Facebook Google+ Twitter

Marcinkiewicz po raz enty

O Marcinkiewiczu nie może być cicho. To mu szkodzi. Potrzebuje uwagi mediów jak ryba wody. Ale takiego powrotu nikt się nie spodziewał, samego zainteresowanego pewnie nie wyłączając.

Jak usłyszałem pierwsze informację o romansie Marcinkiewicza, początkowo myślałem, że to żart. Może próba powrotu do polityki, wszak wybory do Europarlamentu się zbliżają. Zgodnie ze znaną zasadą, że nie ważne co mówią, ważny jest sam szum medialny. Albo polityczni przeciwnicy chcą zniszczyć twardziela, co to się cieniasów nie boi...

Obie możliwości okazały się fałszywe. Otóż, co się rzadko w takich sprawach zdarza, plotka okazała się prawdziwa. Kazimierz z żoną się rozwodzi i nowe życie zaczyna. A tu zamiast szczęścia życzyć zakochanym, polskie media ( i dziennikarze, choć nie wszyscy) atak przeprowadziły. Jak się można dowiedzieć z "Dziennika" hipokryzja mało, że nie szkodzi, to jeszcze ma właściwości lecznicze. Lud, choć sam zły, lubi patrzyć na rządzących, w domyśle autorytety, co są nieskalane i żyją w zgodzie z zasadami moralnymi. A jak nie żyją, to niech chociaż udają.

Zatem, gdyby Marcinkiewicz zdradzał żonę permanentnie przez dwadzieścia lat z kochanką, to wtedy byłoby wszystko w porządku. A że cicho nie siedział, tylko powiedział prawdę, to politykę psuje, lud i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze. Gratuluję takiego wywodu i apologii hipokryzji. Najsmutniejsze, że większość prasy popada w podobny ton. A to, że żony żal, a to, że teraz się okazało kto naprawdę jest cieniasem. Rozczarowany jestem również postawą Zbigniewa Chlebowskiego, który chyba średnio rozumie słowo liberalizm.

Oczywiście, mogą irytować zdjęcia (które sam Marcinkiewicz dostarczył) oraz szczery wywiad udzielony tabloidowi. Ale wybrał mniejsze zło. W dzisiejszych czasach paparazzi są w stanie złapać polityka w najmniej spodziewanym momencie, a o sytuacji opowie "zaprzyjaźniona" osoba. Dlatego lepiej samemu przerwać lawinę spekulacji. Wbrew temu, co sądzą piewcy moralności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Oczywiście plus. Aktualny temat. Popularny gość. Idol mediów. Przykład piorunującego awansu politycznego. Przykład "godny naśladowania" - jak należy odpłacać tym co się przyczynią do naszej nominacji. I wreszcie - okrzyknięty przez media - narodowy bohater. Za odwagę, za uczciwość, za prawość. No bo jak mu nie przypisać tych zalet skoro publicznie ogłosił, wszem i wobec, że porzucił "starą" rodzinę a zakłada nową. Politycy wszystkich opcji - bierzcie przykład z Marcinkiewicza. Albo - wznieście się na szczyty bezinteresowności i wystawcie na bezpartyjnego kandydata na Prezydenta. Polacy napewno docenią Jegi zasługi dla Kraju i wybiorą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kukiełka i tyle. Był, jest i pewnie nią pozostanie ten pan. Ale przy okazji ładnie obnażył hipokryzję pewnych panów. I za to plus autorowi.;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla mnie zawsze był kabotynem, teraz jest pajacem z podrzednego cyrku ponieważ:

"Rozbrajajaco szczere" wyznania dotykaja i upokarzają zone i dzieci. A to juz jest zwykłym swiństwem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykład p. Marcinkiewicza pokazuje dobitnie, że Polska to Katoland. Lepeij jest żyć z nową kobietą w ukryciu niż oficjalnie ogłosić, że się rozwodzi. Czy ich związek (małżeństwo Marcinkiewiczów) można nazywać małżeństwem??? Oni będąc niby "razem" byli od wielu lat osobno wodzeni na pokusy. Jeżeli się zdecydowali na zamieszkanie osobno to była tylko kwestia czasu, że niechybnie nastąpi rozłam w małżeństwie. Ile można być bez ...? Natura zawsze wzycięży nawet najtrwalsze charaktery. Uważam, że powinniśmy zostawić p. Marcinkiewicza i jego obecną Damę w spkoju. PO i tak już go ukarała nie wystawiając jako kandydata na europarlamentarzystę. Cała Polska znów będzie szukała Mu pracy????

Komentarz został ukrytyrozwiń

nic nie rozumiesz. Kazio jest cienki, bo robienie spektaklu na łamach tabloidów, wypisywanie głupot na blogu a potem zaprzeczanie im poprzez popisywanie się zdjęciami kochanki jest żenujące, oraz wyrządza krzywdę jego rodzinie. załatwił sprawę, jak typowy wieśniak, któremu się wydaje, że jest jak Sarkozy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, takie zdjęcia i wywiad mogą irytować, Na przykład mnie. Z jednego powodu. Oznaczają, że Marcinkiewicz nie wyklucza powrotu do polityki. I tylko z tego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.