Facebook Google+ Twitter

Marcinkiewicz: Lubię przelatywać Europę i robię to często

- Europa jest bardzo ładną dziewczyną – mówił Kazimierz Marcinkiewicz we Wrocławiu. - Spędziłem z nią dwa dni w 2005 roku. Spałem wtedy może z dwie godziny. Ale zrobiłem to, co miałem – dodawał.

Kazimierz Marcinkiewicz w czasie wykładu. / Fot. Radomir WitSpotkanie z byłym premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem przyciągnęło tłumy zainteresowanych. Sala im. Unii Europejskiej na wydziale Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego była szczelnie wypełniona przez ludzi w różnym wieku, którzy przyszli posłuchać wykładu Kazimierza Marcinkiewicza.

Tematem spotkania była „Polska w Europie, Europa w Polsce”. – To jest mój temat, nie nadany. Ale głupio, że go wymyśliłem. Dziś wiem – żartował z siebie Marcinkiewicz. Wykład rozpoczął redaktor naczelny wrocławskiego wydania Gazety Wyborczej (która był organizatorem spotkania) – Jerzy Sawka. Powitał zgromadzonych gości i przekazał głos byłem premierowi.

Kazimierz Marcinkiewicz nie ukrywał, że przygotował się do spotkania. Swojemu audytorium zdradził nawet, że przygotował notatki, z których będzie korzystać. Widać było, że przygotował się profesjonalnie do wykładu. Były premier nie ukrywał również, że denerwuje się spotkaniem. Po jego ruchach można było wywnioskować, że boryka się ze sporą tremą. – Jak założyłem okulary, to czuję się mniej stremowany – mówił. Zdradził później, że nic przez nie nie widzi, ponieważ używa ich zazwyczaj do czytania. Publika odpowiedziała śmiechem. Wraz z upływem czasu, trema byłego premiera stawała się coraz mniej widoczna - widać było, że Kazimierz Marcinkiewicz rozluźnił się. Często nawiązywał kontakt z audytorium, dużo żartował – goście odpowiadali śmiechem.

- Co jest centrum Europy? Jaka kultura? – pytał były premier. Zaznaczał przy tym, że obecnie Europa kojarzona jest głownie z zachodnią częścią. Ubolewał nad tym, że kraje centralne i wschodnie, pomimo równego statusu we Wspólnocie, nie są z nią bezpośrednio kojarzone.
Szczelnie wypełniona sala. W oczekiwaniu na byłego premiera. / Fot. Radomir Wit
Kazimierz Marcinkiewicz poruszył kwestie najważniejszych problemów Unii Europejskiej. Mówił o terroryzmie, globalizacji i zróżnicowaniu rynków gospodarczych. – Europa nie poradzi sobie z globalizacją bez wspólnego organizmu – dodawał. - Dlaczego jest ta, że prezydent Stanów Zjednoczonych podejmuje decyzje o walce z terroryzmem? – pytał. Kazimierz Marcinkiewicz skupiał się również na polityce obronnej i militarnej Unii. Próbował znaleźć optymalne rozwiązania, które powinny zostać niezwłocznie wdrożone w życie. Były premier skupił się też na problemie edukacji. Zaznaczał, że najważniejsze dokonania naukowa mają miejsce w USA. Proponował prowadzenie wspólnej polityki nauki i nowoczesnych technologii przez wszystkie kraje Unii. Przestrzegał przed możliwością stania się tynkiem zbytu. Poruszył też kwestie związane z Wrocławiem. – Powstanie Europejskiego Instytutu Technologicznego we Wrocławiu to duża szansa, to bardzo ważne – mówił. Były premier zauważył, że Polska zajmuje drugie miejsce na świecie pod względem ilości firm rozliczeniowych. – To jest nasz kapitał – zauważał.
W oczekiwaniu na grad pytań. / Fot. Radomir Wit
Kazimierz Marcinkiewicz mówił o potencjale rozwojowym, jakim jest Unia Europejska. Zwrócił uwagę, że w planach dotacji na lata 2007-1013 Polska ma otrzymać 100 mld euro, co jest ogromną kwotą. – Pieniądz zmienia świat. On tu jest, on tu leży, nawet tu na rynku wrocławskim – zaznaczał.

Były premier radził zastanowić się nad miejsce Polski w Unii Europejskiej. – Nasze ostatnie dwa lata (…) to za mało. To tylko obrona naszych interesów – powiedział. Zaznaczał, że Polska w światowych gazetach jawiła się fatalnie. Radził, co należy w naszym kraju zmienić i na, co należy teraz postawić – w jakim kierunku rozwijać poszczególne sektory.

Kończąc swój wykład zwrócił uwagę na to, co w Europie najcenniejsze – na młode pokolenia. Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził, że tylko pokolenie młodych ludzi jest w stanie dokonać zmian. Odniósł się też do minionych wyborów parlamentarnych, zaznaczył, że były one dowodem na to, że młode pokolenie wzięło sprawy w swoje ręce.

Po wykładzie publiczność mogła zadawać własne pytania. Jeden z pierwszych pytających, w nawiązaniu do wykładu premiera, zaczął: - Przeleciał Pan Europę, żeby się z nami tutaj spotkać. Publiczność zareagowała śmiechem. Kazimierze Marcinkiewicz nie pozostał dłużny i zripostował pytanie: - Lubię przelatywać Europę i robię to często.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.