Facebook Google+ Twitter

Manchester United - Chelsea Londyn 2:2! Niezwykła pogoń londyńczyków

Niesamowite emocje towarzyszyły spotkaniu 1/4 finału Pucharu Anglii pomiędzy Manchesterem United a Chelsea Londyn. Ekipa "The Blues" po fantastycznym pościgu, zdołała od stanu 0:2 doprowadzić do remisu! Rewanż odbędzie się w Londynie.

Sonda

Kto awansuje do półfinału Pucharu Anglii?

Zawodnicy Chelsea cieszą się po zdobyciu gola / Fot. EPA/LINDSEY PARNABYPodopieczni sir Aleksa Fergusona przystępowali do szlagierowego meczu z Chelsea w minorowych nastrojach po odpadnięciu w środku tygodnia, w konfrontacji z Realem Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Pojedynek z zespołem prowadzonym przez Rafaela Beniteza zapowiadał się szlagierowo i rzeczywiście takim był. Trzymał w napięciu od pierwszego gwizdka Howarda Webba do ostatnich sekund spotkania!

W składzie MU w wyjściowym składzie wystąpił Javier Hernandez, a Robin Van Persie usiadł tym razem na ławce rezerwowych.

W ekipie "The Blues" zaskoczeniem mogła być z kolei obecność na rezerwie Edena Hazarda, który w ostatnich tygodniach prezentował bardzo dobrą formę i był jednym z liderów środka pola.

Kibicie, którzy zdecydowali się przyjść na stadion Old Trafford mogli czuć się usatysfakcjonowani poziomem gry, a także zawrotną szybkością spotkania. Zanim wygodnie usiedli na trybunach doczekali się pierwszego gola.

Już w 5. minucie gry Michael Carrick z głębi pola znakomicie zagrał górną prostopadłą piłkę do wbiegającego w pole karne Javiera Hernandeza. Meksykanin widząc niepotrzebnie wybiegającego z bramki Petra Cecha oddał sprytny strzał głową, który przelobował czeskiego golkipera i wpadł do siatki.

Szybkie prowadzenie Manchesteru zupełnie zaskoczyło Chelsea, która zanim się otrząsnęła z tej sytuacji dostała drugi cios, zaledwie 6 min później. Do rzutu wolnego z lewej strony przed polem karnym podszedł Wayne Rooney. Anglik wrzucił piłkę w pole karne, a po drodze nikt nie zdołał jej przeciąć i ku zaskoczeniu Cecha i całej defensywy "The Blues" Manchester wyszedł na dwubramkowe prowadzenie. Wydawało się, że Chelsea już się nie podniesie i kolejne gole dla MU stwarzającego groźne sytuacje są kwestią czasu.

Sytuacja z 25. minuty powinna skończyć się trzecim golem dla "Czerwonych Diabłów". Z prawej flanki znakomicie zacentrował w pole karne Patrice Evra, a strzał Rooney'a instynktownie obronił Cech. Piłka odbiła się jeszcze od obrońcy Chelsea - Davida Luiza, który omal nie zaskoczył swojego bramkarza. Czeski bramkarz z najwyższym trudem przeniósł ją nad poprzeczkę.

Podopieczni Fergusona schodzili na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem i nic nie zanosiło się na to, aby obraz gry uległ jakiejkolwiek zmianie.

W 57. minucie Chelsea przeprowadziła szybką kontrę. Juan Mata zagrał piłkę do wprowadzonego zaledwie 7. minut wcześniej Edena Hazarda, który fantastycznym, technicznym strzałem w okienko zdobył bramkę kontaktową. Po tym golu w zawodników "The Blues" wstąpił jakby nowy duch. Podopieczni Beniteza zwietrzyli swoją szansę, że jeszcze nie wszystko stracone i w ostatnich 30. minutach zaczęli atakować z wielką pasją i zaangażowaniem bramkę, strzeżoną przez Davida De Geę.

Czytaj więcej na drugiej stronie-------------------->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.