Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31835 miejsce

"Mam apetyt na wszystko" - wywiad z Maciejem Radelem

Od dziecka marzył o aktorstwie. Popularność zdobył, grając w "Brzyduli". Realizuje się zarówno przed kamerą, jak i na deskach teatralnych - głównie w musicalach. Gościem W24 w ramach cyklu "Znani - nam nieznani" był Maciej Radel.

Kolejnym gościem W24 w ramach cyklu "Znani - nam nieznani" był Maciej Radel / Fot. Marta SkorupskaO tym, że zostanie aktorem wiedział już od dziecka, jego bliscy traktowali to jednak bardziej jako niewinną fanaberię. On się jednak nie poddawał i niczym mantrę powtarzał, że będzie studiował na łódzkiej filmówce. W międzyczasie brał udział w różnych konkursach recytatorskich, ale niestety bez spektakularnych sukcesów. Gdy jednak już dostał się do wymarzonej szkoły filmowej i wyobrażenia dotyczące aktorskiej przyszłości zaczęły stawać się rzeczywistością, rodzice zostali jego największymi fanami.

Maciej Radel przyznaje, że pierwsze castingi były dla niego czarną magią. "Nie miałem pojęcia, w jaki sposób mogę się sprzedać i być jednocześnie towarzyskim oraz tajemniczym" - dodaje. Mimo tego szybko udało mu się wdrożyć w aktorski świat – zaczął grać w Teatrze Polskim w Bydgoszczy, później w serialu "Na dobre i na złe", aż w końcu przyszła rola w "Brzyduli", która niewątpliwie przyniosła mu największą popularność.

Aktor Maciej Radel gościł w redakcji W24 / Fot. Marta SkorupskaJuż wkrótce będzie można ponownie podziwiać go na szklanym ekranie, gdyż dołączył do obsady "Pierwszej miłości". Aktor podkreśla, że ze względu na swoją młodzieńczą urodę, do tej pory grał głównie niesfornych nastolatków lub pociesznych studentów, a teraz się to zmieni. "W serialu będę na wskroś zły" - zaznacza Maciej Radel.

Z powodzeniem radzi sobie również na deskach teatralnych, grając przede wszystkim w musicalach. Aktor wspomina, że nigdy nie wydawało mu się, że wyjątkowo dobrze śpiewa, jednak na castingu do pierwszego spektaklu muzycznego, okazało się, że bardzo nadaje się do roli. Później zaczęły pojawiać się kolejne propozycje i do tej pory zagrał już w sześciu musicalach. Po udziale w jednym z nich, zatytułowanym "Boyband" otrzymał nawet propozycję nagrania komercyjnej płyty w popowej stylistyce, jednak z niej nie skorzystał. "Aktorstwo jest moją największą pasją, a wątpię, czy kośby traktował mnie poważnie po wydaniu takiego albumu" - podkreśla Maciej Radel.

Obejrzyj cały wywiad z Maciejem Radelem:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Aktor ucząc się roli buduje swoją osobowość dlatego wielu z nich upadło nisko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, tym razem Pana gosc sie nie sprawdzil. Nieladnym jest stosunek do wydzialu lalkarskiego w Bialymstoku (PWST Warszawska Szkola) aby byc w lodzkiej szkole filmowej. Stosunek do Pani zajmujacej sie porzadkami zwanej przez aktora "pani kloszardka proszaca o dwa zlote przed wielka kumulacja serialu..." i kilka nastepnych komentarzy potwierdzaja znana powszechnie teze ze w Krakowie (chocby w PWST) uczymy takze o kulturze w codziennym zyciu a w Lodzi jest dominacja "bezposredniego kontaktu z klasa dominujaca w miescie, nawet w pryzmacie tzw. wyzszych uczelni, wiec tak jest i basta." Niech sie cieszy mlody aktor ze nie bedzie pracowal u takich jak Kantor, Dorman albo Tomaszewski, przypalilby piorka, oj,oj....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajny wywiad. Pana Macieja pamiętam z filmu "Generał Nil", gdzie zagrał repatrianta o imieniu Michał. Świetna rola, świetnie zagrana!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.