Facebook Google+ Twitter

Marcin Mroziński: "Staram się rozwijać w każdą stronę". Wywiad

Marcin Mroziński, piosenkarz, aktor teatralny i telewizyjny, prezenter. Od dziecka marzył o śpiewaniu i konsekwentnie realizuje swoje marzenia. Reprezentował Polskę w 55. Konkursie Piosenki Eurowizji Oslo 2010 oraz w międzynarodowym festiwalu Suncane Skale 2012 w Czarnogórze. O swoich aktualnych zajęciach i planach na nadchodzący rok opowiada Czytelnikom Wiadomości24.pl.

Marcin Mroziński / Fot. Kasper Zborowski - Weychman, zdjęcie otrzymane od Marcina MrozińskiegoAktor, piosenkarz czy prezenter? W którym wcieleniu czujesz się najlepiej?
Z zawodu jestem aktorem, z pasji śpiewam, a prezenterem telewizyjnym jestem dla zabawy. Od kiedy pamiętam starałem się rozwijać w każdą możliwą stronę. Brakowało mi tylko talentu do tańca, więc chyba ta dziedzina sztuki idzie mi najgorzej. Ale jeśli miałbym wybrać jedno z moich licznych "ja", to wybrałbym śpiewanie. Bo od tego się wszystko zaczęło. A było to dokładnie 18 lat temu. Aż ciężko uwierzyć, ale wtedy po raz pierwszy stanąłem na scenie i dotąd z niej nie zszedłem. Po prosto to kocham.

Od kilku miesięcy przebywasz w Hamburgu. Nad czym pracujesz?
Przeniosłem się do Niemiec na jakiś czas na kontrakt zagraniczny z firmą musicalową. Gram w spektaklach i podróżuję z nimi po Europie. To bardzo ciekawe doświadczenie. Odszedłem z Teatru Roma w Warszawie, w którym przepracowałem 5 lat i zdecydowałem rzucić się na głębszą wodę. Brak znajomości języka niemieckiego był dużym wyzwaniem, ale wiem, że było warto. Uczę się wielu nowych rzeczy, a przy okazji odkładam pieniądze na płytę, z której wydaniem zwlekam od dłuższego czasu. Ale chcę ją wydać z własnych pieniędzy, bo marzę o tym, żeby była moja w każdym milimetrze muzyczno- produkcyjnym.

Miałeś okazję zagrać w polskich wersjach dwóch światowej sławy musicali. Wcieliłeś się w role Raoula de Chagny w "Upiorze w Operze" oraz Mariusa Pontmercy w "Les Misérables". Jest jakaś rola, o której marzysz?
Raoul był moim scenicznym debiutem. Na trzecim roku studiów na Wydziale Aktorskim Akademii Teatralnej w Warszawie wygrałem casting i tak zaczęła się moja musicalowa przygoda. Później zagrałem jeszcze w kilku innych mniejszych tytułach i po zakończeniu spektaklu "Upiór w operze" wygrałem kolejny casting na rolę Mariusa w "Les Miserables". Nie muszę chyba wspominać, że był to dla mnie duży zaszczyt zagrać w tych mega produkcjach. Jest bardzo dużo ról, które chciałbym jeszcze mieć na swoim koncie. Musical na naszym rodzimym rynku wciąż jest jednak w niszy produkcyjnej i dla porównania na samym londyńskim West Endzie jest ponad 20 teatrów musicalowych, w Warszawie jest jeden i pół. Oczywiście marzę o zagraniu na londyńskiej scenie i do tej pory moje marzenia się spełniają, więc mam nadzieję, że i to dojdzie do realizacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Fajny wywiad :)...Czekam na płyte :) Pozdrawiam ! :), a i piosenka też sympatyczna ;))
p.s: pamietny Idol :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja też rozmawiałem z Marcinem Mrozińskim, tyle że tancerzem z You Can Dance. Wywiad Rafała jest też interesujący - bardzo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.