Facebook Google+ Twitter

Marcinkiewicz na czołówkach gazet

Dymisja premiera zdominowała pierwsze strony sobotnich gazet.

Gazeta Wyborcza twierdzi, że w ostatnich tygodniach premier kilka razy naraził się prezesowi Kaczyńskiemu. Powołał zespół ekspertów, który ma opiniować kandydatów do władz spółek skarbu państwa. Było to votum nieufności wobec ministra skarbu Wojciecha Jasińskiego, zaufanego człowieka Kaczyńskiego. Po dymisji Zyty Gilowskiej premier nie konsultował z prezesem PiS powołania Pawła Wojciechowskiego na stanowisko ministra finansów.
– Za zdrajcę Jarosław Kaczyński uznał premiera po spotkaniu z Tuskiem - mówią politycy PiS. Kaczyński miał też pretensje do Marcinkiewicza, że nadużył swojej popularności. - Uznał, że jest związana z nim samym, a nie że wynika ze zwycięstwa wyborczego PiS i prezydenta Kaczyńskiego - twierdzi działacz PiS.
Zdaniem rozmówców Wyborczej to Jarosław Kaczyński zasugerował premierowi, że powinien podać się do dymisji. - Przed posiedzeniem komitetu wezwał do siebie Marcinkiewicza i dał mu czas na dymisję do godz. 20 - opowiada jeden z nich. - Gdyby premier się nie zgodził, sytuacja byłaby niezręczna. Musielibyśmy zgłosić w Sejmie wniosek o wotum nieufności dla własnego premiera.

Rzeczpospolita spekuluje, co będzie dalej. Rada Polityczna PiS zapewne rekomenduje prezesa partii na nowego premiera. Wraz z Marcinkiewiczem odejdzie cały rząd – pisze Rzeczpospolita. Oczywiście - Kaczyński może zaprosić do swego gabinetu część obecnych ministrów. Ale nie wszystkich. Według nieoficjalnych informacji na utrzymanie posady nie ma szans świeżo upieczony szef resortu finansów Paweł Wojciechowski. Jego następcą, według wczorajszych spekulacji, może być obecna wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska. Na zmianach w rządzie może skorzystać Samoobrona. Dla Andrzeja Leppera wymiana premiera stanie się dobrą okazją do przypomnienia postulatów Samoobrony - stanowisk w ministerstwach, specsłużbach, mediach i spółkach Skarbu Państwa.

Życie Warszawy oprócz informacji o dymisji Marcinkiewicza pisze, iż prokuratura zbada, czy internetowy filmik „Pasja według Benny Hilla” nie obraża uczuć religijnych. Środowiska katolickie wzywają do bojkotu portalu o2.pl, który zamieścił link do kontrowersyjnego obrazu.

Odnośnik do krótkiego filmu na stronie smog.pl (element serwisu o2.pl) pojawił się 19 czerwca. Obraz to zlepek fragmentów głośnej produkcji „Pasja” Mela Gibsona oraz muzyki z satyrycznego programu Benny Hilla. Akcja jest w niektórych momentach nienaturalnie przyspieszona, powtórzona lub cofnięta. Wybrane sceny przedstawiają najbardziej dramatyczne momenty męczeństwa i śmierci Jezusa Chrystusa.

Produkcją poczuł się urażony internauta Piotr Szulc, który postanowił sprawę zgłosić do prokuratury. Na portalu internetowym kosciol.pl zaapelował do innych, by tak jak on zaczęli bojkotować serwis o2.pl. Informacja bardzo szybko rozeszła się po innych katolickich stronach i wywołała żywiołową dyskusję. Prokuratura Rejonowa Warszawa Ochota, do której trafiło zawiadomienie, na razie nie chce wypowiadać się o tej sprawie. – Osobie, która dopuściła się obrazy uczuć religijnych, grozi kara do dwóch lat więzienia – mówi prokurator Marta Białobrzeska.

"Dziennik" przewiduje, że Nadciąga burza o reklamę środków antykoncepcyjnych. W PiS zrodził się bowiem pomysł, by wprowadzić zakaz emitowania w telewizji takich spotów przed godziną 23, czyli tak samo jak alkoholu i papierosów. Seksuolodzy są oburzeni. Życie seksualne to nie używki - mówią.

Politycy PiS nie chcą już tolerować telewizyjnych reklamówek prezerwatyw w najlepszych porach oglądalności. Protest zapowiadają wiceminister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska i doradca premiera ds. rodziny Hanna Wujkowska. Obie panie mają już wsparcie polityczne w Sejmie. - Trzeba zastanowić się nad zakazem reklamowania prezerwatyw przed godziną 23. - przyznaje Paweł Kowal, szef Sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu z PiS.

- Jeżeli przeciwko tym reklamom zaprotestują rodzice, to będzie to wystarczająca przesłanka do zmiany prawa - mówi Tadeusz Cymański, wiceszef klubu PiS i wiceprzewodniczący komisji polityki społecznej.

Lekarz ginekolog i seksuolog Grzegorz Południewski, były prezes Towarzystwa Rozwoju Rodziny, jest przeciwny spychaniu reklam prezerwatyw na późne nocne godziny. - Uważam, że reklama środków antykoncepcyjnych ma charakter informacyjny i powinna być emitowana w ogólnodostępnym czasie - przekonuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.