Facebook Google+ Twitter

Margaryna niepoprawna politycznie

"Były dwa miejsca, w których nie pozwalałem się obrażać: szkoła i akademik. To były święte miejsca mojej codzienności" - mówi muzyk-poeta, który od chwili telewizyjnego spotu poczuł się rasistowsko zmieszany z margaryną.

 / Fot. materiały prasowe"Chcę, żeby Polacy dowiedzieli się czegoś o Afryce. Z badań wynika, że nic nie wiedzą. Mają w głowie jakiś obraz medialny: głód, wojnę, biedę" - mówi w wywiadzie pan Mamadou Diouf i jest w tym dużo racji.

Ale, szanowny poeto, ile o Polsce wie przeciętny Afrykanin? Taki, który nie kształcił się w Polsce? Czy aby Polska nie jest dla przeciętnego Senegalczyka krajem gdzie ciągle zimno, biali ludzie i biała woda co z nieba leci i zimno w nogi robi? Ile Pan wiedział o naszym kraju przed wylądowaniem w kraju, w którym wszystko Pana zdumiewało?

Palma z murzynkiem istnieje wśród Palm wszelkich na każdej sklepowej półce od 40 lat, ale pan Mamadou Diouf, mieszkający w Warszawie od 27, Palmy z murzynkiem do chwili telewizyjnych spotów prawdopodobnie nie widział i nie kupował; teraz jednakże – sorry - odbiła mu lekko palma na temat Palmy i mamy kolejny temat do nadętej dyskusji, okazję do przepraszania za francuski kolonializm i poetę, który popełnił wierszyk pt.”Murzynek Bambo”. Ja bym tu jeszcze dorzuciła Sienkiewicza, który rasistowskie dyrdymały wciska na temat dwojga Murzyniąt w roli sług białych dzieci.

Co do dalszych żalów pana M.D., potrzebna byłaby opinia prof. Bralczyka, jaką też konotację mają w polszczyźnie rasistowskie "żarty" Rydzyka pod adresem ciemnoskórego kapłana. W tym przypadku jestem całkowicie po stronie pana M.D., ale stawianie w jednym rzędzie Rydzyka i kostki margaryny to dla tej ostatniej wielka ujma; jest to bowiem produkt wielce użyteczny, cieszący się niezmiennie dobrą opinią gospodyń domowych.



Powyższa, interesująca wypowiedź pana M.D. na temat kultury nie obejmuje ważnej dla narodu działki, jaką jest tubylcza kuchnia; jeśli jednak wybuchła sprawa Palmy z murzynkiem, to czas najwyższy uderzyć się w piersi i przyznać, że na tym polu pielęgnujemy wiele innych, rasistowskich akcentów: prócz ciasta w kolorze czekoladowym, czyli murzynka, mamy piernik, który kojarzy się z pierniczeniem o rzeczach, na które pies z kulawa nogą nie zwraca uwagi. Nie wiem, czy pan M.D. zna to określenie, ale podrzucam dla poszerzenia jego znakomitej polszczyzny.

Dodatkowo: białasy, u których się zadomowił, mają w zanadrzu jeszcze parę czarnych kawałków, na które można się obrazić: czarna polewka, czarne wizje, czarny humor, czarna rzepa i ostatni krzyk mody – czarne getry na babskich nogach. Niektórzy tubylcy maja też czarne kręcone włosy, co ja bym na miejscu pana M.D. uznała za małpowanie fragmentów afrykańskiej urody.

Tu z automatu kolejny zgrzyt. Przecież małpowanie kojarzy się z małpami, te zaś żyją na wolności w Afryce i mamy kolejny problem: czy „małpowanie” obraża czy nie obraża.

Na zakończenie dywagacji w sprawie margaryny wypada zamieścić apel: nie używajcie margaryny, bo wam palma odbije a murzynka pod żadnym pozorem nie podajcie na podwieczorek. Zalecam sernik i odradzam opalanie się „na murzyna”.
Skórę należy mieć a’la Edward Cullen: białą i twardą.

I ostatnia prośba: nie nazywajcie, ludzie kochane, tego co jest w środku jajka żółtkiem, bo jak się nam Chińczycy w wolnej chwili obrażą, to leżymy z kretesem. Przyjdzie nam wypiekać murzynka bez jaj i będziemy żreć zakalec.

Na szczęście Chińczycy, z racji niebywałej pracowitości wolnych chwil nie miewają i niepoprawne politycznie żółtko jakoś nam się upiecze.

