Facebook Google+ Twitter

Manchester zwycięża po emocjonujących rzutach karnych

120 minut gry nie przyniosło rezultatu. Po golach Cristiano Ronaldo i odpowiedzi Franka Lamparda, Manchester United zremisował 1:1 z Chelsea Londyn na stadionie Łużniki. Rozstrzygnięcie przyszło dopiero w trakcie konkursu rzutów karnych. Lepsze okazały się "Czerwone Diabły". Wygrały 6:5.

Paul Scholes przed finałowym spotkaniem Ligi Mistrzów. / Fot. PAP EPA YURI KOCHETKOVO 20.45 rozpoczął się pierwszy w dotychczasowej historii LM finał pomiędzy dwoma angielskimi drużynami. Również po raz pierwszy ostatnie spotkanie sezonu najbardziej elitarnych piłkarskich rozgrywek w Europie jest rozgrywane w Rosji. Obydwie ekipy przystąpiły do meczu w najsilniejszych możliwych zestawieniach.

Mecz zaczęli podopieczni Sir Alexa Fergusona, którzy grają w czerwonych koszulkach i białych spodenkach. Zawodnicy Chelsea występują w niebieskim komplecie. Można było zaobserwować dużo walki. Piłkarze doskonale zdawali sobie sprawę z wagi spotkania i nie odpuszczali swoim rywalom.

W szóstej minucie Oven Hargreaves źle dośrodkował do wbiegającego w pole karne "The Blues" Wayne'a Rooneya i Petr Cech spokojnie złapał piłkę w swoje ręce.

Christiano Ronaldo podczas treningu. / Fot. PAP EPAOstra walka na boisku zakończyła się faulem na Paulu Scholesie, który gra dalej z rozciętym łukiem brwiowym. Scholes zderzył się z Claudem Makelele. Lubos Michel pokazał obydwu zawodnikom po żółtej kartce.

W 26. minucie padł pierwszy gol. Wes Brown świetnie dośrodkował w pole karne do Cristiano Ronaldo, który bez przeszkód umieścił piłkę w siatce, po strzale głową. Michael Essien nie upilnował rywala.

Kolejne minuty to wspaniałe parady obydwu bramkarzy. Zarówno Edwin van der Sar, jak i Petr Cech byli w opałach, lecz wyszli obronną ręką z groźnych sytuacji. Holender po niespodziewanym strzale z bliska swojego kolegi z drużyny Rio Ferdinanda dobrze zainterweniował, natomiast Czech wybronił uderzenie Carlosa Teveza i dobitkę Michaela Carricka, po której piłka wyszła na rzut rożny. Po pierwszym golu gra zdecydowanie nabrała rumieńców.

W 43. minucie Tevez fatalnie minął się z piłką po dośrodkowaniu w pole karne od Scholesa. Mogło być 2:0 i niemal po meczu, choć nie należy zapominać o pamiętnym finale z 2005 roku, kiedy Liverpool FC do przerwy przegrywał 0:3 z AC Milan, ale zdołał wyrównać i doprowadzić do dogrywki, a następnie rzutów karnych, w których lepsza okazała się ekipa z Anglii, a Jerzy Dudek został bohaterem konkursu "jedenastek".

Bramkę do szatni po błędzie obrony Manchesteru strzelił Frank Lampard. Gola zadedykował zmarłej matce. Piłka niefortunnie odbiła się od Ferdinanda i trafiła pod nogi zawodnika "The Blues", a ten celnie uderzył w światło bramki van der Sara. W końcówce pierwszej połowy Chelsea wyraźnie się obudziła. Trafienie w 45. minucie dodało skrzydeł rywalom Manchesteru.

Obydwaj szkoleniowcy nie zdecydowali się na przeprowadzenie zmian w przerwie meczu.

