Facebook Google+ Twitter

Manifestacja KOD to sygnał: nie chcemy kompromisu konstytucyjnego

Czy Kaczyński przestraszy się maszerujących czytelników "Wyborczej"? Jeżeli PiS zachwieje się pod presją Komitetu Obrony Demokracji i zmieni zdanie w sprawie Trybunału będzie musiał konfrontować się z podobnym oporem w każdej innej sprawie

 / Fot. NasfalLogistyczny trzon demonstracji, która 12 grudnia przeszła ulicami Warszawy, to Gazeta Wyborcza, PO i lewica. Oraz PO – bis, czyli Nowoczesna. Twarze protestu: Ryszard Kalisz, Barbara Nowacka, Daniel Olbrychski, Sławomir Sierakowski, Sławomir Neumann... Wystarczy żeby odebrać wiarygodność inicjatywie. Czemu taki sam tłum nie przeszedł w czerwcu? Mamy nie patrzeć w tył? Tak się nie da. Zawsze przepatrujemy przeszłość, żeby odczytać intencje polityków.

- Zapewne na demonstracji GW/Petru byli też ludzie szczerze zatroskani o los Polski – gdyby propaganda nie działała na uczciwych ludzi, w ogóle by jej nie było – pisze Franciszek Kucharczak z Gościa Niedzielnego. - Tym ludziom warto jednak przypomnieć pewną zasadę: Gdy nie wiesz, co się dzieje i po której stronie się opowiedzieć, zapytaj, co (głównie w sprawach polityczno-moralnych) chce "Gazeta Wyborcza", abyś zrobił – i zrób odwrotnie.

Czytaj więcej: Co to jest antysystem?

Czytaj więcej: Konwencja o przemocy. "Lekarstwo groźniejsze niż choroba"?

- Jako obywatel nie odczuwam we własnym życiu zamachu na Trybunał bardziej, niż ten zamach wykonała PO, natomiast odczuwam zamach na ACTA – dystansował się do Petru i Wyborczej internet. To nie próba przywrócenia parytetu w TK ogranicza nasze prawa obywatelskie, lecz rezultaty polityki Tuska i Kopacz: wzrost inwigilacji czy blokowanie inicjatyw obywatelskich.

Ludzie wyciągnięci z domów na ulice mają zasłonić niepamięcią niedemokratyczne praktyki Platformy, zamaskować faktyczny zamach rynków finansowych na autonomię państw narodowych, powstrzymać rząd od konfrontacji z nimi, wreszcie oddalić kompromis konstytucyjny. Tego ostatniego nie zrealizuje się na ulicy, w temperaturze wrzenia, w natłoku demagogicznych haseł, wykrzykiwanych przez Petru i Nowacką.

A dlaczego PO i pobratymcy nie godzą się na kompromis i sprytnie zasłaniają się żywą tarczą demonstrantów werbowanych przez agentów "zagrożonej demokracji" koniecznie liberalnej? Na kompromisie straciliby, bo ten wnosi rozwiązanie co najmniej parytetowe.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.