Facebook Google+ Twitter

Marcin Mortka, Karaibska krucjata, cz. I – Płonący Union Jack

Marcin Mortka urodził się 5 kwietnia 1976 roku w Poznaniu. Podczas studiów pisał do czasopism „Magia i Miecz” oraz „Portal”. Jest autorem powieści „Ostatnia saga”, „Wojna runów”, „Świt po bitwie”, "Ragnarok 1940” oraz „Karaibska krucjata”.

Okładka książki Fot.: Lesław Adamczyk / Fot. Fabryka SłówKapitan Billy O'Connor jest dżentelmenem. Jest również kapitanem okrętu „Magdalena”, najmującym się do najbardziej beznadziejnych misji. Zadania z rodzaju prostych zwykle zawala, ale udaje mu się wyjść bez szwanku z pozornie samobójczych przedsięwzięć.

Jako dezerter z angielskiej marynarki, który swój ukochany okręt zdobył w nieczystej walce i obsadził załogą złożoną z wyrzutków i przestępców, pływa po karaibskich wodach, walcząc z piratami, Francuzami, Hiszpanami i kim popadnie. Dumny i szlachetny, zwykł zakochiwać się w nieodpowiednich kobietach i nie słuchać niczyich rad.

Lojalni oficerowie, duchy dawnych piratów oraz diabeł morski muszą się porządnie starać, żeby nakierować kapitana na właściwe tory. Billy będzie walczył z piratami, ratował piękne damy, przy okazji pójdzie z odsieczą dla oblężonego miasta oraz wywoła niedużą wojnę. W powieści przewijają się bitwy morskie i lądowe, ucieczki, intrygi, zdrady, sztormy i skarby ukryte na bezludnej wyspie, a także więzienia, podłe tawerny i bogate porty, czyli wszystko to, co kojarzy się z romantycznym korsarstwem.

W przygodach towarzyszą mu maniakalny cieśla, artylerzysta - piroman, straszliwy kuk i chór klnących z wprawą papug. Z ich pomocą istnieje cień szansy, że „Magdalena” ze swą załogą i kapitanem w cudowny sposób wybrną z każdej opresji. Dzięki lekkiemu stylowi i garści humoru książkę czyta się szybko i przyjemnie. Powieść kończy się zapowiedzią kolejnych przygód kapitana opisanych w drugiej części pod tytułem „La Tumba de los Piratas”, na którą z niecierpliwością będę czekał.

Czytaj też: "Karaibska krucjata: Płonący Union Jack" Marcina Mortka - recenzja

Wydawnictwo Fabryka Słów Lublin
Liczba stron: 424
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7574-500-9
Data wydania: 2011
Projekt i ilustracja na okładce: Paweł Zaręba

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Przeczytam w wolnym czasie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiedziałem nawet, że polski autor wybrał się w tak daleki strony. Przygody w tropikach przezywała kiedyś J. Chmielewska, co prawda nie z piratami ale też wyszła z nich wzbogacona :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grażyna  Gjowiak
  • Grażyna Gjowiak
  • 27.06.2011 00:19

Bardzo dziękuję za zachętę do przeczytania książki Marcina Mortka.Jestem
przekonana,że to fascynująca pełna przygód lektura,do której
z przyjemnością zajrzy niejeden czytelnik podczas tego lata
Serdecznie pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyśmienita lektura na wakacje... zwłaszcza te nad morzem :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuje za polecenie!!! Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właśnie wczoraj publikowałem na link recenzję tej książki. Widocznie nie tylko mi się spodobała:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Robert masz absolutną rację, ale książkę warto przeczytać.Lekka i stanowi ucieczkę od korsarstwa w polityce jaką obdarzają nas "nasi" politycy.Pozdrawiam Cię najserdeczniej szlachetny Robercie Ramark.
@Adasiu warto przeczytać na luziku.Pozdrawiam cieplutko Was i Nutkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wpradzie morskie klimaty, to... nie moje klimaty, ale gdy mi wpadnie w ręce, przeczytam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

''RAGNAROKIEM'' P.Mortka mnie nie przekonał. Piraci w naszym polskim wydaniu kojarzą mi się z kapitanem Martenem i jego przygodami według J.Meissnera. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzięki za polecenie książki, wakacje, urlop..przyda się coś "dobrego" na nie pogodę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.