Facebook Google+ Twitter

Maniacy gier komputerowych opanowali Blue City

To był gorący weekend w warszawskim centrum handlowym Blue City. Rozpłomienione twarze, spocone dłonie na rozgrzanych klawiaturach, elektryzujące gry komputerowe, iskrzące seksem hostessy… Impreza „Kode5 Global Gaming Revolution” podwyższyła temperaturę graczy. Wiadomości24.pl były jednym z patronów medialnych tej imprezy.

W weekend, czyli 5 i 6 kwietnia, amatorzy i zawodowi gracze licznie przybyli na trzeci poziom warszawskiego centrum handlowego Blue City. Przy komputerach i konsolach można było zobaczyć i 10-letniego chłopca, i 40-letniego mężczyznę. Dominowali przedstawiciele płci brzydkiej, ale płeć piękna też miała swoje reprezentantki. - Lubię rozerwać się czasem przy komputerze: postrzelać, pościgać się, poćwiczyć zręczność na klawiaturze. Wolę takie gry niż Miss Bimbo - powiedziała reporterowi Wiadomości24.pl 15-letnia Karolina.

Główne wydarzenie KODE5 - ogólnopolski finał Warcraft III oraz Counter Strike - zgromadziło jednak samych mężczyzn. Po zaciętej rywalizacji w Warcrafcie zwyciężył Tomasz "TeRRoR" Pilipiuk, natomiast w Counter Strike’u drużyna MeetYourMakers. To oni będą reprezentować Polskę na światowych finałach w Moskwie, które odbędą się na początku maja.
Zmagania zawodników walczących o wyjazd nie były jedyną atrakcją imprezy. Dużym Wiele radości sprawił duet męski, który zaśpiewał przebój Britney Spears „Baby one more time”. / Fot. Piotr Drozdowiczzainteresowaniem cieszyła się gra karaoke „SingStar Eska hity na czasie”. Tu każdy mógł na kilka minut stać się piosenkarzem. Wystarczyło wziąć do ręki mikrofon, patrzeć uważnie na teledysk z załączonym na dole ekranu tekstem utworu i… zaśpiewać, jak najbardziej podobnie do oryginalnego wykonania. Ponieważ była to jednak impreza dla fanów gier, a nie utalentowanych wokalistów, żaden talent się nie objawił. Zamiast zachwytu i wzruszeń „piosenkarze” dostarczyli jednak wszystkim słuchaczom mnóstwo okazji do śmiechu.

- Chwyciłem za mikrofon, by rozluźnić się po tylu ekscytujących wrażeniach nagromadzonych podczas grania. Cieszę się, że poprawiłem humor ludziom zgromadzonym wokół sceny - stwierdził 17-letni Bartek.
Ci, którzy już pośpiewali i pośmiali się z siebie, sprawdzali swoje umiejętności gry na gitarze w grze „Guitar Hero III – legends of rock”. Dzięki niej mogli wcielić się w gitarzystów rockowych. Na najzdolniejszych muzyków czekały nagrody - gry komputerowe i koszulki.

Mower Move - gra nie tylko dla małych dzieci / Fot. Piotr Drozdowicz Inną atrakcją imprezy była możliwość wygrania słuchawek Steel Sound albo jednego z 7 odtwarzaczy MP4, by zdobyć atrakcyjną nagrodę, wystarczyło uzyskać jak największą liczbę punktów w grze Mower Move. Gra przeznaczona jest głównie dla dzieci. Zadanie gracza polega na jeździe kosiarką i przeskakiwaniu przez przeszkody. Zaskakująco często przed komputerem zasiadały jednak nie dzieci, ale osoby dorosłe, które zapewne kusiły cenne nagrody. Dzieci cierpliwie czekały na swoją kolej, a w tym czasie 20-, i 30-latkowie śrubowali najlepsze wyniki.

Konsola Wii także przyciągała osoby w różnym wieku. Na chętnych czekało 5 gier sportowych, m.in. boks i Prawie jak bokser / Fot. Piotr Drozdowicztenis. Za pomocą dwóch joysticków gracz sterował postacią, która dokładnie odwzorowywała ruchy jego rąk. Najwięcej osób wybierało boks i energicznie machało rękami, walcząc z wirtualnym przeciwnikiem. - Prawie wszyscy - i młodsi, i starsi - proszą mnie, żebym włączyła boks i z uśmiechem na ustach walą w wirtualnych przeciwników - tłumaczy dziewczyna obsługująca konsolę. - Czasami zdarzy się, że ktoś zażyczy sobie grę w tenisa albo kręgle.
Wpatrzeni, zasłuchani... / Fot. Piotr Drozdowicz Oprócz tego na Kode5 zaprezentowano grę „Frontlines: fuels of war”. Odbył się też turniej „Call of duty 4”. A kiedy ktoś zechciał odpocząć od gier, przenosił się do wirtualnej rzeczywistości Second Life, żeby zwiedzić Lublin.

Zarówno zawodowi gracze, którzy walczyli o udział o finałach w Moskwie, jak i amatorzy dostali to, czego oczekiwali: przyjemne, emocjonujące doznania przed ekranem komputera lub konsoli. Wpatrując się w nierealny świat, potrafili całkowicie się w nim zatracić i zapomnieć o „realu” wokół nich. Ale w chwilach, kiedy "Opieka medyczna" imprezy / Fot. Piotr Drozdowiczich oczy oderwane były od monitorów, zerkali na całkowicie realne i według niektórych bardziej atrakcyjne od gier komputerowych… hostessy. Ich widok też dostarczał wiele przyjemności, co uwidaczniało się m.in. w dużej częstotliwości fotografowania się graczy z nimi. Przebrane w stroje pielęgniarek, czuwały bowiem nad rozgorączkowanymi uczestnikami imprezy.

Jednym z patronów medialnych były Wiadomości24.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.