Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Zdrowie > "Mam depresję!" Rozmowa z Krzysztofem
1084 miejsce

Dział: Zdrowie

Ocena: 233pkt

Oceń:

"Mam depresję!" Rozmowa z Krzysztofem


Na depresję co roku zapada coraz więcej ludzi. Najczęściej obserwuje się ją u osób pracujących zawodowo pomiędzy 18. a 44. rokiem życia. 23 lutego obchodzimy dzień walki z depresją.

Depresję trzeba leczyć. / Fot. Ewa Krzysiak Krzysztofa znam od kilku miesięcy. Wpadł mi któregoś dnia w oko. Trudno było go nie zauważyć. Przystojny i inteligentny. Troszkę tajemniczy. Posłuchajcie co mówi o depresji...

Witaj Krzysztofie. Opowiedz troszkę o sobie. Czym się zajmujesz, gdzie pracujesz?
- Pracuję w jednej z dużych korporacji, dobrze znanej na rynku polskim. Jestem menadżerem.

Kobiety się o lata nie pyta, ale Ciebie mogę. Więc... ile masz lat?
- Mam 30 lat. I uprzedzając Twoje następne pytanie powiem, że... jestem kawalerem.

Skąd wiedziałeś, że takie pytanie padnie?
- Kobiety dosyć często pytają mnie o mój stan cywilny, więc mogłem przewidzieć, że i Ty to zrobisz.

Ale chcę Cię spytać o coś bardziej osobistego. Słyszałam jak kiedyś z koleżanką rozmawiałeś o depresji. Odniosłam wrażenie, że bardzo dobrze się w tym temacie orientujesz. Studiowałeś medycynę?

- Depresja? Oczywiście, że znam ten termin. I nie z książek. Znam ją z autopsji. Ja mam depresję.

Prawdę mówiąc, zaskoczyłeś mnie tym wyznaniem. Bo nie widać tej choroby po Tobie.
- Depresja, to bardzo podstępna choroba. Zabrała mi około 8 lat życia zanim została zdiagnozowana. O wiele za długo...

Kiedy zauważyłeś jej pierwsze objawy?
- Wszystko zaczęło się kiedy zdałem do liceum. W przeciągu pół roku, z jednej z najlepiej się uczących osób w klasie, stałem się słabym uczniem. Z trudnością zdałem do następnej klasy. Zacząłem być melancholijny, zamknąłem się we własnym świecie. Słuchałem bardzo smutnej muzyki. Czułem się strasznie samotny. To powinien być sygnał, że ze mną jest coś nie tak.

A jak na Twoje zachowanie patrzyli bliscy?
- Przyjaciele, znajomi a szczególnie rodzice, wytłumaczyli sobie, że to taki trudny okres dojrzewania. Nic wielkiego. Wkrótce minie i wszystko wróci do normy.

Też tak myślałeś?
- Chciałem tak myśleć. Ale czułem się coraz gorzej. Nie dawałem sobie rady z samym sobą. W końcu nie chciało mi się żyć. I poszedłem... nad tory. Pamiętam jak szedłem wzdłuż peronu, a z tyłu nadjeżdżał pociąg. Co chwilę się oglądałem jak jest daleko. Maszynista musiał wiedzieć, że ze mną coś jest nie tak. Pewnie już nieraz widział samobójców. Przeciągły gwizd lokomotywy wyrwał mnie z odrętwienia. Tak można było nazwać mój stan. Poszedłem dalej. Potem wróciłem do domu. Nikomu o tym nie powiedziałem. Ten maszynista uratował mi życie.

Leki. / Fot. Ewa Krzysiak "Stary człowiek w smutku" Vincent van Gogh namalował obraz 25 lipca 1890 roku ten obraz. Artysta cierpiał z powodu depresji, / Fot. Wikipedia/wolne zasoby
Ewa Krzysiak ONline profil autora

Autor: Ewa Krzysiak

Napisz do autora

Artykuły (1007) Galerie (241) Średnia ocen (4.40)

Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska

O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 45

Sortuj komentarze:

Ewa Krzysiak 25.02.2010 17:38

Ocena: Ocena pozytywna 96 Ocena negatywna 103

Jacenty , przecież Krzysztof walczy cały czas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 25.02.2010 14:23

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 104

Depresja to, niestety, znak naszych czasów. Trzeba o niej pisać, by osoby nas otaczające mogły w porę odkryć, iż to nie nasze "humory i fanaberie", ale poważna sytuacja. Piszę nas, nasze, bo nigdy nie wiadomo, co komu pisane..../5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacenty Płaszczyca 24.02.2010 21:06

