Facebook Google+ Twitter

105 miejsce

Man Li Szczepańska i kulisy festiwalu "Kręgi Sztuki" w Cieszynie

Galeria zdjęć z festiwalu, który obserwowałem także od kulis, przede wszystkim oczami gwiazdy imprezy wybitnej pianistki Man Li Szczepańskiej. Zaglądamy do garderób artystów i za scenę. Festiwal miał świetny artystyczny klimat i publiczność

1 z 22 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Man LI Szczepańska w swojej garderobie w Teatrze Polskim  im Adama Mickiewicza w Cieszynie10-13 lipca '"Dom-droga istnienia.Polska-Chiny" Festiwal Kręgi Sztuki Katowice, Kraków Cieszyn. foto Wiesław Adamik
Man LI Szczepańska w swojej garderobie w Teatrze Polskim im Adama Mickiewicza w Cieszynie
10-13 lipca '"Dom-droga istnienia.Polska-Chiny" Festiwal Kręgi Sztuki Katowice, Kraków Cieszyn. foto Wiesław Adamik

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Dzisiaj pianistka Man LI Szczepańska zagra po Mszy w południe w podwarszawskim kościele w Brochowie miejscu chrztu Ftyderyka Chopina.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciąg dalszy poematu:

Daj kurze grzędę powie wyżej siędę
A jak siędę to zrobię to trzeba
Jak ktoś tu zajrzy ze swojego ...
Nie tego nam trzeba
Trzeba przyzwoitości i miłych gości
A nie rogacizny i złości

Nas dopieszczać trzeba ciepłymi słowami

Tylko kogo tu dopieszczać jak adresat nie znany
I nie daje dojść do słowa aż mnie boli głowa
Po co bić pianę w nieskończoność spór toczyć


Jak Polska stara, długa i szeroka nikt po ludzku
Rozmawiać ze sobą nie umie i nic nie rozumie
Może trzeba w kurzym języku tu gdakać
Ko, kooo, kookkodak, kokkoodak

c. d. n.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Wiesław Adamik Dzisiaj 01:54 napisał: "Postanowiłem obserwować rozwój "choroby psychiczne"j Szanownej Pani Katarzyny Bartkowskiej. Bo ten termin jest obosieczny. Objawia się ona siedzeniem do późna w nocy w rozmaitych sieciach pod setkami nazwisk."

Proszę obserwować, proszę, Panie Adamik. Proszę też o dowody "choroby psychicznej" i siedzenia "pod setkami nazwisk". Pana wymysły osiągnęły już dno absurdu.

Dalej napisał: "Ja do tej pory nie siedziałem po nocach w sieci ale pojawienie się Bartkowskiej wywołało ten odruch.Skutecznie zmusza mnie do takiego samego siedzenia i tropienia jej wypowiedzi,. Dałem się złapać na haczyk aby pyskówki uderzały pośrednio w artystów o których pisze.. "

Panie Adamik! Ataki i pyskówki pod moim adresem urządza Pan od pierwszej chwili, gdy wpisałam pierwszy komentarz. Bardzo spokojny, wyważony i obojętny wobec Pana.
Wmawia Pan teraz w dziesiątkach komentarzy, że jest Pan atakowany i znieważany, co jest nieprawdą, bo moje komentarze są merytoryczne i dotyczą materiałów, a nie Pana. Wskazuję, jakie Pan popełnia błędy, ale lituję się nad Panem i nie wyliczam wszystkich literówek, niewłaściwych końcówek, braku logiki zdań. Pisze tylko o zasadach, jakie obowiązują każdego szanującego się dziennikarza. Nauczyłam się tych zasad, czytając materiały na tym portalu. Między innymi na podstawie profesjonalnych materiałów Pana Krzysztofa Krzaka, z którego Pan drwi, zamiast się od niego uczyć.


Pan Adamik dalej pisze:
"Znajomy twierdzi ze to osoba zawiedziona kiedyś w swojej miłości, która nienawidzi osoby płci przeciwnej. Znajomy twierdzi ze wie kto mnie atakuje, znieważa za przyzwoleniem redakcji portalu., I kto poprzez swoje kontakty w sieci ma szerokie możliwości defamacji każdego i wszystkich."

Panie Adamik! Czy Pan nie ma możliwości samodzielnego wyciągania wniosków? Bo ciągle Pan powołuje się na tajemniczego znajomego. Znajomy tak mnie zdefiniował znajomy tak mnie ocenił itd. itd.
Bardzo mnie zaciekawiła to rozpoznanie szczególnego przypadku. Może mi Pana znajomy opowie jeszcze mój życiorys?
Zapewniam, że wnioski tego psychiatry są mylne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Wiesławie, skoro jest Pan tak rzekomo znieważany na tym portalu, to proponuję świetny portal dziennikarstwa obywatelskiego Interia 360.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałbym zdenerwować znakomitego dziennikarza obywatelskiego Krzysztofa Krzaka informacją, że Man Li już chyba dziesięciokrotnie na kolejnych spotkaniach grała kolejne utwory na część Mojej Mamy! Na specjalnych zasadach o których tu nie powiem, ale nie dlatego że się znają. Publicznie powiadamiano uczestników występów o tej dedykacji. mama siłą rzeczy stała się osobą publiczną w wielkim Krakowie, rozeszła się fama jakie ma "chody" wśród artystów. zatem pojawia się już co najmniej od roku jako taka szeroko znana w środowsku "gwiazda". Nie każdemu wielka pianistka dedykuje utwór ( może to robić). Nic dziwnego że każdy ją w Piwnicy pod Baranami rozpoznał, skoro w sieci można ja zobaczać na wielu portalach jako modelkę promująca na przykład odpoczyek nad basenem czy testującą czy osoba w jej stanie zdrowia spotka się z należytą obsługą linii kolejowych i busowych. To upubliczniane już dwa lata testowanie wynusiło na przewoźnikach stosowanie przepisów o przewożeniu osób ze słabszym zdrowiem na wszystkich trasach którymi jechała. Nie wszędzie widac ozdrowieńczy wpływ mamy. Z Cieszyna wracała busem i na zakończenie natkneła się na linię bus, która "gdzieś" ma seniorów, przysługujące im zniżki i w ogóle pasażerów. Reporter takie zajścia i pułapki opisujem może się powołac na konkretny przykład. rzadko linie bus nie wyciągają wniosków z krytyki. Zatem Pani Stasia to obkawienie i ratunek z cięzkiej doli emerytów.,

