Pozycja materiału w rankingach:

Jeszcze kilka lat temu ustępowanie kobietom w drzwiach czy pomoc w ściągnięciu płaszcza było dla mężczyzny powinnością. Nikt nie wyobrażał sobie inaczej.
Zobacz także:
Artykuły
(15)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.71)
Wiek: 18 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Stawiam pierwsze kroczki na łamach tego serwisu. Dziękuje za każde wskazówki i słowo krytyki. Chcę pisać o ludziach i ich problemach.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
NN 13.02.2012 21:37
Poniosło mnie. "Moje wiersze - trochę wstyd" - jak śpiewa Artur Rojek. Powodzenia w robieniu kariery dziennikarskiej, o ile nadal tego chcesz. Jeżeli uznasz moje komentarze za bełkot - ok. Trzymaj się.
NN po raz kolejny 13.02.2012 21:22
Kamil, bardzo konserwatywne spojrzenie według mnie, ale podkreślasz subiektywizm wypowiedzi, więc sprzeczać się nie będę. Zauważyłam tylko, że twoją cechą jest krytyka dzisiejszego pokolenia, tęsknota do przeszłych obyczajów...ujawniasz to w niejednym artykule. Mój stosunek do tego jest taki, że...świat się zmienia, a większość ludzi się do tego dostosowuje - bo nie mają wyboru. Kobiety same tego chciały, walczyły o równouprawnienie - teraz mają za swoje (znaczy się mamy). Większości to nie przeszkadza, choć przyznam, że robi się miło, kiedy spotykamy na swojej drodzę prawdziwy relikt totalnego dżentelmena. Ja natomiast spotykam stosunkowo często chłopca, który mnie przepuści w drzwiach, chociażby w szkole. W Polsce zwyczaj szarmancji przetrwał jako taki, i choć rzeczywiście zanika, w USA czy na zachodzie Europy poszanowanie kobiet jest znacznie mniejsze, naprawdę. Nie ma się co bulwersować. W takich czasach przyszło nam żyć. Możemy się buntować, ale całowanie kobiet w rękę przy powitaniu wydawałoby się dziś conajmniej śmieszne, nie uważasz?
Poza tym, pozdrawiam Cię ciepło z nie tak daleka i wcale nie bez sentymentalnych wspomnień. Mam nawet taki wierszyk, specjalnie dla ciebie. Troszkę osobisty,ale przed chwilą go skleciłam i idę na żywioł (i tak już tu pewnie nie wchodzisz, zważywszy daty twoich ostatnich artykułów...
Znalazłam ślad mały
wirtualnej bytności twojej,
znalazłam ślad zimnej skały
w której zakułam serce.
Co tam ból wspomnień,
co tam sine głupio ręce.
Proszę - wybacz -moja strata.
A pamiętasz wierszyk o wiośnie
w pamiętniku różowym jak tamte lata?
Kamil Ceglarek 10.02.2010 10:35
Sugeruje pani, że kobiety wcale nie dopominały się równouprawnienia i wcale nie chciały żeby rządy mężczyzn się skończyły, nieprawdą jest również, że w PRL-u kobieta była kurą domową, a zachowania dżentelmena stały się kokieterią. Pewne jest też niemal, że faceci są feministami i popierają wystąpienia ich żeńskich odpowiedników. W ogóle wszyscy się kochamy i przytulamy. Świat jest taki piękny. Na szczęście jest to materiał subiektywny.
BARBARA Romer Kukulska 10.02.2010 08:07
Drugi i trzeci akapit, cały przekreślam na czerwono. Do kosza! mówiąc delikatnie. Farmazony. "Straszne".....nie wiem skąd autor wytrzasną takie stwierdzenia i wnioski .
O manierach w tekscie prawie nie ma. A tych w codzienności polskiej właśnie brak i jakby coraz mniej dostrzega się ich potrzebę (niektórych, bo nie wszystkich) jako norm społecznych ułatwiających życie. Tylko, że to całkiem inna bajka.
Wojciech Arciszewski 10.02.2010 07:07
4+ Temat wart wywołanie, ale nie zapominajmy, że dobre maniery to nie tylko relacje damsko-męskie.
Akurat w tych faktycznie duzo winy jest po stronie kobiet, które tak dalece domagały się równouprawnienia we wszystkich dziedzinach życia, że zatraciły umiar i zaczęły tracić swój największy atut - zwiewny urok kobiecości. Na szczęście nie wszystkie ;-))
A dobre maniery upadają masowo.Znak czasów.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)