Kibice Chelsea na stadionie. / Fot. PAP EPADziewięć minut po wznowieniu gry Essien mógł zdobyć drugiego gola dla swojego zespołu. Otrzymał piłkę na połowie rywala, przebiegł z nią 15 metrów, zmylił zwodem obrońcę Manchesteru i miał wiele miejsca do oddania strzału z 18 metrów, lecz uderzył niecelnie. Chelsea gra coraz lepiej. Niedługo po tym zdarzeniu Michael Ballack uderzył z dystansu, jednak piłka nieznacznie minęła bramkę van der Sara.

O piłkę walczą Wayne Rooney (czerwona koszulka) i John Terry (niebieska koszulka). / Fot. PAP EPA SERGEI CHIRIKOVW 78. minucie spotkania Didier Drogba mógł dać prowadzenie swojej drużynie. Niestety, trafił w słupek. Chwilę później po dośrodkowaniu z lewej strony niedokładnie uderzył piłkę, która wylądowała poza boiskiem.

Do pierwszej zmiany doszło na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry, kiedy Ryan Giggs, który jest lewym pomocnikiem, zmienił Paula Scholesa. Możemy spodziewać się przejścia Hargreavesa do środka boiska, a Ronaldo znajdzie się na prawej stronie placu gry.

W dogrywce bliski zdobycia gola był Frank Lampard, lecz trafił w poprzeczkę. Widać zmęczenie zawodników. W 100. minucie, John Terry wybił piłkę głową na rzut rożny po strzale Giggsa. Mogło być 2:1.

Do przepychanek między zawodnikami obu drużyn doszło pięć minut przed końcem drugich piętnastu minut dogrywki. Ballack i Tevez dostali po żółtej kartce, a Drogba otrzymał czerwoną, ponieważ uderzył w twarz Vidica, który go sprowokował.

Radość zawodników Manchesteru. / Fot. PAP EPA SERGEY DOLZHENKOW drugiej części dogrywki nikt nie zdołał zdobyć gola, co w konsekwencji doprowadziło do rzutów karnych, w których może zdarzyć się wszystko.

Manchester przeważał po pierwszych 45 minutach, natomiast dla Chelsea była druga połowa meczu. Spotkanie stało na wysokim i wyrównanym poziomie. Podopieczni Sir Alexa Fergusona wygrali w rzutach karnych, których było aż siedem serii. W ostatniej z nich van der Sar obronił strzał Anelki.

To był wyrównany mecz. Każda z drużyn zasługiwała na zwycięstwo, lecz to Manchester United wygrał, po raz trzeci w historii, w najbardziej elitarnych europejskich rozgrywkach piłkarskich.

Manchester United - Chelsea Londyn 1:1 k.6:5 (1:1)
26' Ronaldo - 45' Lampard
Sędzia: Lubos Michel (Słowacja)
Żółte kartki: Scholes, Ferdinand, VIdić, Tevez - Makelele, Carvalho, Ballack
Czerwona kartka: Drogba (116')

Rzuty karne:
1. seria: Tevez trafił - Ballack trafił
2. seria: Carrick trafił - Beletti trafił
3. seria: strzał Ronaldo obronił Cech - Lampard trafił
4. seria: Hargreaves trafił - A.Cole trafił
5. seria: Nani trafił - Terry w słupek
6. seria: Anderson trafił - Kalou trafił
7. seria: Giggs trafił - strzał Anelki obronił van der Sar

Składy:
ManU: van der Sar - Brown (120+5' Anderson), Vidić, Ferdinand, Evra - Hargreaves, Scholes (87' Giggs), Carrick, Cristiano Ronaldo - Tevez, Rooney (102' Nani)
Trener: Sir Alex Ferguson
Chelsea: Cech - Essien, Terry, Carvalho, A.Cole - J.Cole (99' Anelka), Lampard, Makelele (120+4'), Ballack, Malouda (92' Kalou) - Drogba
Trener: Avram Grant

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

"Sytuacja ta wywołuje od wczoraj falę sporów, ale pokusiłam"
Ach, zamiast 'ale' powinno być 'więc' :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"nie wspominając o irracjonalnej czerwonej kartce dla Drogby."
Przepisy gry w piłkę nożną wyraźnie mówią, że zawodnik może być ukarany za taki gest, nawet, jeśli nie trafiłby rywala. To jest postawa nie zgodna z duchem fair play i mówiąc prościej -zwyczajne chamstwo. Sędzia miał obowiązek ukarać zawodnika, zwłaszcza w spotkaniu takiej rangi i w tak zaognionej sytuacji.

