Facebook Google+ Twitter

Mam wątpliwości, nie jestem psycholem

Afera trotylowo-nitroglicerynowa uwidacznia dwie postawy dotyczące katastrofy smoleńskiej. Na podstawie stosunku do niej wydawane są świadectwa moralności, przynależności politycznej i zdrowia psychicznego.

 / Fot. Serge Serebro, Vitebsk Popular News/CC 3.0Dzisiejsze doniesienia "Rzeczpospolitej" wywołały burzę na polskiej scenie politycznej. Praktycznie wszystkim stronom puściły nerwy. Jarosław Kaczyński mówił o mordowaniu, Donald Tusk "wypisał" prezesa PiS z Polski, Palikot wrócił do swoich mantr o psychiatrach, a Miller kreujący się na męża stanu, zaczął ponownie oceniać prezydenturę Lecha Kaczyńskiego.

Naczelna Prokuratura Wojskowa zaprzeczyła informacjom "Rzepy", sama zaś gazeta wycofała się z tezy o trotylu i nitroglicerynie. Granat jednak został rzucony i wybuchł. "Rzeczpospolita" przeprasza, ale czyni to w sposób, który raczej sugeruje, że coś jest na rzeczy. Na stronie głównej serwisu rp.pl czytamy bowiem: "A jednak nie można wykluczyć materiałów wybuchowych". Fakt, naczelny gazety Tomasz Wróblewski przyznaje, że być może zbyt szybko o tym napisano, ale już Cezary Gmyz na Twitterze pisze: "Z niczego się nie wycofuję. Moi informatrzy to ludzie o najwyższej wiarygodności. Żródła od siebie niezależne. I zawsze będe ich chronił."

Czytaj także: "Rzeczpospolita": Pomyliliśmy się pisząc o trotylu i nitroglicerynie, ale...


Dochodzimy zatem do ściany. Zewsząd płyną sprzeczne informacje. Nie wiadomo, jak było z tym trotylem, bo ton wypowiedzi dziennikarzy "Rzepy" jest wieloznaczny. W tym wszystkim zarysowują się jednak dwie charakterystyczne postawy. Zwolennicy pierwszej, niczym niepodległości bronią tezy, że wybuch był niemożliwy, a wiara w zamach, albo już sama myśl o nim, to fiksacja trzeciego stopnia, objaw choroby psychicznej, a już na pewno przejaw popierania "złego PiS". Ten sposób myślenia równoważy pewność drugiej strony, że zamach w Smoleńsku jest faktem i są na to dowody. W obu przypadkach mamy do czynienia z paniką przed tym, że ułożone w głowie teorie o 10 kwietnia mogą ulec falsyfikacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Faktycznie, czytając wypowiedź pani profesor mam wrażenie, że jej autorem jest osoba, która nie myśli logicznie.

/Nie widzę żadnego sensu w podejrzewaniu Rosji o to, że zrobiła (zamach - red.) naumyślnie. Nie miała w tym żadnego interesu./

Wystarczy wskazać jeden ( słownie jeden) "interes" Rosji ( o co doprawdy nietrudno), aby cały wywód pani profesor ( "żadnego interesu") wyrzucić do kosza.
Wskazanie "interesu" Rosji nie jest równoznaczne z wydaniem wyroku, tylko z uwzględnieniem hipotezy w toku śledztwa. To powinno być chyba oczywiste...

Wątki śledztwa powinny być sprawdzane z takim rozkładem "sił", z jakim rozkładem oszacowano prawdopodobieństwo dla każdego z nich. Co jest zresztą zmienne w czasie, w miarę rozwoju śledztwa.
To także powinno być chyba oczywiste...


/Trzeba przestrzegać procedur, bo one zostały wymyślone po to, żeby było bezpieczniej./

Procedury nie są idealne, o czym pani profesor powinna wiedzieć. Historia katastrof lotniczych to także historia zmian w procedurach - w wyniku śledztw. Od procedur dotyczących postępowania załogi samolotu, wieży kontroli lotów, procedur produkcji samej maszyny, części zamiennych, po procedury kontroli jakości.
Oczywiście zmiany nastąpiły po końcowych raportach, których sporządzenie trwało niekiedy latami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, Pani profesor Bortnowska
Jakich procedur i kto nie przestrzegał ....? Czy to już wiemy, pani filozof?
A może nie należy nic analizować tylko przestrzegać? A może analizować i nie przestrzegać? Pani profesor Bortnowska ... ?
Dziękuję za informację, Pani Jadwigo.
Jestem przekonany, że Pani to samo pomyślała, jak i GW o słowach myślicielki :) Ale pewności, takiej jaką posiadła Pani filozof, nie mam. Być może Pani filozof wie coś więcej, a może filozofia to nie nauka i wiedza? A może o tej wiedzy ma świadczyć: "prof." :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

w sumie Rafale to to czy czujesz się psycholem czy nie jeszcze o niczym nie świadczy
przypomnij sobie co działo się po 10 kwietnia 2010 - również i to co sam pisałeś
jak myślę stało się coś dużo poważniejszego niż katastrofa czy zamach
i nie myślę tu o tamtym samolocie ale o nas
...
to czy jesteś psycholem czy nie nie zależy wcale od twojego subiektywnego odbioru ale od tego co robisz innym ludziom
pzdr.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mówi pani Halina Bortnowska

