem. Stosowano go w odróżnieniu od matrymonium czyli małżeństwa pełnoprawnego. Różnice więc aż do dzisiaj dotyczą kwestii prawnych. To tak wycieczka myślowa.
Ja tę różnicę widzę i nie podzielam zadania posła Gowina, że taki a nie inny charakter związku ma wpływ na patologie w nim występujące.
Podkreślam, że nie dopuszczam możliwości, że poseł Gowin był w tych wypowiedziach obiektywny. Nie atakuje również jego konserwatywnych poglądów vide odpowiednie fragmenty tekstu.
Aleksander Kast 22.04.2008 16:36
Kwalifikowanie zawsze będzie budzić spory. Dlatego propozycja Gowina jest racjonalna.
Aleksander Kast 22.04.2008 15:12
Słusznie zauważył Robert - to "krok naprzód". Papierek niestety ani nie uratuje ani nie pomoże jeżeli dwoje ludzi nie zechce kontynuować związku. Dla jednych ten "papier" jest sakramentem dla innych umową. Jeżeli nie zachodzi konflikt pojęciowy, emocjonalny, światopoglądowy (umowa czy sakrament) pomiędzy osobami zamierzającymi pozostawać w związku, to wszystko ok. Istotą rzeczy, centrum i sednem powinno być dobro dziecka. Wcale jednak nie oznacza to, że brak rodzica jest równoznaczny z ułomnym wychowaniem. Jest ono trudniejsze ale nie niemożliwe. Niestety, przynajmnie na razie przewidywanie przyszłości jest poza nami więc prawo stosuje się do ogółu. Warto jednak uwzględnić przy jego stanowieniu przypadki szczególne.
2." Czy osoba, która nie może ułożyć sobie relacji z innym czlowiekiem powinna próbować robić to z dzieckiem. Mam wątpliwości.."
To bardzo kategoryczny osąd i jednocześnie generalizowanie problemu. Z tego zdania wynika, że osoba taka może być zbiorem niesympatycznych cech charakteru. Życie dowodzi, że niejednokrotnie jest inaczej. I tu mam wątpliwości.
BARBARA Romer Kukulska 22.04.2008 11:05
konkubenci na ogół nie są ojcami dzieci żyjących w związku . Stąd konkubenci , statystycznie rzecz biorąc są częstszymi pedofilami i dywiatami. Tak słdzę.
Znam kilka związków "nieformalnych" pozornie, albowiem tak jak legalna - oficjalna separacja, tak samo istnieje zarejstrowany zwaizek konkubencki - bez małżenstwa.
Jest to umowa wspólnoty i wspólnej odppowiedzialnosci.. Łatwiej rozwiązać niż małżeństwo.
A co do wizji świata, to statystyczny człowiek ma jedną pierś i jedno jądro .
B.
Autor usunął profil 22.04.2008 11:00
Tragedia polega na tym, ze taki konkubent, czy konkubina, nie moze czytac listow apostolskich w Watykanie ;( To nic, ze slubny leje swoja slubna czym popadnie... Ale jest godzien!
Artur Kiełbasiński 22.04.2008 10:52
"Słowo "rehabilitacja" kojarzy się z nadgorliwością i formą nadgorliwości..."
miało być "formą nadaktywności"":)
Artur Kiełbasiński 22.04.2008 10:51
a ja niestety wstawiam "minus". Głównie za sugestię z końca tekstu, że Gowin próbuje zrehabilitować się w oczach kościoła. A czy autor nie dopuszcza możliwości, że rzeczony Gowin po prostu jest obiektywny. Ma swoje konserwatywne poglądu, ale nie jest ślepy, gdy dzieje się zło... Słowo "rehabilitacja" kojarzy się z nadgorliwością i formą nadgorliwości...
I jeszcze dwie uwagi.
1. czemu tak gonisz za liczbami? Przemoc w rodzinie, wykorzystywanie seksualne to ta sfera, gdzie "czarna liczba" (czyli liczba niezgłoszonych czynów) jest najwyższa. Jakiekolwiek liczby nie oddają rzeczywistych rozmiarów zjawisk. Więc te liczby to można sobie podarować.
2. W sprawie wypowiedzi Gowina jest jeden element słuszny. Na czym polega różnica między małżeństwem a konkubinatem. Małżeństwo w swoim idealistycznym założeniu zawierane jest na całe życie. Jest więc deklaracją (podkreślam: deklaracją, a nie gwarancją!) stabilności. Konkubinat to coś co może trwać całe życie, ale może trwać 2 miesiące, albo 2 lata. W istocie konkubinatu nie ma deklaracji stałości. I to jest różnica w postrzeganiu na te zjawiska. Oczywiście, można wskazać setki małżeństw realnie nie stabilnych i setki bardzo stabilnych konkubinatów. No, ale gdy chodzi o bardzo drogą procedurę medyczną, to zawarcia ślubu jest aż tak wysoką ceną?
Co do kobiet samotnych i in vitro mam zdanie jednoznaczne - NIE. Tzn. nie na koszt państwa. Czemu? Czy osoba, która nie może sobie ułożyć relacji z innym człowiekiem, powinna próbować robić to z dzieckiem. Mam wątpliwości... Ale to moje wątpliwości.
Agnieszka Dąbrowska 22.04.2008 10:18
Wartości "x" nie wyliczę bo noga byłam z matmy,
ale + Marcinowi podrzucę
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)