Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9832 miejsce

Marcin Ciszewski o swoim warsztacie literackim i nie tylko

"Przy pierwszej książce nie miałem żadnych oczekiwań. Byłem szczęśliwy, że znalazł się wydawca, który zechciał zaryzykować i wydać debiutanta", zwierza się Czytelnikom Wiadomości24.pl Marcin Ciszewski.

"Bezpośrednim impulsem powodującym, że zająłem się pisaniem było odkrycie twórczości Stephena Kinga" - zwierza się Ciszewski / Fot. Materiał Marcina CiszewskiegoMistrz literackiej sensacji Marcin Ciszewski pokazuje swoje nowe oblicze i przedstawia nowego bohatera, a dla Czytelników Wiadomości24.pl co, nieco z warsztatu literackiego i nie tylko.

Piotr A. Jeleń - Ponad dwa lata minęły, odkąd Marcin Ciszewski, z wykształcenia historyk, całkowicie poświęcił swoje życie zawodowe pisaniu książek. Wcześniej pisanie traktował bardziej jako hobby...

Marcin Ciszewski - Tak, po sześciu książkach doszedłem do wniosku, że czas na zmiany i od tej pory uprawiam zawód pisarza.

- Tymczasem już Pański debiut literacki, który miał miejsce w 2008 roku, okazał się książką-bestsellerem…

- Co więcej, zapoczątkował cykl do dziś cieszący się niesłabnącą popularnością. Książki nadal się sprzedają, także audiobooki zyskują nowych fanów.

- Pierwsza książka i od razu wydawniczy hit. Czy nie obawiał się Pan, że będzie to wykładnikiem każdej następnej pozycji, czytelniczych oczekiwań, jakże wymagających?

- Przy pierwszej książce nie miałem żadnych oczekiwań. Byłem szczęśliwy, że znalazł się wydawca, który zechciał zaryzykować i wydać debiutanta.

- Pisanie jest dla Pana rzemiosłem, sposobem na życie, czy bardziej realizacją młodzieńczych marzeń?

- Zawodem, w którym obowiązują zasady dobrego rzemiosła.

- Jak większość pisarzy rozpoczynających swoją literacką karierę, zapewne Pan również kierował się wzorem, przykładem do naśladowania…

- Bezpośrednim impulsem powodującym, że zająłem się pisaniem było odkrycie twórczości Stephena Kinga. Do dziś lubię tego pisarza, choć uważam, że najlepsze powieści napisał w latach 70 - tych i 80 - tych.

- Cykl "Krüger" jest trzecią autorską sensacyjną serią, tym razem osadzoną w realiach II RP. Co było inspiracją takiego kroku?

- To interesujący a zarazem mało spopularyzowany okres w naszej historii. A bohater... No cóż, wymyśliłem go metodą kolejnych przybliżeń.

- Niewykluczone, iż wywiad będzie przyczynkiem dla przyszłych autorów powieści sensacyjnych. Jakie wskazówki dotyczące Pańskiego warsztatu pracy mogłyby być dla nich cenne?

- Jestem zdania, że pisania nie można się nauczyć. Z genem pisarstwa trzeba się urodzić. Przy czym oczywiście w ramach posiadania owego genu można pisać lepiej lub gorzej. Pracowitość, kreatywność i cierpliwość to niezbędne, choć niewystarczające cechy, jakimi powinien charakteryzować się pisarz...

- Wracając do "Krügera", czytelniczą ciekawość nie tylko Wiadomości24.pl, nurtuje zapewne pytanie, czy fabuła powieści wyjdzie poza okres dwudziestolecia międzywojennego?

- Nie. Rzecz zaczyna się w 1918 roku a kończy w 1939.

- Znajomość zagadnień batalistyki i samej broni to chyba coś więcej, niż tylko fachowe, rzetelne przygotowanie opisów scen książkowych. Strzelectwo to Pańskie hobby? A może ma Pan jakieś inne tego typu zainteresowania?

- Nic z tych rzeczy. Z broni palnej strzelałem dwa razy w życiu. Szperanie w źródłach, rozmowy z fachowcami i wyobraźnia to podstawa, na jakiej zostały zbudowane sceny batalistyczne w moich powieściach.

- "Szakal", skąd pomysł na taki drugi człon tytułu? Czyżby nawiązanie do cech tego gatunku?

- Owszem. Bohater zmienia się, co staram się obrazować poprzez "zwierzęce" porównania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

To "ojcowskie" odnosi się do komentarza, bijącego tutaj na larum Pana Mateusza Matczyńskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, Nie zrozumiałeś. Twój wywiad jest b. interesujący. Smakował pysznie , że aż "malizną" jak mówią na Śląsku. Po prostu chciałoby się więcej i więcej... i żal, że już koniec.
Pozdrawiam serdecznie i czekam n następne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isiu dziękuje bardzo, no i mam podwójną motywację do doskonalenia się zwłaszcza po "ojcowskich" komentarzach. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Interesujący wywiad. Gratuluję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziennikarze obywatelscy i czytelnicy, zareagujcie! link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niewykluczone, że będzie okazja do "przyciśnięcia" Marcina Ciszewskiego w nadarzającej się okazji, z nową książką, czy też ekranizacją powieści. Zaś warsztat literacki Autora godny polecenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Również odniosłem wrażenie, że autor w swoich wypowiedziach był bardzo wstrzemięźliwy. Można go było trochę bardziej pociągnąć za język.
Niedosyt jaki powstał po tym wywiadzie zmusza w pewnym sensie do sięgnięcia po jego literaturę. Powstało coś w rodzaju niedosytu, a to chyba dobrze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze, oszczędzałeś swego gościa. ;))) tzn. chciałabym jeszcze więcej przeczytać. ale przyznaję Panu Cieszewskiemu rację, że jak powiedział " z genem pisarstwa trzeba się urodzić"... Moim zdaniem, osobom z historycznym wykształceniem pisze się łatwiej, aczkolwiek nie jest to wykształcenie warunkiem koniecznym i jedynym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję bardzo Arturze, odzew piorunujący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ode mnie 7, pozostałych też zachęcam. Materiał zasługuje na wyróżnienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.