Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37504 miejsce

Marcin Gawron otwiera nowy rozdział w karierze tenisisty

Finalista juniorskiego Wimbledonu, jeden z najbardziej utalentowanych polskich tenisistów zmienia barwy klubowe. Marcin Gawron jest od dzisiaj zawodnikiem podwarszawskiego Tuan Club.

Marcin Gawron / Fot. Marcin GawronMimo młodego wieku to już kolejny klub w karierze finalisty juniorskiego Wimbledonu.

- Mój pierwszy klub był w Nowym Sączu, skąd pochodzę - mówi Gawron. - Potem przez półtora roku trenowałem w Sopocie w Centralnym Ośrodku Sportu, będąc zawodnikiem klubu poznańskiego. Fakt, dużo tego, ale teraz mam nadzieję osiąść na dłużej w podwarszawskim klubie Tuan - dodaje młody tenisista.

Klub Tuan z Piaseczna stworzył Gawronowi świetne warunki. Oprócz kortów, tenisista ma do dyspozycji siłownię, saunę, basen, salę do treningów fitness, a nawet Day Spa. - Nie wiem czy będę korzystał ze Spa - śmieje się Marcin. - Ale ważne, że jest tu fantastyczna hala z trzema kortami, w której jest ciepło. Wreszcie nie muszę marznąć pod balonami zimą - dodaje mistrz Polski.

- Marcin będzie główną postacią, jeśli chodzi o budowanie wizerunku klubu i działania marketingowe - mówi Michał Zagórski, Manager Sportu w Tuan Club. - Gawron to wicemistrz Wimbledonu, wielokrotny mistrz Polski w singlu, deblu i grze mieszanej więc dla nas to także duże wyróżnienie, że będzie reprezentował nasze barwy. Cieszymy się, że możemy wspierać tak utalentowanego zawodnika w dalszej karierze - dodaje Zagórski.

Trudna sytuacja finansowa w jakiej jest większość obiecujących polskich tenisistów w wieku między 19 a 22 rokiem życia, powoduje, że szukają oni różnych rozwiązań, aby móc kontynuować karierę. Jedni, mimo sukcesów, rezygnują z zawodowego uprawnia sportu (przypadek Błażeja Koniusza), inni tak jak Marcin Gawron, konsekwentnie budują swój "team" i aktywnie poszukują sponsorów. - Udało nam się zbudować sztab ludzi, którzy wspierają Marcina w rozwoju kariery - mówi Mario Trnovsky, słowacki trener Gawrona. - Oprócz mnie, jest psycholog sportu, manager, fizjoterapeuta. Teraz szukamy środków na realizację planu szkoleniowego, Marcin musi jeździć po Europie i grać w różnych turniejach. Baza w Piasecznie to dopiero pierwszy krok - kończy Trnovsky, który doprowadził Polaka do finału Wimbledonu w 2006 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.