Pozycja materiału w rankingach:
Weekendowa wyprawa po lek na receptę, zakończyła się niespodziewanym finałem w gdańskiej przychodni dyżurnej na Aksamitnej, znanej bardziej jako pogotowie - czy ratunkowe, to już inna kwestia.
Zobacz także:
Artykuły
(26)
Galerie
(6)
Średnia ocen
(4.72)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: "Poddasze (...) ofiarowywało widok, perspektywę i owo piekne, lecz złudne uczucie wolności, którego szukają ci wszyscy co wspinają się na wieże, które z mieszkańców mansard czynią marzycieli." Günter Grass (Trylogia Gdańska)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 04.08.2011 09:28
Widzę, Panie Michale, że nie brakuje Panu poczucia humoru, hi, hi. I tak trzymać. Pozdrawiam!
Ewa Łazowska 30.07.2011 21:57
No cóż... panie rejestratorki są ważniejsze i od pacjenta i od lekarza i to nie tylko w rzeczonej przychodni, ale w zasadzie we wszystkich ZOZ-ach i tych (za przeproszeniem) publicznych i tych niepublicznych. Że też Panu nie wpadło do głowy by zemdleć pod okienkiem. Wtedy do lekarza by się Pan z pewnością dostał.
Zdrowia życzę! :)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)