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,12769666,Bortnowska__Nie_kazde_nieszczescie_musi_miec_winnego_.html

"- Nie jest złą rzeczą pamiętać o Smoleńsku. Złą rzeczą jest wysilać swoją głowę w tym kierunku, by znaleźć winnego - mówi TOK FM Halina Bortnowska. - Nie wszystko, co się dzieje, dzieje się, bo ktoś to chciał zrobić - dodała filozof....
...Mam bardzo utrwalone i głębokie przekonanie, że pod Smoleńskiem była katastrofa, która miała źródło w wielu zaniedbaniach, których należy na przyszłość unikać. Trzeba przestrzegać procedur, bo one zostały wymyślone po to, żeby było bezpieczniej.
Nie widzę żadnego sensu w podejrzewaniu Rosji o to, że zrobiła (zamach - red.) naumyślnie. Nie miała w tym żadnego interesu. Należy zachować spokój, zdrowy rozsądek i pilnować, by przestrzegano przepisów, a nie analizowano, jakie były hipotezy wypadku pod Smoleńskiem...."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kaczyński i PiS paradoksalnie są najłatwiejsi do manipulacji i zdalnego sterowania. Wystarczy parę zdjęć czy artykuł w prasie i już burzą co się da nie zwracając uwagi na skutki. A druga strona zamiast konsekwentnie stosować "politykę miłości" i być po prostu ponad dała się wkręcić i teraz mamy niemal równomierną młockę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ktoś naprawdę bardzo perfidnie rozgrywa tę tragedię smoleńską.
Sączenie szczątkowych danych opinii publicznej skutkuje najwymyślniejszymi konfabulacjami u niektórych osób...
Jeszcze trochę i dowiemy się, że ktoś chciał przewieźć te prymitywne materiały wybuchowe samolotem prezydenckim, tak jak kiedyś przewoziło się kontrabandę np. autobusami z dziećmi jadącymi na kolonie, bo wtedy celnicy nie robili dokładnych kontroli... Wyobraźnia ma teraz dobrą pożywkę. A więc do dzieła! Kto wymyśli bardziej prawdopodobną wersję wydarzeń posługując się tymi super danymi?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście teza jest w pełni zasadna. Nie potrzebna była tragedia w Smoleńsku by zauważyć, że kraj jest druzgotany w wyniku partyjnych konfliktów. Żadna ze stron nie jest mądra i odpowiedzialna.
Obie strony są winne tej zbrodni i obie strony powinny za nią odpowiadać.
Kraj jest podzielony w sposób niewyobrażalny a straty gospodarcze, które są przy okazji generowane, są ogromne. Wielu ich niestety nie dostrzega. Dlatego od samego początku uważam, że w tą mgłę poleciało za mało samolotów ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman Dlugosz Dzisiaj 15:43
Jeżeli Kadłub rozerwał się od środka a w środku stwierdzono trotyl itd. to prosta logika . Tylko dlaczego tak późno do tego doszli , dlaczego Rosjanie zwlekali ze oddaniem samolotu , myśleli ze zacierali ślady i to zrobili ślamazarnie (ślady ). Dla mnie sprawa jest jasna a tuszowanie itd. To już nie moja sprawa , ja wiem swoje i dziękuje za takie informacje .!

Artykuł pojawił się aby ludzie wyciągali dokładnie takie wnioski jak Pan. Pytanie brzmi: - komu to jest na rękę?
Moim zdaniem PiS' owi i Rosji.

A tak na marginesie: trotylu w tej chwili praktycznie nikt nie używa, a już na pewno nie w połączeniu z nitrogliceryną. Teraz są inne materiały wybuchowe o dużo silniejszym działaniu i wygodniejsze w używaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dlaczego nasz rząd zezwala na bezkarność w wypowiadaniu i drukowaniu kolejnych oskarżeń nie popartych dowodami. Jak może gazeta dumnie nazwana jeszcze "Rzeczpospolita" pisać "o czymś, co może być śladem materiałów wybuchowych".
Te ślady mogące być składnikami materiałów wybuchowych pobrano już na drugi dzień po wypadku i zweryfikował je nasz Polski Wojskowy Instytut Chemii i Radiometrii który wykluczył występowanie środków bojowych.
Obecne próbki zostaną dopiero zweryfikowane po paru miesiącach ponieważ prokuratura dalej prowadzi śledztwo, lecz Macierewicz i spółka już wiedzą. Macierewicz to ten który uciekł do Polski i jakoś nie chciał być obecny na miejscu wypadku. Lecz jak uciekał to widział całe tabuny wytwornic sztucznej mgły, chociaż teraz porzucił już tą teorię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli Kadłub rozerwał się od środka a w środku stwierdzono trotyl itd. to prosta logika . Tylko dlaczego tak późno do tego doszli , dlaczego Rosjanie zwlekali ze oddaniem samolotu , myśleli ze zacierali ślady i to zrobili ślamazarnie (ślady ). Dla mnie sprawa jest jasna a tuszowanie itd. To już nie moja sprawa , ja wiem swoje i dziękuje za takie informacje .!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.