Facebook Google+ Twitter

MarcoPolo. "Moja podróż na wschód do krain odległych i niezbadanych"

Któż nie zna fascynujących i niewiarygodnych przygód Marco Polo? Wędrówki legendarnego Wenecjanina opisano już w wielu książkach, biografiach, ukazano w adaptacjach filmowych. Wydawnictwo "Debit" postanowiło wydać książkę dla dzieci o podróżach Marco Polo, spisanych przez niego.

 / Fot. DEBITMarco Polo jako młodzieniec wyrusza wraz z ojcem i wujkiem do Kataju (tak nazywał Chiny). Weneccy kupcy mają misję do spełnienia na dworze chińskiego władcy, a młody Marco jest żądny przygód i pragnie odkrywać nieznane kraje i kontynenty. Wbrew swojej woli jest wychowywany na kupca i ma kontynuować rodzinne tradycje. Młodzieńcowi nawet przez myśl nie przejdzie, że spędzi w podróży prawie ćwierć wieku, zwiedzi Azję i zyska szacunek samego chana chińskiego imperium. Marco przez wiele lat ma możliwość podglądania zwyczajów na dworze chińskim i poza nim. Poznaje wynalazki, technologie, które w XIII i XIV wieku nie były znane w Europie. Papierowe pieniądze zwane jedwabnymi banknotami, niezwykle wytrzymałe statki - chińskie dżonki czy nawet kompas wywołują u Marco Polo zdziwienie i dreszcze emocji. Wenecjanin chłonie wiedzę, stara się jak najlepiej poznać życie mieszkańców, aby w przyszłości wszystko opisać. Jego spostrzeżenia zawarte w notatkach inspirują podróżników przez wiele następnych stuleci. Książka jest wzorowana na oryginalnych rękopisach, w dodatku bogato zdobiona.

Fot. strony / Fot. M.MazikWłaśnie ta bogato ozdobiona księga powinna od razu zjednać serca najmłodszych czytelników. Wielka księga Marco Polo jest wydana w klasycznej, pozłacanej oprawie. Już początek książki pokazuje ogrom pracy rysowników, którzy każdą stronicę wzbogacili pięknymi rysunkami, niezwykłą ilością szczegółów, detali. Książka jest nie tylko relacją Marco Polo - to swoistego rodzaju encyklopedia w pigułce Chin i innych krajów, które podróżnik zwiedził. W dodatku informacje są przystępne dla dzieci - podane w przyjemnej formie. Faktycznie w każdym rozdziale znajdują się doklejanki, małe książeczki, które można rozłożyć, zajrzeć do wewnątrz. Są więc mapki imperium, złoto-barwne repliki tabliczek władzy, które otrzymywali wysłannicy chana, ciekawostki na temat innych religii, tajemniczych asasynów i ich twierdzy, egzotycznej fauny, chińskich wynalazków i inne ciekawostki. To niewątpliwa zaleta książki.

Połączenie legendarnych opowieści Marco Polo wraz z funkcjonalną i interesującą dla dzieci oprawą graficzną to strzał w dziesiątkę. "Marco Polo. Moja podróż na wchód do krain odległych i niezbadanych" pod red. Pauliny Kielan zapewni dziecku rozrywkę na wiele wieczorów, w przystępny i bezbolesny sposób pozwoli przyswoić wiedzę i przede wszystkim pobudzi wyobraźnię. Nie ma się czemu dziwić, jeśli dziecko po przeczytaniu książki będzie miało nowego herosa - będzie nim Marco Polo. Nie ma się też czego obawiać - to niewątpliwie wzór uporu w dążeniu do spełnienia marzeń i tolerancji w stosunku do innych ludzi.

Marco Polo stwierdził kiedyś, że nie zapisał nawet połowy rzeczy, które widział. Wielka szkoda, że tego nie uczynił...

Wydawnictwo DEBIT 2010.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ja natomiast jestem szczęśliwym właścicielem "Opisania świata". To autentyczne wspomnienia Marco Polo wydane dawno, dawnoooo temu. Polecam dla starczych dzieci :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że tak:) - to relacja Marco Polo, bogato ilustrowana. Książka podróżnicza, tylko krótsza od grubych książek Pałkiewicza czy nawet reportaży Kapuścińskiego, bo wydana dla dzieci. Historie opowiedziane słowami weneckiego kupca są o tyle ciekawe, gdyż świat w którym żył i zwiedzał już nie istnieje. To zamierzchła przeszłość.

To jedyny minus dla "nieco większego dziecka" - książkę zbyt szybko przeczytasz a dzieciom można czytać fragmentami i powracać do nich.

Zawsze interesowały mnie książki podróżnicze - ten tytuł dla mnie: bomba!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Spoko recenzja, ale mam pytanie. Sądzisz, że nieco większe dzieci też z przyjemnością zagłębią się w przygody młodego Marco? Konkretnie mam na myśli siebie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.