Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

105990 miejsce

Man United gromi w Londynie. Czerwone Diabły nadal w grze o tytuł!

Manchester United pewnie pokonał Tottenhamowi Hotspur 3:1 (1:1) w meczu 27. kolejki Premier League, i nadal liczy się wyścigu o mistrzostwo Anglii. Bohaterem spotkania był Ashley Young, który strzelił dwie bramki i asystował przy jednym golu.

Obie drużyny do meczu przystępowały w odmiennych nastrojach. Tottenham przegrał wysoko w poprzedniej kolejce z Arsenalem, mimo że prowadził już 2:0. Czerwone Diabły zaś w zeszłym tygodniu wygrały z Norwich City 2:1, a mecz rozstrzygnęło trafienie w ostatniej minucie (gol Ryana Giggsa - przyp. red.). Gospodarze mimo iż zajmują wysokie - trzecie miejsce - w tabeli, mają za sobą silną grupę pościgową z Arenalem i Chelsea na czele. Dlatego ekipa trenera Redknappa musiała ten mecz wygrać. Zespół z Old Trafford, aby nie tracić kontaktu z prowadzącymi City, musi zdobywać natomiast punkty na każdym terenie. Mistrzostwo Anglii bowiem, to po odpadnięciu z Ligi Mistrzów główne trofeum dla podopiecznych Sir Alexa Fergusona.

Wayne Rooney w akcji / Fot. EPA/KERIM OKTENNiedzielny mecz obie drużyny rozpoczęły w szybkim tempie. A kolejne akcje przenosiły się spod jednego pola karnego pod drugie. Pierwszy zagroził bramkarzowi Louis Saha, jednak jego anemiczny strzał nie sprawił żadnych problemów Davidowi De Gei. Okazje miał również Tottenham i do przerwy Koguty powinny zdobyć co najmniej dwie bramki. Najpierw hiszpański bramkarz kapitalnie obronił techniczne uderzenie Adebayora, a później ten sam piłkarz trafił już do siatki United. Przy strzale pomagał sobie jednak ręką i gol nie został uznany. Jak mówi piłkarskie porzekadło: niewykorzystane okazje się mszczą. Podobnie było w tym spotkaniu i bramkę dla gości zdobył w ostatniej minucie pierwszej odsłony Wayne Rooney , po dośrodkowaniu Ashley Younga.

W drugiej połowie meczu na White Hart Lane, kibice zobaczyli jeszcze trzy gole.
Niestety dwa z nich zdobyli goście, a w szczególności gracz meczu Ashley Young. Najpierw w zamieszaniu podbramkowym w 60. minucie skierował futbolówkę w długi róg, bezradnie interweniującego Friedela. Po kolejnych dziesięciu minutach było już po meczu. Kiedy to kapitalnym strzałem sprzed pola karnego popisał się...Young. Honorowego gola dla Tottenhamu zdobył, na trzy minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego Jermain Defoe, ustalając wynik meczu na 3:1 dla Manchesteru. Mistrzowie Anglii, po wygranej mają nadal dwa punkty straty do lidera, Manchesteru City. Tottenham zaś przegrał drugi ważny mecz w przeciągu tygodnia i ma już tylko cztery punkty przewagi nad Arsenalem.

Tottenham Hotspur - Manchester United 1:3 (0:1)
Bramki: Jermain Defoe 87' - Wayne Rooney 45', Ashley Young 60', 69'

Tottenham: Friedel - Kaboul, King, Assou-Ekotto, Walker, Lennon (84, Rose), Modrić, Livermore, Sandro (80, Kranjcar), Saha (80, Defoe), Adebayor.

Manchester United: De Gea - Ferdinand, Evra, Evans, Jones, Carrick, Young, Scholes (61, Giggs), Nani (79, Park Ji-Sung), Rooney, Welbeck.

Rozpoczął się konkurs Dziennikarz obywatelski 2011 Roku.
Zgłoś swój materiał! Zostań najlepszym dziennikarzem 2011 roku. Wygraj jedną z ośmiu zagranicznych wycieczek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

ciekawski35
  • ciekawski35
  • 05.03.2012 15:09

A to ciekawe bo mnie sie wydaje ,ze do przerwy bylo 1-0 dla Manchesteru po golu Wayne@ .Pozdrawiam autora tekstu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.