Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Ludzie > Marcinkiewicz: Polska polityka jest byle jaka

Dział: Ludzie

Ocena: 5pkt

Oceń:

Marcinkiewicz: Polska polityka jest byle jaka


O tym, przez kogo Polska nie została mistrzem świata, dlaczego Sikorski byłby lepszy niż Komorowski, kto jest nienakarmioną bestią i kogo w Platformie zżera pycha, z byłym premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem rozmawiają Anita Werner (TVN 24) i Paweł Siennicki.

K. Marcinkiewicz / Fot. Maciej Jeziorek/PolskapresseDlaczego Pan zniknął?
Bo nie ma czego komentować. Polska polityka stała się tak jałowa, byle jaka, rzadko merytoryczna.

Kiedyś też nie było czego komentować, a strach było otworzyć lodówkę, bo mógł w niej być Kazimierz Marcinkiewicz.
No i dostałem po głowie. Nauczyłem się, że media to maszynka, która może bardzo wysoko wybić człowieka i bardzo szybko potem ściągnąć na ziemię.

Co to znaczy?
To jak kopanie się z koniem. Z mediami chyba nikt na świecie nigdy nie wygrał. Lepiej trzymać media na dystans, a mnie dystansu zabrakło.

Twórca polityki "tabloidowej" żałuje, że stworzył potwora?
Żeby być dobrym premierem, musiałem użyć PR-u. Ale kiedy byłem szefem rządu i wydarzyła się katastrofa w Katowicach, zawaliła się hala targowa, nie znajdziecie ani jednego mojego zdjęcia na miejscu akcji, dopiero jak następnego dnia przyjechał prezydent. Za to w 2006 r. Jarosław Kaczyński prowadzony przez tych samych PR-owców zdobył pierwsze miejsce w ilości okładek. Wyprzedził nawet Dodę. I o tym nikt nie mówi, że to był PR.

I co?
Z tabloidami przegiąłem. I tyle. Tabloidy wykorzystywały mnie, karmiły się mną, a potem wypluły. Przestrzegam wszystkich polityków: uczcie się na moich błędach.

Zobacz także:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Bartłomiej Kowalewski 14.06.2010 06:17

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 51

Polityka działa jak narkotyk dla wszystkich jest toksyczna. Najczęściej osłabia a potem eliminuje zdrowy rozsądek w następstwie instynkt samozachowawczy a w konsekwencji prowadzi do umysłowego trwałego kalectwa.
Możecie mi wierzyć lub nie ale pobieram ten narkotyk już czwartą kadencję rady. Jestem fazie utraty zdrowego rozsądku bo obliguje mnie głosowanie zgodnie z klubem a nie z rozsądkiem. Zapaliła się pierwsza lampka /horyzont/ jak ją świadomie zignoruję to nastąpi kontakt z ziemią oby był tylko bolesny a nie ostatni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 11.06.2010 09:30

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 54

Marcinkiewicz jest typowym przykładem, że uczciwi w polityce nie mają żadnych szans. Polacy lubią tylko ładne słówka i obiecanki a potem to jakoś będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.