Facebook Google+ Twitter

Manchester gra dalej

"Czerwone Diabły" nie dały złudzeń graczom AS Romy, kto powinien zagrać w półfinale Champions' League. Podopieczni Sir Alexa Fergusona bez większych problemów pokonali Rzymian, po bramce Carlosa Teveza.

Trener ekipy z Manchesteru podjął ryzyko i posadził na ławce największe gwiazdy swojego zespołu: Cristiano Ronaldo, Paula Scholes'a i Wayne'a Rooney'a. Ferguson mówił jednak przed meczem, że podchodzą do tego spotkania całkiem poważnie i sprawa awansu nie jest jeszcze przesądzona.

Już w 3. minucie Owen Hargreaves groźnie dośrodkowywał, ale Philippe Mexes zdołał wybić piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi z około 35 metrów strzelał Taddei, ale bardzo niecelnie. Chwilę później Michael Carrick świetnie podał prostopadle do Park Ji-Sunga, ale ten nie zdołał trafić w światło bramki.

Widać było, że gospodarze chcą wygrać to spotkanie. Po dośrodkowaniu Parka, Carlos Tevez próbował pokonać Doniego strzałem głową, ale również się pomylił. Świetnie piłkę między sobą rozgrywali pomocnicy "Czerwonych Diabłów". Kolejną sytuację do zdobycia bramki miał tym razem Wes Brown, ale uderzył głową ponad poprzeczką.

W 10. minucie powinno być 1:0. W sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Hargreaves, ale Doni popisał się znakomitą interwencją. Trzy minuty później dobrą okazję miał Mirko Vucinic, lecz Edwin van der Sar stanął na wysokości zadania. Parę chwil później Doni kolejny raz pokazał się z bardzo dobrej strony. Po dośrodkowaniu OH, z bliska strzelał Ryan Giggs, ale bramkarz Romy był tam gdzie być powinien.

W 23. minucie w polu karnym znów znalazł się były zawodnik Bayernu Monachium, ale w ostatniej chwili został zablokowany przez Juana. Nie minęło 60 sekund, gdy z 20 metrów uderzał po ziemi Anderson, ale Doni bez trudu obronił ten strzał. Co mogło wydawać się najdziwniejsze, rzymianie nie kwapili się do jakichś bardziej zdecydowanych ataków, jakby pogodzili się ze swoim losem. Kompletnie niewidoczny był Daniele De Rossi.

W 29. minucie z daleka strzelał Vucinic, ale van der Sar zdołał wybić przed siebie piłkę. Dopadł do niej Mancini, minął Browna, ale po chwili został ścięty przez Anglika i sędzia bez wahania pokazał na "wapno". Do piłki podszedł De Rossi i fatalnie spudłował.

Po tym niewykorzystanym karnym, Roma zaczęła przeważać, ale nie potrafiła oddać celnego strzału. W końcówce tempo gry wyraźnie spadło i pierwsza część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Manchesteru. To jednak rzymianie pierwsi stworzyli groźniejszą sytuację. Z drobnymi kłopotami Edwin van der Sar obronił uderzenie z dystansu Mirko Vucinica. W 54. minucie kontuzji w starciu z Gerrardem Pique doznał Marco Cassetti i został zmieniony przez Maxa Tonetto.

Carlos Tevez zadedykował bramkę swojej córeczce / Fot. doudou4136/http://flickr.com/photos/25437131@N03/2401406921/Po tej zmianie niepilnowany w polu karnym był Taddei, ale jego strzał w ostatniej chwili zablokował Mikael Silvestre. Pierwsze 15 minut drugiej części meczu przebiegało w dość wolnym tempie. W 70. minucie gospodarze w końcu dopięli swego. Z prawej strony dośrodkowywał w pole karne Owen Hargreaves, a Carlos Tevez tak zwanym "szczupakiem" umieścił piłkę w bramce Doniego.

Trzy minuty po objęciu prowadzenia przez "Czerwone Diabły", Sir Alex Ferguson dokonał pierwszych zmian: Wayne Rooney i John O'Shea za Ryana Giggsa i Michaela Carricka. W końcówce na boisko wszedł Gary Neville. Kapitan Manchesteru pojawił się na boisku pierwszy raz od prawie roku i został owacyjnie przywitany przez kibiców zgromadzonych na Old Trafford.

W 89. minucie przed szansą na podwyższenie wyniku stanął Park Ji-Sung, ale kolejny raz Doni był na posterunku. Manchester United wygrał całe spotkanie 1:0.

Podopieczni Fergusona udowodnili, że są jednym z głównych faworytów do wygrania całej Ligi Mistrzów. Warto zauważyć, że ManU nie zagrało dzisiaj w najmocniejszym składzie. W półfinale zagrają z Barceloną, która drugi raz pokonała Schalke 04 Gelsenkirchen, 1:0.

Manchester United - AS Roma 1:0 (0:0)
67' Tevez

Żółte kartki: Perotta
Sędzia: Tom Henning Øvrebø (Norwegia)
Pierwszy mecz: 2:0, awans: ManU

Składy:
ManU: van der Sar, Silvestre, Brown, Ferdinand, Pique, Hargreaves, Scholes, Carrick (O'Shea 75'), Anderson (Neville 81'), Park, Giggs (Rooney 75'), Tevez
Trener: Sir Alex Ferguson

Roma: Doni, Panucci, Juan, Mexes, Pizarro (Giuly 72'), Vucinic, Taddei (Esposito 81'), De Rossi, Perrotta, Mancini, Cassetti (Tonetto 54')
Trener: Luciano Spaletti

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Manchester zagrał na luzie. Już sam skład MU pokazał, że SAF przygotowuję zespół na potyczkę z Arsenalem. I wreszcie Gary zagrał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrek, dzięki za informację :-)
Owszem, szkoda. Ale cóż, to jest sport.
Mnie i tak najbardziej szkoda Fenerbahce...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariko, prosto ze stylebooka: "Mieszkaniec Krakowa to krakowianin (małą literą), mieszkaniec Londynu to londyńczyk."

Szkoda, że De Rossi nie strzelił karnego. Wtedy mielibyśmy ciekawą sytuację i inny mecz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"pokonali rzymian"
A nie powinno być "Rzymian"?

Man zasłużenie przeszedł do półfinału, ale żal mi Romy, bo naprawdę potrafi grać znacznie lepiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.