Ps. Zagadka: kto tu właściwie jest większym rasistą?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Brawo! Powinien to przeczytać pan M.D.... może mu się rozjaśni/rozbieli w ciemnej główce :-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Beato - normalnie mnie skręca ze śmiechu; całkiem jak Ferdka Kiepskiego. :))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

No , nie wiem, albo wypiłam jeden kieliszek wina za dużo, albo ten czarnoskóry gada przez 7 minut o niczym. Nie jestem rasistka, ale uważam, że człowiek powinien być biały. Serdecznie pozdrawiam Pani Jadwigo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniała pani o milionach rasistowskich kierowców jeżdżących po asfalcie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystkiemu winne są stereotypy... wszak winny musi być... Walka z nimi jest ciężka, niewdzięczna i mało efektywna. Powstaje zatem pytanie: czy warto niekiedy kopię kruszyć o jakieś dziwaczne myślenie, a raczej w takim przypadku o niemyślenie?

Jak tu szarpać się z kimś intelektualnie, kto mówi, że "doktory biorą", skoro przecież powszechnie wiadomo, że biorą...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wszystko złoto ci się świeci i nie wszystko co czarne jest Murzynem czy murzynem.
Artykuł rewelacyjny. W wielu umysłach tkwią czarne dziury.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, cały szkopuł tkwi tylko w pierwszej literce.
Zgodnie z 'Zasadami pisowni polskiej' Jodłowskiego i Tuszyckiego
wielką literą pisze się nazwy mieszkańców części świata, planet i krajów, nazwy członków narodów, ras i szczepów, wreszcie nazwy mieszkańców prowincyj.
A zatem:
-'Murzyn' oznacza człowieka rasy czarnej, ale 'murzyn' - człowieka wykonującego pracę za kogoś;
- 'Żyd' oznacza przedstawiciela narodu, natomiast 'żyd' wyznawcę judaizmu lub nieformalnie - liczykrupę, skąpca;
- 'Kozak' oznacza członka dawnego ludu wschodniej Eurazji, a 'kozak' dawnego kawalerzystę lub zawadiakę, odważniaka, chojraka.
Jeśli wypowiadamy się na piśmie, sprawa jest łatwo czytelna. Natomiast w rozmowie dopiero kontekst oraz intonacja wskazuje, o kim mówimy.

P.S. Ostatnie dwie różnice znaczeń, a zatem i innej pisowni przytoczyłam niejako przy okazji, gdyż pierwszy z tej dwójki bywa często opacznie użyty i rozumiany, a drugi...no cóż...jest na czasie w związku z sytuacją u naszych wschodnich sąsiadów -:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zagadka przednia!

A ja, panie Mamadou Diouf, po raz pierwszy zakochałam się właśnie w Murzynku Bambo Juliana Tuwima, i to właśnie Murzynek Bambo skierował moje zainteresowania ku Afryce i kiedy zeń powróciłam, przez blisko 20 lat nie umiałam pozbyć się tęsknoty za jej zapachami i barwami, w tym również za kolorem skóry rdzennych mieszkańców - od zwyczajnie śniadaj aż po czarną niczym heban.
Rdzennego autochtona Afryki zawsze nazwę Murzynem i zawsze powiem, że ma czarną skórę mimo, że istnieją tam również populacje Murzynów o zaskakująco jasnych karnacjach.
A wisienką na torcie rasistowskich absurdów niech będzie moja ulubiona tapeta na wyświetlaczu mojej komórki - czarny, uśmiechnięty mężczyzna w okularach, w białym kapeluszu, z siwiejącym zarostem i aparatem komórkowym przy uchu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prosiło się, prosiło i się oprosiło pani Barbaro :))))))))))))
http://smaker.pl/przepis-cycki-murzynki,42952.html

Chyba nie zdziwię się, jeśli garbaty góral rozpocznie akcję protestacyjną w sprawie "karpatki" ; dwa w jednym!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Genialne, Wreszcie Pani Jadwiga napisała co już od dawna się prosiło ( broń boże z prosiakiem nie ma nic wspólnego. ;) Zagadka przednia! będęca całą gwoździem....
to są kompleksy albo nuta która można grać uprzywilejowania.... tak sobie solę, gdyż pieprzenie też może się z kolonializmem kojarzyć. ;)))

Jeszcze są czarne myśli. Tych nigdy nie udowodnimy. ;)))

a przy okazji:
Tu są jeszcze takie słodkości, kt. nazywały się "główka murzynka" to wielkości jajka ubite białko słodkie oblane czekoladą... niedawno zmieniono i im nazwę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.