10833
51
Pozycja materiału w rankingach:
- We współczesnym teatrze brakuje mi atmosfery. Anegdot, szaleństwa, nonszalancji. My taką atmosferę chcemy tworzyć i chronić - mówi Maria Seweryn. Jak aktorka i szefowa Och-teatru radzi sobie z prowadzeniem sceny teatralnej, co myśli o farsie i za jakimi krytykami tęskni przeczytacie w wywiadzie dla W24.
Och-teatr pochłania mnie całkowicie, a ja z pewnościąSortuj komentarze:
Zapraszam do "KAMPNAGEL" w HH-Winterhude, ten komplex teatrów dzisiejszej sztuki - także trzeba ogrzać sercem! Pozdrawiam
Ps.: W HH-Horn na Washingtonallee 42, (15min od U3-Horner Rennbahn) w malutkim niepozornym teatrzyku w tę sobotę, dn.21 April o godz.20h będzie grana sztuka Christy Wolf "Kassandra". Do zobaczenia w teatrze!
Jak szybko spełniło się moje życzenie :) Dziękuję Pani Lidio za kolejną, interesującą prezentację, tym razem "zza kurtyny".
Działalność obu Pań, Krystyny Jandy i Marii Seweryn, to rzadko spotykany w Polsce przykład połączenia talentu aktorskiego z menadżerskim. Chciałam napisać "ze smykałką do... biznesu", ale jak czytam w artykule, ten "biznes" balansuje na cienkiej niteczce "sukcesu i frekwencji" i wymaga, chyba czasem gorzkiego, kompromisu pomiędzy ambicjami tworzenia "trudnego" teatru a realnym odczytaniem, na co mają apetyt widzowie i jakie sztuki przyniosą zysk.
Podoba mi się, że w przypadku "lżejszych" propozycji nie rezygnuje się (wg zapewnień Pani Marii Seweryn) z utrzymania dobrego poziomu przedstawień i zapewnienia aktorom zawodowej satysfakcji. Uważam, że tylko w ten sposób można "wychować" widza także do odbioru trudniejszego repertuaru.
Obu "prywatnym" teatrom życzę braku pustych krzeseł na każdym przedstawieniu. I zapraszam na prowincję ... do Wrocławia ;) Pozdrawiam, Janina
Wspaniały wywiad, ujmujące słowa. Zanieczyszczone jednak niezbyt stosowną, zarówno przy autorce jak i w temacie, reklamą. Oj, chyba ku upadkowi zmierza wspaniała idea. Ale jak promuje się się przepisywaczy i autorów streszczeń, obcych materiałów, to jest jak jest. Żenada.
W kontekście tego artykułu ukazującego chociażby tylko różnorodność gatunkową proponowanego repertuaru i spojrzenie właścicieli, a jednocześnie twórców na potrzeby publiczności, ciekawie brzmi pogląd pewnego urzędnika, iż "kultura nie jest obowiązkowa"...
Lubię czytać takie wywiady o czymś. Przy okazji można się czegoś nauczyć. Teatrom Krystyny Jandy i Marii Seweryn życzę przetrwania w tych niełatwych dla kultury czasach.
Znowu świetny wywiad! Dużo się dowiedziałam i polecam tę rozmowę tym, którzy teraz tak wiele publicznie dyskutują o dotacjach, kulturze teatru, aktorach, pracy w teatrze, o tym czym teatr powinien być w naszej kulturze.
Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.
Konkursy
DO Roku
Poradniki
Zmiany