Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
„Dość piekła kobiet” – postulowali uczestnicy protestu na warszawskim placu Konstytucji. Z okazji Dnia Wszystkich Świętych wspominali kobiety, które zmarły wskutek powikłań związanych z ciążą.
Od kilku tygodni w mediach i politycznych salonach toczy się
debata na temat zmiany artykułu 38 Konstytucji RP, głoszącego iż „Rzeczpospolita
Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia”. Uczestnicy
dzisiejszego, zorganizowanego przez Stowarzyszenie Pro Femina, protestu, postanowili
zabrać głos w tej dyskusji. Z okazji Dnia Wszystkich Świętych wspominali
kobiety, które zmarły, gdyż nie pozwolono im usunąć zagrożonej ciąży.
– Moim zdaniem w Polsce sytuacja jest okropna. Ustawa, jaką
macie jest nazywana kompromisem, ale nim nie jest, bo kobiety nie mają żadnych
praw. To co się bardziej liczy to płód, który jeszcze nie jest osobą. Organizatorki
tego happeningu chciały zwrócić uwagę na to, że kobiety naprawdę umierają,
kiedy nie pozwala im się usunąć zagrożonej ciąży
– tłumaczy powód pikiety Suzi Anders, działaczka
ruchów feministycznych.
Organizatorki przytoczyły kilka przykładów kobiet, którym przyzwolenie na aborcję mogło uratować życie. Jak twierdziły, podobne przypadki mogłyby wymieniać w nieskończoność, dlatego postanowiły sprzeciwić się próbom wprowadzenia niesprawiedliwych, ich zdaniem, zmian w konstytucji.
– Nie zgadzamy się na hipokryzję rządzących, którzy twierdzą, że bronią życia. A kobieta nie jest życiem? Zmiana artykułu 38. oznacza w praktyce to, że wszystkie kobiety, które zajdą w ciążę będą wyjęte spod prawa – powiedziała Ewa Dąbrowska – Schulz ze stowarzyszenia Pro Femina. – Skąd się biorą tragedie z dziećmi w roli głównej? Przypalanie, porzucanie, molestowanie seksualne? Właśnie stąd, że rodzicami zostają ludzie, którzy nie powinni nimi być – argumentowała stanowisko organizacji.
Aspektem, który najbardziej poruszał zgromadzonych, była postawa tych przedstawicieli elit rządzących, którzy propagując absolutny zakaz aborcji nazywają siebie „obrońcami życia”.
– Jeżeli życie ma być chronione od momentu poczęcia, to dlaczego kobiety nie dostają becikowego od tej chwili? – pytała z rozgoryczeniem Anna Zawadzka.
Niewielka manifestacja odbywała się w spokojnej atmosferze. Dominował nastrój smutku i zadumy. Pikiecie przyglądało się kilku obcokrajowców. Byli oni bardzo zadziwieni, że Polacy nie mogą dojść do porozumienia w kwestii tego, czy dać kobietom prawo przerywania ciąży.
- Dla mnie prawo do decydowania o swoim życiu i zdrowiu to podstawowe prawo każdego człowieka. Mieści się w tym również prawo do dokonywania aborcji – podsumowała Szwajcarka Katinka Friedli.
Zobacz także:
Artykuły
(65)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Cały czas się uczę - na studiach, w pracy i generalnie.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
karolina p 25.09.2010 21:26
Aborcja zawsze wzbudzała duże emocje. Kobiety często nie wiedzą w jakich przypadkach mogą usunąć ciążę na terenie Polski w zgodzie z obowiązującym prawem. Osobną grupę stanowią kobiety, którym przysługuje prawo do legalnej aborcji jednak nie mogą go wyegzekwować. Prawo do legalnej aborcji nie jest przestrzegane, a rzeczywistość to dramaty kobiet, którym odmówiono pomocy w tej kwestii. Dzwoniąc na numer telefonu zaufania Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny można dowiedzieć jak wygląda sprawa usunięcia ciąży od strony proceduralnej oraz karnej w przypadku nielegalnej aborcji.
Autor usunął profil 21.01.2008 13:53
Dziecko to piekło dla kobiet??? To cóż to za straszne kobiety!