Sytuacja ta wywołuje od wczoraj falę sporów, ale pokusiłam się o poproszenie o opinię mojego sąsiada - sędziego i potwierdził moje słowa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

rzeczywiście, z tym uderzeniem Piotrek to co najmniej przesadziłeś ... chyba że widziałeś coś więcej niż my to sie podziel ... poza tym Stefanus ... co ty wiesz o Chelsea ?? widze że raczej nic i umyśliłeś sobie że Chelsea to tylko fura pieniędzy ... a znasz takich ludzi jak Gianfranco Zola, Gianluca Viali, Dan Petrescu, Didier Deschamps, Ruud Gullit?? To że wygrali Puchar Zdobywców Pucharów to też nic ?? Pomyślcie zanim napiszecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Acha i plus za relację.
Nie podoba mi się tylko zdanie: "a Drogba otrzymał czerwoną, ponieważ uderzył w twarz Vidica, który go sprowokował."
Jeśli to było uderzenie w twarz, to ja nie wiem kim jestem. To było dotknięcie twarzy Vidicia dwoma palcami.
Ech.

Komentarz został ukrytyrozwiń

MU zwyciężył niesprawiedliwie.
Sędziowie zachowywali się skandalicznie, kilkakrotnie nie uznając sytuacji oczywistych dla Chelsea - rzutów rożnych, rzutów z autu, nie wspominając o irracjonalnej czerwonej kartce dla Drogby.
Kiedy słyszę głosy typu "dobrze, przynajmniej kasa nie wygrała" to słabo mi się robi. Czy Chelsea jest wyłącznie zbieraniną drogich 'gwiazd'? Nie, to zespół który wiele się nauczył, zespół, który wczoraj przez większość meczu był lepszy od Manchesteru (druga połowa i obie części dogrywki był dla zespołu z Londynu).
Żal mi Chelsea. Przyznam, że miałam łzy w oczach, kiedy wszystko skończyło się tak jak się skończyło ;-)
Smutne to wszystko i niesprawiedliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"gdy do piłki podchodził Terry"
Ja się z nerwów rozpłakałam. Ale pocieszał mnie ojciec, który przed karnymi stwierdził, że Ronaldo i Terry nie strzelą. Sprawdził się Ronaldo, więc była także pora na Terry'ego. No i udało się :) Swoją drogą Anelkę też mi rodzic przewidział, coś musi w tym być :D Oby więcej takich wspaniałych spotkań :)

Myślę, że teraz już nikt nie zaprzeczy, że Premiership to zdecydowanie najlepsza liga na świecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czekałem 9 lat na tą chwilę i ciężko opisać to uczucie. :) gdy do piłki podchodził Terry, byłem prawie pewny, że strzeli i Chelsea wzniesie puchar w geście triumfu. Trzeba było cudu i ten cud się zdarzył. :)

+ dla Ciebie. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiesz, uważam że jednak ważne. Walcząc o chwałę, honor i inne wysokie materie ani o sekundę prawie jestem tego pewien nie zapomnieli - o swoich honorariach. No ale mecz był dobry i widowiskowy. Ciekaw jestem co nam przyniesie półfinał i finał Eurowizji...

W. J.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czy to ważne, kto ile zarabia? Oni nie grali wczoraj na pewno dla pieniędzy, tylko o zwycięstwo i chwałę. Na szczęście się udało wygrać MU. W 3mieście wielkie święto z tego powodu, W Language Pubie szaleństwo, na Moniaku i na plaży to samo : )
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sport w zasadzie dawno przestał być tylko sportem a stał się biznesem. Elementarne prawa rynku - skoro istnieje popyt ze strony kibiców na widowiska i emocje równoważy to podaż.

Więc wcale nie dziwmy się, że ktoś na tym zarabia.

W. J.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.