Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21798 miejsce

Marcin Ciszewski "Mróz", czyli pełzający zamach stanu zimą

Ginie Prezydent Polski. Jego obowiązki przejmuje wywodzący się z opozycyjnej partii Marszałek Sejmu, któremu marzy się dłuższy pobyt na zajętym właśnie fotelu. Służby specjalne wpadają w ręce oligarchów, a kraj pogrąża się w chaosie...

Okładka książki / Fot. warbook.plBrzmi znajomo? Wbrew pozorom, powyższy tekst nie jest jednak felietonem Antoniego Macierewicza, opisującym sytuację w Polsce po katastrofie smoleńskiej, ale zarysem fabuły najnowszej książki Marcina Ciszewskiego pt. "Mróz".

Jest to w zasadzie tylko tło dla właściwych wydarzeń, których świadkami będziemy podczas pochłaniania powieści Ciszewskiego. Fabuła toczy się wokół grupy policyjnych specjalistów, pod dowództwem nadkomisarza Jakuba Tyszkiewicza, która dostaje za zadanie przeprowadzenie śledztwa w sprawie zagadkowej śmierci Bartosza Wicherka, naukowca zajmującego się badaniami nad pogodą i zmianami klimatycznymi. Gdy policjanci biorą się do roboty, zostają niespodziewanie odsunięci od postępowania przez "górę". Niedługo potem ma miejsce zamach na prezydenta kraju i polityczne trzęsienie w parlamencie. Jakby tego było mało, temperatura za oknami spada do niespotykanie niskiego poziomu. Tyszkiewicz staje się ostatnią deską ratunku dla rządu. Otrzymawszy szereg pełnomocnictw i arsenał zabawek, którymi nie pogardziłby żaden duży chłopiec, zbiera swoją policyjną ekipę i wraz z nią rusza na ratunek ojczyźnie.

Marcin Ciszewski kolejny raz raczy swoich czytelników powieścią, w której główne role odgrywają bohaterowie, mogący stanowić przykład tzw. "genetycznych patriotów". Autor trylogii "WWW" przebrał jednak stworzone przez siebie postacie z mundurów zielonych na niebieskie i delikatnie skomplikował, w porównaniu do wcześniejszych książek, relacje między nimi zachodzące. Ponadto umiejętnie wplótł w treść powieści wydarzenia, które miały miejsce w rzeczywistości, oraz zdarzenia, do których faktycznie może dojść.

Ciszewski trafnie zauważa również geopolityczne zagrożenia, z którymi mogą w najbliższej przyszłości zmierzyć się polskie władze, jak np. odcięcie dostępu do polskich portów przez Gazociąg Północny, czy konsekwencje odkrycia złóż łupków w naszym kraju. Dodatkowego smaczku dodają realia opisane przeze mnie we wstępie, podejrzanie przypominające zajścia mające miejsce po katastrofie smoleńskiej. Autor asekuruje się i już w przedmowie zaznacza, że jest to zbieg okoliczności, a pracę nad książką rozpoczął przed kwietniem 2010 roku. Nawet jeżeli czysty przypadek jest winny całemu podobieństwu, lektura na pewno dzięki niemu zyskuje na atrakcyjności i może stanowić powód do przypięcia książce bardzo dobrze marketingowo wyglądającej łatki "kontrowersyjna".

 / Fot. warbook.plNajwiększą zaletą "Mrozu" nie są jednak bohaterowie i mniej czy bardziej zamierzone nawiązania do rzeczywistych wydarzeń, ale klimat. I nie chodzi tu tylko o fakt, iż wydarzenia toczą się podczas zamieci śnieżnych i temperaturze spadającej do -50 stopni Celsjusza, chociaż tytułowy "Mróz" ma bardzo wielkie znaczenie dla fabuły; sprawia, że czytelnik sam nie wie kiedy zaczyna drżeć z zimna, zwłaszcza gdy pogoda za oknem nie odbiega tak bardzo od tej z kart powieści. Nieustanne napięcie, historia wprost galopująca do przodu, olbrzymia dawka walk, przygnębiająca atmosfera zasypanej śniegiem Warszawy - wszystko to stanowi kwintesencję książki Marcina Ciszewskiego.

Autor na szczęście nie męczy nas tanim efekciarstwem i mało wiarygodnymi zwrotami akcji. Intryga rozwija się szalenie ciekawie i nieprzewidywalnie, ale nie przekracza nigdzie granic zdrowego rozsądku i literackiej przesady.

"Mróz" jest niewątpliwie kawałkiem porządnej lektury z pogranicza gatunków sensacji, kryminału i political-fiction. Ponad 400 stron wypełnionych akcją najwyższej jakości, opakowanych w efektowną okładkę stanowi atrakcyjny obiekt nie tylko dla fanów militarnych książek Marcina Ciszewskiego, ale również szerszego grona odbiorców, mających ochotę na sporą porcję solidnej powieści, która miejmy nadzieję, że nigdy nie wydarzy się w rzeczywistości...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.