Facebook Google+ Twitter

Marazm polskiej muzyki popularnej

Słuchając radia, oglądając programy muzyczne i festiwale oraz czytając prasę kolorową odnoszę wrażenie , że od wielu lat niewiele ciekawego wydarzyło się w tej muzyce.

Na szczęście komercja nie dociera wszędzie. Grzegorz Bukowski (P) z zespołem występuje podczas przesłuchań konkursowych 45. Studenckiego Festiwalu Piosenki / Fot. PAP/Jacek BednarczykObserwacje poczynione przez zwykłego obywatela nie nastrajają optymistycznie. Zawodowa polska branża muzyczna zasklepiła się w kilku wytwórniach płytowych i paru stacjach radiowych, które praktycznie zmonopolizowały promocję nowych płyt znanych wykonawców i płyt nowicjuszy.

Branża jest przekonana o swojej wielkiej misji i zdecydowanie reaguje na wszelkie próby walki z jej dominacją oraz poddawaniu jej krytyce. Ma wielkie wpływy w mediach i potrafi przykładnie ukarać niepokornych. Dlatego też, w tym artykule nie padną żadne ich nazwy i nazwiska. Liczę na inteligencję i domyślność czytających.

Układ ?

Kilka zaledwie osób steruje rozwojem, a raczej stagnacją polskiej sceny muzycznej. Szefowie wytwórni płytowych i najpopularniejszych 4-5 stacji radiowych i telewizyjnych decydują o tym, kto i kiedy zaistnieje na antenie czy festiwalu, czy też komu należy zorganizować promowane tournee koncertowe. Do tego kilku oklepanych kompozytorów. Dziwne , że poprzednia ekipa rządząca Polską, chorobliwie tropiąca wszelkie, nawet wyimaginowane układy, nie zajęła się tym tematem. Być może bliźniacy nie lubili słuchać muzyki popularnej.

Zmarnowana lekcja historii

W ciągu ostatnich trzech dekad tylko raz doświadczyliśmy prawdziwej ogólnokrajowej rewolucji na polskiej scenie muzycznej. Zdarzyła się jeszcze w czasach komuny i doczekała się wielu socjologicznych analiz. Otóż, w czerwcu 1980 pojawiło się sformalizowane zjawisko Muzyki Młodej Generacji, zorganizowane w formie przeglądu w Jarocinie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

W tle, w podziemiu rodzi sie prawdziwa muzyka.Szkoda, ze nie ma wytworni, ktore dalyby jej szanse i zaprezentowaly szerszej rzeszy sluchaczy.
Reaktywowany kilka lat temu Jarocin ma swoich corocznych zwyciezcow, szkoda ze nikt ich szerzej nie wypromuje..Zero zainteresowania ze strony rodzimych wytworni

Pawle, to znikniecie E.Bartosiewicz jest niezrozumiale, taki glos, taki talent.Zamiast niej Mandaryna...

PS w klubach muzycznych zaczynaly wielkie gwiazdy swiatowej pop kultury, szkoda, ze w Polsce klubow tak malo.
Pamietam jak kilkanasice lat temu kolega donosil mi z Toronto, ze byl na klubowym koncercie obecujacego, acz szerzej nieznanego zespolu Garbage, nawet zakupine po koncercie CD mi podeslal.Dlugo nie trwalo, by zrobili kariere, wlacznie z hitem do 007.
A wczesniej wiadomo, od klubow startowali Animalsi, Bitelsi, Stonsi itp..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wytwórnie fonograficzne zainteresowane są wyłącznie zyskiem, dlatego promuje się sztuczną gwiazdkę jednego sezonu, która dostaje gotowych kilka utworów, czasami któryś z nich staje się "przebojem". W stacjach radiowych z kolei puszczane są płyty lansowane przez wytwórnie i koło się zamyka. Jednak jest sporo fajnych kapel w Polsce (osobiście polecam http://www.myspace.com/c4stargard , kawałek "źródło";), niestety większość z nich nigdy nie zrobi kariery. Beata ma rację, myspace jest platformą, gdzie (jeśli dobrze poszukać) można posłuchać naprawdę dobrej muzyki, podobnie jak w radiach internetowych. Szkoda, że wytwórnie nie stawiają już na takich wykonawców jak w latach 90. (Hey, Bartosiewicz itd.), których teksty niosły jakiś przekaz. Dziś najważniejsze jest promowanie "plastikowych" pseudoartystów przynoszących szybki zysk. Fajnie, że są jeszcze imprezy typu Off Festival, gdzie posłuchać można muzyki nie mieszczącej się w nurcie mainstreamowym, wciskanym nam niemal na siłę przez przemysł fonograficzny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiele polskich zespołów muzycznych promuje się na portalach internetowych, np. myspace.com -> tam je odkrywam i z przyjemnością słucham.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.11.2009 15:56

Interesujący tekst. Muszę przyznać, że interesuje się muzyką i gdy słucham piosenek, które były modne w młodości moich rodziców i tych, które są teraz na czasie, to stwierdzam z bólem,że żałuję,że nie urodziłam się w tamtych czasach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.