Facebook Google+ Twitter

Mamy pierwszą, polską funkową składankę!

Z próbą skompilowania polskich utworów funkowych jeszcze nie mieliśmy nad Wisłą do czynienia. Wreszcie dokonał tego DJ-ski kolektyw Soul Service DJ Team.

Polish Funk – The unique selection of rare grooves from Poland of the 70's / Fot. Źródło: Dusty GroovePolish Funk – The unique selection of rare grooves from Poland of the 70’s, bo tak brzmi pełny tytuł wydawnictwa, to pierwsza polska funkowa składanka. Stanowi początek dłuższej serii kompilacji. Jest to zupełna nowość na rodzimym rynku, bo i temat polskiego funku, soulu nie jest przecież zbyt szeroki i co najważniejsze – popularny. Mogłoby się wręcz wydawać, że coś takiego jak „polski funk” nie istnieje. Funk to przecież czarna muzyka, której stolicą może być Nowy Orlean, ale nie Warszawa. A jednak właśnie dźwięki ze sponiewieranej realnym socjalizmem, szarej Polski lat 70. nadają tej płycie unikatowy charakter!

- Artyści, których tu znajdziecie, to zarówno gwiazdy polskiej muzyki rozrywkowej jak i sceny jazzowej. W ich utworach znajdziecie ten funkowy rytm. Dodatkową atrakcją tej kompilacji jest jej unikalność - utwory te często nie miały reedycji na kompaktach i są wygrzebane z mroków polskiej fonografii. Również nigdy nikt nie zestawił polskich utworów w taki sposób, aby podstawą był funkowy groove - piszą w zwięzłej, okładkowej informacji członkowie Soul Service DJ Team. W jednej ze scen z filmu „Scratch”, DJ Shadow grzebiąc w piwnicy ze starymi winylami w poszukiwaniu interesujących go breaków wspomina, że leży tutaj prawdziwa historia muzyki XX wieku. Z czymś podobnym, oczywiście na mniejszą skalę, mamy do czynienia w przypadku tej płyty.

Artyści zebrani w kompilacji to, jako się rzekło wyżej, śmietanka ówczesnej muzyki rozrywkowej i sceny jazzowej. Mamy tutaj zarówno Big Band Katowice, Breakout, jak i ciętych na wszelkie możliwe sposoby przez zachodnich DJ-ów Novi Singers. Dla sentymentalistów na płycie (wśród 13 utworów) pojawiają się także Kombi i Czerwone Gitary. Nie jest żadną tajemnicą, że ten okres i ten przedział gatunkowy polskiej muzyki stanowi nie lada pożywkę dla współczesnych producentów. Już po pierwszym przesłuchaniu odnalazłem kilka sampli, które mistrzowsko pociął na swoich płytach wrocławski Skalpel. „Polish Funk” to zresztą powiew świeżości również za granicą. Reklamy albumu pojawiły się w renomowanym magazynie Wax Poetics, a sama płyta jest dostępna w sklepowej mekce fanów funku, czyli Dusty Groove.

Wydanie płyty jest równie satysfakcjonujące, co jej zawartość. W kilkustronicowej książeczce zawarto krótkie notki na temat artystów, a także pewnego symbolu epoki i miejsca – Skutera Osa (tak, to ten z okładki). To się nazywa budowanie klimatu. Krótko mówiąc, jeśli jesteś fanem dobrych breaków i skocznych brzmień, to musisz mieć tę płytę. Jeśli nie, też warto! Prawdziwy rarytas.

W Polsce dystrybutorem płyty jest wytwórnia Polskie Nagrania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

:) fajny temat :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A, zapomniałbym o jednej sprawie. IMHO niezbyt szcześliwie dobrano czcionkę na tytuł, bo na pierwszy rzut oka bliżej temu "funkowi" do "punku", a sam motyw graficzny niewtajemniczonych raczej nie naprowadzi na klimat tej płyty. A może przesadzam ? ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszy mnie, że w Polsce pojawiają się wreszcie doskonałe wyprodukowane i ze smakiem wydane składanki z muzyką, o którą ocieramy się na tyle często, by nie docenić ich wartości i przyjemności płynącej z jej słuchania. Mają to zmienić takie płyty, jak ta ciekawie opisana powyżej i produkcje np. nextanimala tworzone pod szyldem klub80.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

W końcu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.