Komentarz został ukrytyrozwiń

A teraz kwestia muzyki etnicznej. To przedmiot koncertów w Cieszynie, Katowicach i Krakowie. Nie powinienem się wypowiadać przed znawczynią tematu dr Marią Pomianowską. Tym razem nie ma więc recenzji w stylu na przykład "Czy muzyka etniczna jest obecnie najbardziej kultowa"? Myślę o przenikaniu tego wątku do "głównego nurtu". MY Sławianie itp. Byłaby może ciekawa dyskusja, ale obawiam się jej zamulenia przez wytyki bez związku z tematem w W24

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzak, dobrze zajmę się szukaniem kolczyków. Podpowiada mi Pan nawet scenę ze spektaklu który będzie w Krakowie za jakiś czas. Proszę czuć się zaproszonym na spektakl. Będzie w nim sporo także o prywatności osób sprzed stu lat. Ciężko to rozdzielić, zwłaszcza że zostawili listy. Co przetrwa z sieci? Może Pan powinien wydrukować swoje sieciowe artykuły są takie doskonałe i będzie wielki dramat jak znikną. Ja mam podobny problem. Jak odzyskać esej który był pisany nawet nie w pliku komputera tylko na portalu sieciowym. To esej credo. Powinien Pan go przeczytać i zrecenzować. Chętnie Panu powiem ogólnie o co chodzi. Mniej więcej o egzegezę postaci takich jak Alicja w Krainie czarów czy Nel Rawlison. Ale tak naprawdę to esej o epoce wiktoriańskiej. Myślę że artyści o których pisze są jakby niedzisiejsi nie pasują do tanich zaścianków z występami "biesiadnymi". Podziwiam Man LI że decyduje się czasem grać na kiepskich fortepianach bo tylko takie te zaścianki mają. Ona gra tak pięknie że wydobywa nawet wtedy piękno muzyki Chopina. To geniusz nie pianistka. Może to dobrze że nie udaje się czasem zrobić koncertu tam gdzie niektórzy nie nie widzą różnicy między muszla koncertowa a klozetową? Kiedy słuchałem występu wirtuoz w spódnicy na niebiańsko na nowym fortepianie Yamaha doznałem uczucia niebiańskiego uczucia obcowania z duchowością Chopina, którego utwór dedykowała Janowi Pawłowi II. uwiodła mnie tą gra. Jest w dodatku piękną kobieta z charakterem i naprawdę jej kolczyki to tez wartość bo nosiła je ona. Zachęcam Pana aby Pan posłuchał Man Li a potem nosił tez za nią potrzebne rekwizyty. Miałem to szczęście być Przyjacielem Jej domu i słuchać pisząc eseje jak gra, ćwiczy. Wie Pan takie rzeczy uwznioślają i dają poczucie że idzie się właściwa drogą. To radość móc obcować z tak renesansowymi artystami. Nie ma Pan daleko z Ostrowca to przyjedź do Krakowa w niedzielę na 19 do Akademii Muzycznej na Basztowej 9 na Jej koncert. Znajdzie się Pan w raju. Ja nie mogę tego dnia przyjechać. Ale Pan jako genialny dziennikarz i znawca wszechsieci ogarnie lepiej to piękno muzyki. Bywa Pan w wielkich miastach co jakiś czas. Zachęcam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak drodzy artyści, nie ma nic za darmo. promocja waszej płyty czy występu odbywa się w atmosferze nadmuchiwanego lżenia przez niezidentyfikowany szalejący obiekt komentujący. Szkoda czasu na czytanie takich komentarzy. Nic się z nich nie dowiemy o sztuce, kulturze, pięknie. Nie przybędzie ciekawa fotografia czy wiersz. Przeciwnie, zniknie. W sumie zostaje "zero", może nawet mniej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Postanowiłem obserwować rozwój "choroby psychiczne"j Szanownej Pani Katarzyny Bartkowskiej. Bo ten termin jest obosieczny.
Objawia się ona siedzeniem do późna w nocy w rozmaitych sieciach pod setkami nazwisk. Ja do tej pory nie siedziałem po nocach w sieci ale pojawienie się Bartkowskiej wywołało ten odruch.Skutecznie zmusza mnie do takiego samego siedzenia i tropienia jej wypowiedzi,. Dałem się złapać na haczyk aby pyskówki uderzały pośrednio w artystów o których pisze..
Znajomy twierdzi ze to osoba zawiedziona kiedyś w swojej miłości, która nienawidzi osoby płci przeciwnej. Znajomy twierdzi ze wie kto mnie atakuje, znieważa za przyzwoleniem redakcji portalu., I kto poprzez swoje kontakty w sieci ma szerokie możliwości defamacji każdego i wszystkich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie takie nasuwają się wnioski. Pan Adamik swoją prywatność zamienił w sprawę publiczną. Ona jest tematem jego materiałów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.