Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Zastępczy zespół Munchhausena to nic innego jak forma maltretowania dziecka przez rodzica. To trudna walka z bliskim, który wszystkimi siłami chce, żebyś naprawdę był chory.
Kinga ma 20 lat. I ciężki bagaż doświadczeń za sobą. Niszczyła ją własna matka, chora matka, która za wszelką cenę dążyła do tego, by ciało Kingi cierpiało z powodu różnych dolegliwości. Kinga mówi, że wszystko rozumie, że nie ma w niej żalu ani złości, i, że tak naprawdę mama nie chciała dla niej źle. Myślę o bólu, który przeszła ta dziewczyna. O miłości i nienawiści, o tym, że piąte to „Nie zabijaj”… Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.92)
Wiek: 26 | Miejscowość: Tarnów, Kraków | Kraj: Polska
O mnie: :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lola Wrońska 12.09.2008 10:01
Zespół Munhaussena znany jest jako jednostka chorobowa od 1980 r., tylko że polskie Akademie Medyczne to marcinowy, gdzie "uczył Marcin Marcina". W USA każda pielęgniarka pediatryczna jest szkolona w rozpoznawaniu symptomów w.w. a każdy lekarz obowiązkowo co 7 lat zdaje egzamin z aktualnej wiedzy. U nas dziewczyan osiągnęła pełnoletność i ŻADEN pracownik służby zdrowia nei umiał rozpoznać, że problemem jest mamusia-wampir. Ofiera mówi, że "to sie chyba nigdy nie skończy" i dorabia ideolo, że mamusia nei chciała dla niej źle (w takim razie, co sie robi osobie znienawidzonej?). Otóż panienka plecie nonsensy (skutki wychowania). Jako pełnoletnia osoba juz od 2 lat decyduje o sobie i nikt poza nią nie ma prawa nawet przez pomyłkę użyć frazy "będziemy sie leczyć" - gdzie owo "my" jest przejawem nie pluralis maiestatis lecz groźnym symptomem "
zlania się" psychicznego matki z jej potomkiem. Mamunia wampir czepie siły żywotne z wysysania córki, jej zawłaszczenai psychicznego i przeświadczenia, iż ma prawo do życia, ciała i duszy córki. A nie ma! Wystarczy, że córka powie krótkie NIE matce (bezwzględnie potrzebna psychoterapia wspierajaca samodzielność i trening asertywności!). Natychmiastowe odcięcie pępowiny jest warunkiem przeżycia. Jeśli córka nie zrobi tego - ma 100 % gwarancji że skończy w psychiatryku z ciężkimi zaburzeniami. Im póxniej się oderwie, tym gorsze skutki.
Bartosz Krieger 21.03.2008 20:33
(+) Mało znane, trudne do zdiagnozowania zjawisko... plus za poruszenie tematu
Ewa Kuryło 11.03.2008 02:12
PLUS
ważny artykuł. Hipochondryzm tylko, że nie o siebie a o najdroższą osobę. Rany!
Autor usunął profil 10.03.2008 23:35
Niestety, a piętno na całe życie. Ten zespół nie jest znany... a z życia robi psychoze...
Ilona Sokołowska 10.03.2008 22:55
+
Nie myślałam, że taka historia może mieć miejsce.
Małgorzata Michnowicz 10.03.2008 18:38
szok to naprawdę dobre słowo :(
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)