Pozycja materiału w rankingach:
Na depresję co roku zapada coraz więcej ludzi. Najczęściej obserwuje się ją u osób pracujących zawodowo pomiędzy 18. a 44. rokiem życia. 23 lutego obchodzimy dzień walki z depresją.
Krzysztofa znam od kilku miesięcy. Wpadł mi któregoś dnia w oko. Trudno było go nie zauważyć. Przystojny i inteligentny. Troszkę tajemniczy. Posłuchajcie co mówi o depresji...Zobacz także:
Artykuły
(1007)
Galerie
(241)
Średnia ocen
(4.40)
Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Krzysiak 25.02.2010 17:38
Jacenty , przecież Krzysztof walczy cały czas.
Krzysztof Krzak 25.02.2010 14:23
Depresja to, niestety, znak naszych czasów. Trzeba o niej pisać, by osoby nas otaczające mogły w porę odkryć, iż to nie nasze "humory i fanaberie", ale poważna sytuacja. Piszę nas, nasze, bo nigdy nie wiadomo, co komu pisane..../5/
Jacenty Płaszczyca 24.02.2010 21:06
Wspaniale - na 5*
Leki psychotropowe uzależniają i trzeba je brać do końca życia... Dlaczego Krzysztof nie podjął walki ...dlaczego nie wybrał terapii tylko leki.
Ewa Łazowska 24.02.2010 20:42
Depresja, która dopada kobiety między 50 a 55 rokiem życia, ma nawet swoją specjalną nazwę - depresja inwolucyjna.
Ewa Krzysiak 24.02.2010 19:57
Artykuły medyczne podają, że choroba ta u wielu osób zostaje nierozpoznana. Szczyt zachorowań na depresję przypada pomiędzy 35 a 55 rokiem życia i dotyczy przeważnie kobiet.
Ewa Szafranowicz 24.02.2010 11:57
Depresja nadal uważana jest u nas jako "wymysł". Pierwsze skojarzenie to pani dziedziczka z globusem znana z "Nad Niemnem". Sama znam 2 osoby mające depresję, których sytuacja życiowa nie kojarzy się z sytuacją depresyjną. A jednak oni są regularnie, sezonowo w stanie depresyjnym. Znam też nastolatkę, która ma tak koszmarne migreny, ze nie jest w stanie chodzić przez 2-3 dni. Nauczyciele podchodzą do tego jak do brewerii a zaświadczenie lekarskie i opinie rodziców traktują jako "lewe".
Ewa Krzysiak 24.02.2010 11:38
Nie wiem jak wygląda sytuacja gdzie indziej ale z tego co słyszałam, to w stolicy skorzystanie z pomocy psychologa czy załapanie się na psychoterapię ( zwłaszcza indywidualnie) jest trudne a czasami wręcz niemozliwe - w ramach NFZ, Wyobrażcie sobie, że ktoś nie daje już sam sobie rady ze swoimi problemami( które nie znikają a narastają ) i szuka pomocy u specjalistów. Czeka tygodniami na zapis, idzie do poradni,uzewnętrznia się - a pani w gabinecie niecierpliwie zerka na zegarek kiedy ta osoba przestanie gadać i wyjdzie sobie. Myślami jest gdzie indziej i tak w asadzie wszystko jej jedno co ten pacjent przeżywa. Co czuje pacjent? Lekcewazenie i zamyka się na powrót w sobie. Czy pójdzie szukac innego specjalisty?
BARBARA Romer Kukulska 24.02.2010 09:29
Temat ważny, a materiał b. dobrze przygotowany. Prawdą jest, że stres może zrobić niesamowite wprost szkody
W różnych krajach różnie z tą depresją. W Niemczech np. dyskryminują ludzi z przebytą i wyleczoną depresją. Otrzymują "stempel w papierach" W CH nie jest tak źle , ale nie ma wielu dobrych psychiatrów i psychologów. Nie jest to taki wielki pieniądz jaki zarabia dentysta. A Psychiatrą być to ciężki kawałek chleba. Bardzo obciąża własną psychikę. Jednak tutaj ludziom z depresją lub po, pomaga się i otrzymują te pomoc co w Niemczech nie jest takie oczywiste. ( z tego co słyszałam od znajomych lekarzy).
Szwajcaria ma największą kwotę samobójstw, łatwe życie, dobrze zorganizowane powoduje brak hartu ducha i odporności psychicznej na stres. A ten może być i jest często zabójczy!
Marek Lenarcik 24.02.2010 07:31
5* za podjęcie tematu i ciekawy sposób realizacji.
Ewa Krzysiak 23.02.2010 15:41
Dziękuję Krzysztofowi za to , że zechciał podzielić się swoimi przeżyciami , aby na swoim przykładzie - pacjenta- opowiedzieć o depresji. Przybliżyć innym czytającym ten temat. Nie było mu łatwo rozmawiać. Mnie także. Podziwiam go za tę decyzję, za odwagę , za siłę ducha i za cała walkę.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7309)