Jeśli się mówi A to czasem trzeba powiedzieć B. Dziecko nie powstaje samo z siebie. Kobiety, które zaszły w niechcianą ciążę powinny wziąć za nią odpowiedzialność, a nie usuwać niewinny i bezbronny "Efekt" swojego działania.
A ten protest to kolejna manipulacja: gdy zagrożone jest życie kobiety przez jej ciążę, wcale nie ma ona obowiązku poświęcać się i umierać. W takim przypadku decyduje kobieta - bo są to 2 równorzędne wartości życia.
Poza tym prawo ze swojej natury powinno wskazywać na to, co dobre. Gdyby aborcja była dozwolona wiele osób uznało by ją za dobrą - i stąd częściej stosowaną!
Autor usunął profil 04.12.2006 18:19
Całkowcie sie nie zgadzam z tym artykułem. Jak to płód nie jest osoba... kto mi udowodni ze on nie jest czlowiekiem.... moze nie ma wyksztalconej osobowości, ale to samo mozna powiedziec o 5 letnim dziecku. Płód wygląda tak samo jak noworodek tylko jest mniejszy, wiec czemu nie jest osoba? Twierdzi sie tu, ze "kobiety nie mają żadnych praw", z tym rowniez sie nie zgodze i nie sadze zeby jakas kobieta czula sie szczęsliwa po dokonaniu aborcji (nawet dozwolonej prawem). Nie uważam, że jest potrzebne zamieszanie, które sie czyni wokół tego tematu... było dobrze(może nie do końca ale zawsze jakiś konsensus).
Paweł jakiśtam 03.11.2006 01:09
Poświęcenie jest bardzo ładne, i wogóle romantyczne. Kościół zresztą promuje ten winkelrydyzm maciczny od zawsze, choć przecież nie dostrzega sie wtedy w kobiecie człowieka, a widzi się go w zbitce komórek. Logiczne. Na swój przewrotny sposób. Ale co mi do tego, faceci "jeszcze" nie rodzą. Mimo wszystko - jestem za aborcją.
Oliwia Piotrowska 02.11.2006 13:52
Szkoda, że nikt się nie interesuje życiem dziecka, wszyscy tylko za priorytet stawiają sobie życie płodu. To jest dopiero szczyt miłosierdzia i humanizmu, czyniąc z kobiety inkubator, bez żadnej refleksji na temat życia i zdrowia tej kobiety.
Joanna Kornas 02.11.2006 11:12
Szkoda, że nie wiedziałam o tym wcześniej, postarałabym się być na tej manifestacji. Także mam dość hipokrytów, którzy krzyczą, że bronią życia, a kobietę uprzedmiatawiają na każdym kroku. A może by tak wprowadzić prawo, wg którego komuś, kto gwałcąc kobietę zapłodni ją, przyznawana będzie jakaś nagroda? Przecież i tak mamy niski przyrost naturalny, a szanujemy i walczymy o życie, prawda?
Agnieszka Wasztyl 02.11.2006 10:51
A ja sie calkowicie nie zgadzam z tymi wypowiedziami i jestem przeciwna aborcji. A kazda matka gdy ma do wyboru uratowanie wlasnego zycia albo zycia dziecka, na pewno wybierze wariant drugi. Dziecko jest najwiekeszym darem i szczesciem. Wiem, ze to temat kontrowersyjny, ale skoro mowa o obronie zycia, to powinno sie bronic takze zycie nienarodzonych. Jesli kobieta zaszla w ciaze z wlasnej winy lub mowiac potocznym jezykiem, po prostu " wpadla" powinna poniesc konsekwencje, a dziecko nie jest niczemu winne. Jesli przyzwolenie na aborcje stanie sie powszechnie obowiazujacym prawe, bedziemy mieli taka sama sytuacje jak w Holandii. Tam aborcji dokonuja juz czternastoletnie dziewczynki. Dla takich ludzi to tylko plod i nie zastanawiaja sie ze ten plod moze czuc i zyc. Ot tak, dla nich to nic nie znaczaca skrobanka. A ponzalam dziewczyne ktora dokonala aborcji i do dzis nie moze sobie tego wybaczyc.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +7309)