Facebook Google+ Twitter

„Mam ciężkie ręce” – wywiad z Tomaszem Hutkowskim

Rozmowa z Tomaszem Hutkowskim – młodzieżowym mistrzem świata WBC w wadze junior ciężkiej. Niepokonany pięściarz opowiada między innymi o początkach kariery, sparingach z Krzysztofem Włodarczykiem oraz swoich planach na przyszłość.

Tomasz Hutkowski / Fot. Bullit KnockOut PromotionsJak zostaje się zawodowym bokserem?
No cóż, przede wszystkim trzeba ćwiczyć i trenować. Pokazać na początkach tej kariery amatorskiej oznaki talentu - czy nadziei, że w przyszłości może coś z Ciebie wyrosnąć. Mnie zauważył Pan Andrzej Wasilewski, kiedy byłem świeżo upieczonym seniorem, po zdobyciu medali na mistrzostwach polskich seniorów (srebro i brąz). W boksie amatorskim nie układało się zbyt dobrze, gdyż nie było środków na pozostanie w nim. Wiadomo, że gdy kończy się wiek juniora, boks przestaje być przygodą i zaczyna się myśleć o przyszłości. Kiedy ma się te 19 czy 20 lat, nie zawsze na wszystko starcza pieniędzy. Wtedy trzeba wybrać - czy poświęcić się swojej pasji tak, aby stała się ona twoim źródłem zarobku, czy też znaleźć „normalną” pracę i łączyć z nią boksowanie. Ja miałem to szczęście, że dostałem propozycję przejścia na zawodowstwo i optymalne warunki do rozwoju kariery sportowej, które pozwalają mi skupić się wyłącznie na boksie. Moją pracą są treningi - dwa razy dziennie w sali treningowej. Muszę wcześniej położyć się spać aby mieć siłę, patrzeć co jem, żeby za dużo nie ważyć. Kosztuje to dużo wyrzeczeń, ale jest to moja pasja. Możliwość zarobienia pieniędzy to dodatkowa motywacja.

Miałeś szansę pojechania na Olimpiadę?
W tamtym okresie oprócz mnie było trzech zawodników wagi ciężkiej – Krzysztof Zimnoch (zwycięzca tegorocznego Turnieju im. Feliksa Stamma w wadze 91 kg), Łukasz Janik i Mateusz Malujda. Z Łukaszem na amatorskim ringu się nie spotkałem, ale z Krzysiem Zimnochem i Mateuszem Malujdą boksowałem, będąc najmłodszym w tej grupie. Miałem z nich najmniejsze doświadczenie, a wiadomo, że do tej ciężkiej troszeczkę potrzeba dojrzeć. Stoczyłem nawet pojedynki w wadze super ciężkiej, dopijając, żeby na wadze mieć ponad 91 kg, no i tak naprawdę w tej wadze ciężkiej nie miałbym szansy pojechać na jakiś turniej. Prawdopodobnie musiałbym startować w wadze super ciężkiej. Na pewno odstawałem fizycznie od czołówki tej kategorii - tak jak i teraz zresztą, jednak pewna szansa zawsze była.

Czym zajmujesz się poza ringiem?
Właśnie wznowiłem swoją edukację na Uniwersytecie Warszawskim na wydziale nauk politycznych, gdzie studiuję zaocznie politologię. Poza treningami niewiele jest czasu na cokolwiek, zwłaszcza podczas przygotowań do walki, które pochłaniają prawie mój cały wolny czas. Gdy już go mam trochę, to poświęcam wolne chwile dla rodziny lub na odpoczynek. Lubię też grać w kosza.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

ciekawa rozmowa..;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawy wywiad

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.