Pozycja materiału w rankingach:
Marek Hłasko nie mógł żyć bez Polski, ale nie mógł także do niej wrócić. Ile w tym jego winy, ile PZPR-owskich decydentów, którzy mu ten powrót uniemożliwiali?
Wyjechał z Polski jako tryumfator z przyznaną pierwszy raz po wojnie Nagrodą Wydawców i przed premierą pokazu filmu „Pętla” Wojciecha Jerzego Hasa, zrealizowanego na podstawie jego powieści. Film zebrał pochlebne recenzje, Hłasko zjadliwą krytykę "Polityki" i "Trybuny Ludu".
opowiadanie - Baza Sokołowska. Nagle zrobiło się głośno o młodym zdolnym pisarzu dzięki nietypowemu stylowi twórczości, a także niekonwencjonalnemu zachowaniu i stylowi ubioru. Hłasko stał się odtąd postacią młodego pokolenia, symbolem nonkonformizmu. Od razu zyskał światowy rozgłos, a prasa (z powodu uderzającego podobieństwa) nazwała go polskim Jamesem Deanem.Zobacz także:
Artykuły
(78)
Galerie
(40)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: Frankfurt am Main / Gliwice | Kraj: Niemcy / Polska
O mnie: W życiu każdy powinien wykorzystać swoje pięć minut. Pragnę, by moi najbliżsi w rodzinie mieli pewność, że nie oddaję życia walkowerem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Olga 19.06.2011 17:21
"Co się tyczy Pana krytyki, powiem krótko: krytykować łatwo, samemu napisać trudniej. To uwaga na przyszłość!" - Panie Rajmundzie, z tymi słowami uważałabym, gdyż pan Andrzej Czyżewski (a mam nadzieję, że to ten sam, o którym myślę) napisał biografię Marka Hłaski. W dodatku jest jego krewnym, toteż sporo wie.
Rajmund Czok 02.06.2011 16:30
Nic mądrzejszego Pan nie mógł napisać? Treść artukułu (rzekomo z Wikipedii) ma się, jak pięść do nosa. Na przyszłość proszę o trochę więcej rozwagi, szanowny komentatorze.
daniel Moskwa 01.06.2011 23:20
Tekst mocno powielony treściami żywcem z Wikipedii.Nieładnie.
Isabella Degen 31.05.2011 21:36
Bardzo dobry artykuł, szkoda że nie został w serwisie wyeksponowany. Marek Hłasko to ważna osobowość we współczesnej polskiej literaturze okresu komunizmu. W każdej biografii są blaski i cienie, wydarzenia ważne i ważniejsze. Nie można skupiać się na drobiazgach, chodzi o nakreślenie postaci a autor zrobił to doskonale.
Krystyna Nita 31.05.2011 21:00
Pisząc przedmówca miałam na myśli Pana Andrzeja.
Krystyna Nita 31.05.2011 20:08
A czy jest jakaś jedna obiektywna prawda dotycząca Marka Hłaski? Myślę, że mój przedmówca "czepia się" drobiazgów.
Uważam, że Pan Rajmund doskonale opisał osobowość Hłaski.
O wiele surowiej wspominał go Andrzej Bobkowski...
Rajmund Czok 31.05.2011 19:53
Szanowny Panie Andzreju, wymądrzanie i udawanie znawcy to pewnie Pana specjalność. Marka Hłasko poznałem osobiście w Niemczech w mroźnym styczniu 1959 roku na frankfurckim lotnisku przed odlotem do Izraela. Nie opisałem jego ówczesnego stanu psychicznego, kompletnego załamania i bezradności. W Izraelu chciał się zatrudnić jako barman. W krótkim szkicu trudno opisać jego przebogatą i skomplikowaną biografię. Co się tyczy Pana krytyki, powiem krótko: krytykować łatwo, samemu napisać trudniej. To uwaga na przyszłość!
Andrzej Czyżewski 31.05.2011 18:07
Dobrze by było, aby przed napisaniem takiego artykułu o Marku Hłasko jego autor zapoznał się z lepiej z jego biografią. Zbyt dużo jest w tym tekście przeinaczeń i wiadomości nieprawdziwych. A wystarczyłoby choćby uważniej zapoznać się z tym, co jest na stronie poświęconej temu pisarzowi. Choćby wiadomość ostatnia. Himilsbach miał bardzo niewiele wspólnego ze sprowadzeniem prochów Hłaski do Polski. Inicjatorką i sprawczynią tego była wyłącznie matka pisarza.
AC
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1943)