Facebook Google+ Twitter

Marcin Ciszewski - "Major"

Kwiecień 1943 roku. Wielkimi krokami zbliża się powstanie w warszawskim gettcie. Pierwszy Samodzielny Batalion Rozpoznawczy Armii Krajowej, pod dowództwem porucznika Janusza Wojtyńskiego przygotowuje szereg akcji mających na celu zmianę sytuacji w okupowanej przez III Rzeszę stolicy.

Marcin Ciszewski - "Major" / Fot. Wydawnictwo War BookJanusza Wojtyńskiego i jego ludzi, przeniesionych w czasie z roku 2007, poznaliśmy w książkach: "www.1939.com.pl" i "www.1944.waw.pl". 27 stycznia ukazał się trzeci tom serii, pod tytułem "Major". Marcin Ciszewski kontynuuje w nim opowieść o żołnierzach z przyszłości, których ślepy los i ambicje dowództwa, rzuciły w wir II wojny światowej. Trwa szaleńcza walka o zmianę znanej nam z podręczników historii.

Przez karty książki przetaczają się autentyczni uczestnicy tamtych wydarzeń. Spotykamy między innymi generała Stefana Roweckiego "Grota", Tadeusza Komorowskiego "Bora", czy SS-Oberstrurmbannführera Ludwiga Hahna - szefa służb bezpieczeństwa Rzeszy w Dystrykcie Warszawskim. Ciszewskiemu udało się bardzo dobrze oddać charakterystyczne dla postaci historycznych cechy. Są one wyraziste, a szkicując ich portrety psychologiczne autor korzystał ze źródeł. Modelowym przykładem owej dbałości o szczegóły, jest postać oddanego bez reszty ideologii - Jürgena Stroopa, skazanego po wojnie na śmierć, likwidatora warszawskiego getta i zbrodniarza wojennego. Ten zapatrzony w swego głównego mocodawcę, Heinricha Himmlera esesman, łączy w sobie najgorsze cechy zdemoralizowanego przez nazizm aparatczyka, dla którego ludzie są środkiem do założonych celów.

Kolejnym atutem "Majora" jest żelazna logika w przedstawianiu faktów i ciągów przyczynowo-skutkowych. Jest to o tyle ważne, że czytelnika nie opuszcza wrażenie, że ma do czynienia z prawdziwą historią. Pisarz nie wpadł w pułapkę niekonsekwencji, która była dość dużym zagrożeniem w sytuacji mieszania rzeczywistości historycznej i fikcji.



Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Przemek Karniewski
  • Przemek Karniewski
  • 28.04.2012 23:34

Panie Jurku to nie tak. Autor najpierw stworzył www.1939.pl potem www.1944.waw.pl a potem majora ALE major dzieje się w 1943 roku więc poprostu trzeba czytać majora w środku tej trylogii :)
a ogólnie na temat książki to porządny film by się przydał - tylko z porządnym budżetem

Komentarz został ukrytyrozwiń
 Jurek Lisiak
  • Jurek Lisiak
  • 07.03.2012 10:57

Witam , w drugiej czesci major wojtyński ginie a w trzeciej żyje, dziwne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kto wygrał zależne jest od punktu siedzenia. Plan Marschala to typowa pułapka. Najłatwiej jest osłabić lub zniszczyć człowieka przy pomocy dobrobytu lub "demokracji ludowej", kiedy nie musi zbytnio zabiegać o dzień jutrzejszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem.I Sienkiewicz też beletryzował historię.Ok.Dzięki za wyjaśnienie.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Lesławie - książka Marcina Ciszewskiego nie jest pozycją historyczną. Historia służy w niej jako tło. Musiałabym zdradzić szczegóły fabuły, a tego nie chce robić, by nie psuć lektury czytelnikom, jeżeli jednak zechce Pan książkę przeczytać zobaczy Pan, iż autor pokazuje alternatywną wersję historii i szefostwo chociażby Stroopa zmienia w niej swoje ramy czasowe w stosunku do rzeczywistych wydarzeń. Nie wiem czy oglądał Pan film "Vaterland - Tajemnica III Rzeszy", który opierał się na założeniu, że III Rzesza wygrała wojnę? Autor "Majora" również ingeruje w historię zmieniając ją, choć ne w skali makro, ale raczej mikro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co pan sądzi o tym
Funkcje komendanta policji bezpieczeństwa sprawowali:
SS -Standartenführer dr Josef Meisinger (X1939-II 1941
SS -Obersturmbannführer Johannes Müller (III-X 1941)
SS -Obersturmbannführer dr Ludwig Hahn (X 1941-do końca okupacji hitlerowskiej).
W Warszawie zwierzchnikiem sił policyjnych był dowódca SS i policji, któremu podlegali komendanci: policji bezpieczeństwa (Kommandeur der Sicherheitspolizei und SD; KdS) oraz policji porządkowej (Kommandeur der Ordungspolizei -KdO). Dowódca SS i policji podlegał wyższemu dowódcy SS policji w Krakowie oraz gubernatorowi dystryktu. Kolejnymi dowódcami SS i policji, odpowiedzialnymi za zasięg i formy terroru i eksterminacji w Warszawie i dystrykcie byli:

SS -Gruppenführer Paul Moder (1940-1941)
SS -Oberführer Arpad Wigand (1941-1942)
SS -Oberführer dr Ferdinand von Sammern -Frankenegg (1942-19 IV 1943)
SS -Brigadeführer Jürgen Stroop (20IV 1943-IX 1943)
SS -Brigadeführer Franz Kutchera (X 1943-1 II 1944)
SS -Oberführer dr Herbert Böttcher (luty 1944)
SS -Brigadeführer Paul Otto Geibel (3 III 1944-17 I 1945)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję za poprawkę.Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poprawiłem stopień oficerski - w listopadzie 1941 roku Hahn został SS-Oberstrurmbannführerem - reszta się zgadza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Lesławie chodzi o Ludwiga Hahna - szefa SD i Policji Bezpieczeństwa (Sipo) - objął to stanowisko 1 sierpnia 1941 r.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka musi być całkiem ciekawa. Sam pomysł jest już ogromnie interesujący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij