Facebook Google+ Twitter

Maria Nurowska i jej powieść "Nakarmić wilki"

"Każdy z nas nosi w sercu wiele wilków, miłość, przyjaźń, nienawiść. Przeżyją tylko te, które nakarmisz!"

Maria Nurowska "Nakarmić wilki" / Fot. okładka książkiMaria Nurowska jest jedną z najbardziej znanych autorek powieści i nowel w Polsce. Zapewne większość z nas czytała (lub przynajmniej słyszała) o takich utworach jak: "Hiszpańskie oczy", "Listy miłości", "Panny i wdowy", "Po tamtej stronie śmierć", "Kontredans", "Postscriptum" i wiele, wiele innych, które musiałabym tu długo wymieniać. "Sprawa Niny S." została przetłumaczona na dwanaście języków (w tym chiński i koreański), a w Niemczech i Francji została bestsellerem.

Jej książki największą popularnością cieszą się wśród kobiet (choć i mężczyźni nie stronią od lektury jej dzieł). Nie należy się wcale temu dziwić, bo one przyciągają. Pozwalają oderwać się od otaczającego hałaśliwego i pędzącego na oślep świata i przenieść się do innego, którego wiele osób szuka.

W książce "Nakarmić wilki" ten inny nieznany świat znajdujemy w Bieszczadach. Te góry od dawna przyciągają do siebie ludzi. W tym miejscu bowiem można odnaleźć ciszę, piękną przyrodę i dzikie zwierzęta oraz przestrzeń dającą poczucie wolności. To tu pewnego dnia zjawia się Katarzyna - główna bohaterka utworu. Przybywa do stacji naukowej, w której są już dwaj mężczyźni: Olgierd i Marcin i zamieszkuje z nimi w domku, który coraz bardziej przypomina ruinę (i nie ma w nim łazienki i ubikacji). Przyjdzie jej tu spędzić w spartańskich warunkach wiele miesięcy.

Jest doktorantką leśnictwa i przyjechała w ten zakątek Polski prowadzić badania do swojej pracy naukowej, którą poświęciła wilkom.

Wilk od zarania dziejów był i jest nadal obecny w kulturze i wierzeniach, szczególnie wśród mieszkańców terenów, na których występuje. Najczęściej przedstawiany jako drapieżca, zabójca i wcielone zło, wzbudzający powszechny lęk wśród innych zwierząt i wśród ludzi. Czasem mówi się i o opiece wilków nad ludźmi (np. w micie o wilczycy i założycielach Rzymu: Romulusie i Remusie). Dostrzegano u wilka niezależność i siłę i często się z nim identyfikowano (przybierając jego imię).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

asia toma
  • asia toma
  • 09.01.2011 19:46

Jestem bardzo ciekawa tej książki. jeśli chodzi o jej inne tytuły to np. o wile bardziej wolę od "Panien i wdów" "Cukiernię pod amorem" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Ale już jej "Listy miłości" bardzo lubię. Tym bardziej jeste ciekawa jak wypadnie w moim odczuciu ten tytuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Cóż, świat w jakim żyjemy zależny jest wyłącznie od indywidualnej jego kreacji i wyobrażenia :) "Marika, nie zgodzę się...ale to temat na dłuższą dyskusję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja ciekawa (5*), aczkolwiek książka chyba nie do końca oscylująca w moich "klimatach".
Swoją drogą, napisałaś Ewo, że "pozwalają oderwać się od otaczającego hałaśliwego i pędzącego na oślep świata i przenieść się do innego, którego wiele osób szuka." Cóż, świat w jakim żyjemy zależny jest wyłącznie od indywidualnej jego kreacji i wyobrażenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak sfinansujecie wydanie książki, to p. Orłowski zapewni wam darmowy egzemplarz do zrecenzowania. A do tego czasu polecam blog: mentat.blog4u.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
czyt
  • czyt
  • 07.01.2011 13:20

Orłowski napisz coś to zrecenzujemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Mariusz Orłowski
Jak napiszesz książkę, to chętnie ją zrecenzuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Badacz wilków uczuciowo zaangażowany w watahę, modlący się i antropomorfizujący zwierzęta, toż to jakiś kolejny gniot New Age. Nie ma lepszych książek do recenzowania?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Postscriptum" - pierwsza powieść Marii Nurowskiej, jaką przeczytałam. A trafiłam na nią całkiem przypadkowo. Kolejna była powieść biograficzna o Ryszardzie Kuklińskim, "Mój przyjaciel zdrajca".

Nurowska jest naprawdę dobra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że teraz to koniecznie należy się wziąć za lekturę, a potem tylko w Bieszczady. Bardzo ciekawa recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książki pani Nurowskiej czytam i bardzo lubię , do tej pory przeczytałem Trylogię Ukraińską (Imię Twoje..., Powrót do Lwowa , Dwie Miłości ). Niedawno , parę dni temu skończyłem Rosyjski Kochanek . Dla mnie liczy się tylko tradycyjna , papierowa książka .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.