Ocena: Ocena pozytywna 99 Ocena negatywna 100

Wspaniale - na 5*
Leki psychotropowe uzależniają i trzeba je brać do końca życia... Dlaczego Krzysztof nie podjął walki ...dlaczego nie wybrał terapii tylko leki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Łazowska 24.02.2010 20:42

Ocena: Ocena pozytywna 90 Ocena negatywna 114

Depresja, która dopada kobiety między 50 a 55 rokiem życia, ma nawet swoją specjalną nazwę - depresja inwolucyjna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 24.02.2010 19:57

Ocena: Ocena pozytywna 88 Ocena negatywna 101

Artykuły medyczne podają, że choroba ta u wielu osób zostaje nierozpoznana. Szczyt zachorowań na depresję przypada pomiędzy 35 a 55 rokiem życia i dotyczy przeważnie kobiet.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Szafranowicz 24.02.2010 11:57

Ocena: Ocena pozytywna 108 Ocena negatywna 80

Depresja nadal uważana jest u nas jako "wymysł". Pierwsze skojarzenie to pani dziedziczka z globusem znana z "Nad Niemnem". Sama znam 2 osoby mające depresję, których sytuacja życiowa nie kojarzy się z sytuacją depresyjną. A jednak oni są regularnie, sezonowo w stanie depresyjnym. Znam też nastolatkę, która ma tak koszmarne migreny, ze nie jest w stanie chodzić przez 2-3 dni. Nauczyciele podchodzą do tego jak do brewerii a zaświadczenie lekarskie i opinie rodziców traktują jako "lewe".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 24.02.2010 11:38

Ocena: Ocena pozytywna 129 Ocena negatywna 97

Nie wiem jak wygląda sytuacja gdzie indziej ale z tego co słyszałam, to w stolicy skorzystanie z pomocy psychologa czy załapanie się na psychoterapię ( zwłaszcza indywidualnie) jest trudne a czasami wręcz niemozliwe - w ramach NFZ, Wyobrażcie sobie, że ktoś nie daje już sam sobie rady ze swoimi problemami( które nie znikają a narastają ) i szuka pomocy u specjalistów. Czeka tygodniami na zapis, idzie do poradni,uzewnętrznia się - a pani w gabinecie niecierpliwie zerka na zegarek kiedy ta osoba przestanie gadać i wyjdzie sobie. Myślami jest gdzie indziej i tak w asadzie wszystko jej jedno co ten pacjent przeżywa. Co czuje pacjent? Lekcewazenie i zamyka się na powrót w sobie. Czy pójdzie szukac innego specjalisty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 24.02.2010 09:29

Ocena: Ocena pozytywna 94 Ocena negatywna 103

Temat ważny, a materiał b. dobrze przygotowany. Prawdą jest, że stres może zrobić niesamowite wprost szkody
W różnych krajach różnie z tą depresją. W Niemczech np. dyskryminują ludzi z przebytą i wyleczoną depresją. Otrzymują "stempel w papierach" W CH nie jest tak źle , ale nie ma wielu dobrych psychiatrów i psychologów. Nie jest to taki wielki pieniądz jaki zarabia dentysta. A Psychiatrą być to ciężki kawałek chleba. Bardzo obciąża własną psychikę. Jednak tutaj ludziom z depresją lub po, pomaga się i otrzymują te pomoc co w Niemczech nie jest takie oczywiste. ( z tego co słyszałam od znajomych lekarzy).
Szwajcaria ma największą kwotę samobójstw, łatwe życie, dobrze zorganizowane powoduje brak hartu ducha i odporności psychicznej na stres. A ten może być i jest często zabójczy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 24.02.2010 07:31

Ocena: Ocena pozytywna 95 Ocena negatywna 85

5* za podjęcie tematu i ciekawy sposób realizacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 23.02.2010 15:41

Ocena: Ocena pozytywna 98 Ocena negatywna 114

Dziękuję Krzysztofowi za to , że zechciał podzielić się swoimi przeżyciami , aby na swoim przykładzie - pacjenta- opowiedzieć o depresji. Przybliżyć innym czytającym ten temat. Nie było mu łatwo rozmawiać. Mnie także. Podziwiam go za tę decyzję, za odwagę , za siłę ducha i za cała walkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.