Pozycja materiału w rankingach:
W ramach 15. Wrocławskich Promocji Dobrych Książek odbyło się spotkanie z Krzysztofem Mroziewiczem, dziennikarzem, korespondentem wojennym, obecnie komentatorem spraw zagranicznych “Polityki”.
Krzysztof Mroziewicz opowiadał o swojej pracy korespondenta wojennego w Afganistanie i Iraku. 3 grudnia 2003 roku cudem wyszedł z zamachu w Bagdadzie. – To było tak absurdalnie dramatyczne, że aż niemożliwe – mówił. – Naszego Nissana eskortowały dwa Hammery. Ten z przodu wjechał na minę. Pomyślałem, że droga musiała być niedokładnie sprawdzona. Wtedy pocisk wystrzelony z granatnika, gdzieś z krzaków minął maskę mojego samochodu o 20 centymetrów.
Zapytany przez jednego z uczestników spotkania o przyszłość Iraku, Mroziewicz stwierdził, że prawdopodobnie podzieli się on na trzy części: sunnicką, szyicką i kurdyjską.
Kurdystan powstanie, bo dlaczego trzydziestosześciomilionowy naród nie miałby mieć własnego państwa? – Polska jako jeden z 12 krajów podpisała w Sèvres traktat, przyznający Kurdom prawo posiadania własnego państwa – mówił Mroziewicz. Nie wiadomo tylko, jak w takiej sytuacji postąpiłaby Turcja. –
W języku tureckim nie ma słowa “Kurd”, jest “Turek wysokogórski” – mówił dziennikarz.
Zobacz także:
Artykuły
(18)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.67)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Degler 11.12.2006 09:30
Ooo, jak Ci zazdroszczę, że bylaś na spotkaniu z Mroziewiczem! Moje plany się pokrzyżowaly... Dobrze, że opisałaś to spotkanie. Facet jest świetny, nie? A tak go chcieli zmieszać z błotem. Ale po nim to spływa...
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1943)