Kazimierz Marcinkiewicz uważa, że dobrze zrobił odwołując swoją wizytę w Berlinie 11 sierpnia, powodu otwarcia wystawy o wypędzeniach.
Były premier, pełniący funkcję prezydenta Warszawy, odwołał planowaną wizytę po tym, jak w stolicy Niemiec otwarto wystawę o wypędzeniach, zorganizowaną przez Erikę Steinbach. Marcinkiewicz wyjaśnia, że gdyby wtedy pojechał do Berlina, to musiałby zaprotestować przeciwko wystawie, której przesłanie zmierza, jego zdaniem, do zafałszowania historii. W ten sposób sprawa wystawy przysłoniłaby kwestię współpracy Warszawy z Berlinem.Zobacz także:
Artykuły
(97)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.31)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1943)