Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8640 miejsce

Mamy skarb na dnie oceanu i złoto w polskiej ziemi

Po badaniach polskich geologów wydobycie odkrytych bogactw naturalnych będzie możliwe i opłacalne dopiero za kilkanaście lat. Przede wszystkim eksploatacja rud metali na Pacyfiku może nastąpić po wyraźnym uszczupleniu zasobów lądowych...

 / Fot. w24Polska w drugim etapie kryzysu, który stoi u naszych rogatek, ma problemy finansowe w związku z dziurą w budżecie państwa. Są one jednak mniejsze niż innych państw Europy. Z ogromnym długiem borykają się dziś: bogate i silne Włochy, stosunkowo bogata Hiszpania, a także ociekająca do niedawna bogactwem Wielka Brytania oraz Francja, Niemcy, czy też mniejsze i biedniejsze – Grecja, Irlandia, Portugalia, Węgry, Belgia, Czechy, Słowacja i kilkanaście innych. Faktycznie trudno znaleźć europejski kraj bez długów i dziury w budżecie.

Czekamy więc jak na zbawienie, na jakieś bogactwo ukryte w naszej polskiej ziemi czy choćby nawet w wodzie. Owszem, mamy odkryte złoża gazu łupkowego i ropy na naszym terytorium. Mówi się i o innych wiadomych złożach bogactw naturalnych, np. złota, srebra i podobno uranu. Ale jest też fascynująca informacja, która krąży od kilku lat w mediach - o bogatych polskich złożach rud: manganu, miedzi, niklu, cynku, kobaltu i molibdenu. Te wielkie złoża metali znajdują się bardzo daleko od Polski - w dodatku bardzo głęboko w wodzie. Gdzie? Na dnie Pacyfiku, w rejonie Hawajów i wybrzeża Ameryki Północnej.

Skąd się wzięła polska działka na Pacyfiku? To spadek po byłej RWPG (Radzie Wzajemnej Pomocy Gospodarczej – instytucji powołanej przez państwa Bloku Wschodniego, w odpowiedzi na Zachodnią EWG – Europejską Wspólnotę Gospodarczą, poprzedniczkę UE. Od czasów PRL dzierżawimy działkę na odległym oceanie (ponad 20 tys. km od naszych granic), w ramach organizacji Inter Ocean Metal (IOM), do której należą także: Bułgaria, Czechy, Kuba, Rosja i Słowacja. IOM zajmuje tam obszar dna Pacyfiku o powierzchni 75 km kwadratowych. Koszty dzierżawy są znaczne, my regularnie je płacimy. Roczne składki wynoszą ponad 100 tys. dolarów. Rząd liczy, że w przyszłości będą z tego pokaźne zyski.

Bądźmy szczerzy. Nasza działka z rudami metali na Pacyfiku nigdy nie budziła w Polsce większego zainteresowania. Dziś także nie budzi. Złoża leżą nie tylko daleko od kraju, ale i bardzo głęboko w wodzie – około 4 tysięcy metrów. Ale za to wartość tych bogactw, jakie kryje działka oceanu, może przekraczać nawet 130 - 150 mld dolarów. Na razie jednak nie mamy się czym cieszyć. Według ekspertów eksploatacja tych bogactw obecnie jest zupełnie nieopłacalna; nie ma jeszcze względnie taniej, ani łatwej, technologii ich wydobycia. Nie jest wykluczone, że za niedługi czas będzie to możliwe. Musimy cierpliwie czekać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oświecony
  • Oświecony
  • 01.01.2012 11:11

A może by tak do pracy się wziąć a nie mażyć o gruszkach na wierzbie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.