Facebook Google+ Twitter

''Mam do przekazania wiadomość'' - wywiad z Lilas Lafleur

Lilas jest tak zajęta walką o prawa kobiet oraz losami swojej ojczyzny czyli Konga, że trudno z nią o wywiad. Artystka zarówno swoją muzyką, jak i działaniem pokazuje, że sztuka wciąż może mieć przesłanie.

 / Fot. Okładka EP-ki ''Top of the World''Jestem zobowiązana do napisania choć kilku słów o tej artystce. Lilas ma już za sobą pierwsze sukcesy. W 2009 roku zaśpiewała przed zdobywcą Grammy Ne-Yo, ale jej przygoda z muzyką zaczęła się kilka lat wcześniej w gatunku gospel. W tym roku ukazała się jej debiutancka EP-ka, a przyszły (tj. 2012) zaowocuje pierwszą płytą, po którą już teraz zachęcam sięgnąć.

Wydałaś swoją pierwszą EP ''Top of the world'' i upubliczniłaś ją światu za darmo w internecie. Wielu młodych ludzi chce już zarabiać na swojej twórczości, a Ty postąpiłaś inaczej. Dlaczego?
Zrobiłam to, ponieważ nie robię muzyki dla pieniędzy. Jestem artystką, która ma do przekazania wiadomość i chcę, by ludzie na świecie odkryli to kim jest Lilas.

Twoja muzyka wywodzi się z gospel. Zresztą czuć to w twojej nowej EP. Czy trudno jest dziś być artystą, którego życiem kierują zasady chrześcijańskie?
To jest trudne, jeśli tego chcesz. Trzeba widzieć, co robić i mieć spore rozeznanie, a przede wszystkim wiedzę. Myślę, że trudno jest przeżyć na świecie bez tych elementów. Ja osobiście trzymam się Boga i chcę, by prowadził mnie do końca.

Porozmawiajmy jeszcze o muzyce gospel. To osobiście jest mi dość bliska muzyka, śpiewałam przez kilka lat w chórze gospel i spotkałam w tym czasie naprawdę niezwykłych ludzi z całego świata. Czasem słyszałam jednak z ust moich rodaków, że ''to muzyka tylko dla czarnych, a biali nie czują gospel''. Wiem, że to brzmi absurdalnie, ale wiem że ludzie naprawdę tak myślą. Co o tym sądzisz?
To jest efekt wielkiej ignorancji takich ludzi. Znamy historię muzyki gospel, owszem wywodzi się ona od czarnych niewolników. Ale to, że oni śpiewają gospel i są czarni to od razu oznacza, że tylko oni czują Boga? Absolutnie nie! Takie myślenie może być tylko efektem stereotypów i niewiedzy.

Czytaj dalej ---->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wczoraj wieczór w I programie TV niem. nadawany był znakomity film: " Die Paepstin". Nawet gdyby w historii Kościoła katolickiego i Rzymu nie miałoby być kobiety - jako papieża, to jest to film o wybitnych wartościach humanistycznych i wychowawczych dla zwłaszcza młodego pokolenia! Ojciec - saksoński ksiądz z czasów średniowiecza morduje kobietę na oczach wsi - bo ona jest hebamką, dzisiaj: położną. I bije bezlitośnie swoją córkę - ponieważ ta jest bardziej pilna w uczeniu się i czytaniu biblii, aniżeli syn!

Muzyka Gospel - jest piękną artystycznie muzyką! Ale należy pamiętać że biali w imię chrześcijaństwa i misjonowania czarnego człowieka - dopuszczali się największych okrucieństw wobec ludzi innych wyznań, innej wiary! - To także jest podstawą i "bogactwem materialnym" dzisiejszego Rzymu i papiestwa! Alleluja

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.